piątek, 11 lipca 2014

Stanisław Ż. - skazany, ale nieprawomocnie

Temida we wrocławskim Sądzie Okręgowym miała ostatnio pracowite dni. Finału dobiegał proces członków tzw. "mafii piłkarskiej". 24 czerwca przed Sądem Okręgowym rozpoczęły się mowy końcowe wygłaszane przez prokuratorów, pierwszych oskarżonych i obrońców.

Łącznie w ławie oskarżonych zasiadło 18 byłych sędziów i 6 byłych obserwatorów meczów ligowych z ramienia PZPN. Sprawa dla nas, górowian, jest o tyle interesujący, że na ławie oskarżonych zasiadł znany, niegdyś szeroko się reklamujący - Stanisław Ż.

Przypomnieć wypada, iż niegdyś człowiek ten próbował zrobić karierę w sporcie, polityce (skumał się z SLD i był jego szefem na początku XXI wieku, krótko radnym sejmiku dolnośląskiego, kandydatem na burmistrza Góry w 2002 r., zarządzającym halą "Arkadia" (to była oczywista pomyłka!). W wyborach samorządowych, które mają się odbyć w listopadzie br., górowska SLD wystawiła właśnie kandydaturę Stanisława Ż., który jest członkiem tej partii i szefem Komisji Rewizyjnej (ha!, ha! ha!).  Nie ma nic w tym dziwnego bo on i mają bardzo krótką ławkę rezerwowych.
Sprawa Stanisława Ż. miała swój początek 16 lipca 2009 r., kiedy to wygarnięty został przez funkcjonariuszy CBA z hali  "Arkadia" i przewieziony do wrocławskiej Prokuratury Apelacyjnej, gdzie usłyszał zarzuty. Wrocławscy prokuratorzy postawili Stanisławowi Ż. zarzut przyjęcia łapówki w sezonie 2003/04, podczas trzecioligowego meczu z udziałem Kujawiaka Włocławek. Wówczas Stanisław Ż. złożył wyjaśnienia i został zwolniony do domu. Musiał jednak zapłacić 5 tysięcy złotych kaucji i zgłaszać się na policję.

Zatrzymanie Stanisława Ż., który pełnił wówczas funkcję nie tylko obserwatora PZNP, ale też był szefem szkolenia kolegium sędziów PZPN, wywołało falę artykułów na temat jego osoby, które do dzisiaj można przeczytać w internecie. Krótką je charakteryzując rzec można, iż laurki to nie były!

24 czerwca prokurator zażądał dla Stanisława Ż. kary 1,5 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 4 lata. Ponadto przepadkowi ulega przyjęta łapówa w kwocie tysiąca złotych (na kaszankę mu brakowało?). Prokurator domagał się nałożenia na Stanisława Ż. grzywny w wysokości 7 tysięcy złotych oraz wydania 7 letniego zakazu działalności w profesjonalnym sporcie.

9 lipca wrocławski Sąd Okręgowy wydał wyrok w sprawie Stanisława Z. Uznał go winnym zarzucanego mu przez prokuraturę czynu i wydał następujący wyrok. Były sędzia i obserwator oraz były szef komisji szkolenia kolegium sędziów PZPN, skazany został na rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata. Ponadto Stanisław Ż. ma zapłacić 5 tys. zł grzywny. Sąd nałożył też na Stanisława Z. - 5 letni zakaz działania w profesjonalnym sporcie oraz zwrot 1 tys. złotych przyjętej łapówki. Stanisław Ż. zobowiązany jest do pokrycia kosztów procesu w wysokości 1180 zł.

Wyrok Sądu Okręgowego we Wrocławiu nie jest prawomocny. Stanisław Ż. jest pracownikiem samorządowym i pracuje w Powiatowym Ośrodku Sportu i Rekreacji (dawniej "Arkadia"), jako inspektor. Zapewniam Państwa, że to znakomita fucha, przy której można zanudzić się na śmierć z braku innych zajęć.