czwartek, 29 listopada 2012

Intelektualny złóg Zarządu


5 listopada skierowałem, pismo do Zarządu Powiatu dotyczące plagiatu, który został przedstawiony komisji konkursowej wyłaniającej dyrektora Powiatowego Ośrodka Sportu i Rekreacji, jako samodzielna praca kandydata na dyrektora tej jednostki – Tomasza Krysiaka. Zarząd w swojej łaskawości raczył, kierowany miłosierdziem, udzielić mi odpowiedzi na moje pismo. Sam fakt, że Zarząd Powiatu raczył mi w swoim miłosierdziu i łasce odpowiedzieć – po czasie przewidzianym artykułami KPA – już zasługuje  na najwyższe wyrazy uznania i wdzięczności z mojej strony. Bardzo cieszę się, że Zarząd Powiatu dostrzegł moje istnienie. 

Aż pękam z dumy! Niestety pismo Zarządu Powiatu jest zbyt lakoniczne, ogólnikowe i nie zawiera w sobie niczego takiego, co pozwoliłoby zaspokoić moja niczym nieokiełzaną żądzę wiedzy. A przede wszystkim nie zwiera owo pismo odpowiedzi na nurtujące mnie – i nie tylko mnie – pytania. Zauważam przy tym, że Zarząd Powiatu traktuje mnie jako członka tego gremium, który zadowoli się byle czym, ale zawsze w jak najgorszej jakości intelektualnej. Tu muszę przypomnieć Zarządowi Powiatu, iż na jego szczęście członkiem tego gremium nie jestem, bo w przeciwnym wypadku owo gremium dawno by było rozgonione. Nie mniej przedstawiam Państwu treść swojego pisma, by mogli Państwo ocenić poziom – a raczej brak jakiekolwiek poziomu odpowiedzi ze strony Zarządu Powiatu.

I przytaczam poniżej fragment tzw. „Protokołu nr 32/2012, w którym to członkowie Zarządu debatują nad moim pismem. I zapewniam Państwa, że różne bzdury czytałem w życiu, ale te są ponad to, z czym się spotkałem.

Informuję, że Pana pismo z dnia 5 listopada 2012 r. skierowane do Zarządu Powiatu Górowskiego było rozpatrywane na posiedzeniu Zarządu w dniu 15 listopada 2012r. W posiedzeniu Zarządu uczestniczył Pan T. Krysiak, który złożył ustne oświadczenie iż nie jest prawdą, że koncepcja funkcjonowania POSiR jest plagiatem i przedstawił  pisemną zgodę autora na wykorzystanie pracy. Pan T. Krysiak złożył również pisemne oświadczenie w przedmiotowej sprawie.”

Pan Krysiak łże! Podpisał tzw. „Koncepcję własnym nazwiskiem. Nie zaznaczył wówczas, iż ponad 90% pracy jest chamsko zerżnięte. Ale proszę, jak pięknie Zarząd Powiatu pozwolił mu się wytłumaczyć:

Krysiak złożył ustne oświadczenie, iż nie jest prawdą, że koncepcja funkcjonowania jednostki jest plagiatem i przedstawił pisemną zgodę autora na wykorzystanie pracy (oświadczenie pisemne zostanie złożone w najbliższym czasie).”

Aż się wzruszyłem tę deklaracją! Jakież zaufanie! Oczywiście sam fakt, że cała „Koncepcja …” funkcjonowania POSiR dotyczyła przedszkolaków a nie młodzieży w okresie życia od 16 do 20 roku życia, nie ma dla członków Zarządu żadnego znaczenia. Można rzec tak: „Czym bardziej prymitywna koncepcja, tym bliższa sercu Zarządu”.

Oczywiście, żadnej sensownej odpowiedzi nie oczekiwałem od Zarządu, bo jaki Zarządu (słabiutki, najsłabszy  w dziejach!), taka odpowiedź. Proszę też zauważyć, iż każde z zadanych przeze mnie pytań nadal pozostaje bez odpowiedzi. I dzieje się to z ewidentną szkoda dla Zarządu, bo ja wycisnę z członków tego gremium – z każdego po kolei! - te odpowiedzi. A jak to będzie ich bolało!