czwartek, 23 października 2014

Wyjaśnienia w sprawie "bany"

Otrzymałem takiego oto e - maila. Stanowi on odpowiedź na e - maila Czytelnika w sprawie likwidacji i dalszych losów linii kolejowej nr 372 Bojanowo - Głogów. Panu Piotrowi Głowackiemu dziękuję za odpowiedź a Pani burmistrz za "Z poważaniem". Poważnie Pani burmistrz?!

Dzień Dobry
Nawiązując do Pana e-maila w sprawie likwidacji linii kolejowej nr 372 Góra Śląska – Bojanowo przesyłam odpowiedź w tej sprawie.
Z poważaniem
Piotr Głowacki
Naczelnik Wydziału Planowania i Realizacji Inwestycji
Urząd Miasta i Gminy w Górze.

Odpowiadając na Pana e-maila, przedstawiam obecną sytuację dotyczącą zamknięcia linii kolejowej nr 372 Góra Śląska – Bojanowo oraz fakty jakie miały miejsce w latach 2010 - 2014 w tej właśnie sprawie. Z racji złożoności tematu, aby właściwie odpowiedzieć na pytania zawarte we wspomnianym e-mailu, w niniejszej informacji zaprezentowano chronologicznie działania jakie zostały podjęte w celu utrzymania drożności ważnego dla Gminy Góra ale i też dla Powiatu Górowskiego połączenia kolejowego. Dla niepowtarzania pełnej nazwy sprawy czyli linii kolejowej nr 372 Góra Śląska - Bojanowo, w dalszej części artykułu posłużono się skrótem „linia kolejowa”.
            Sprawa budowy drogi ekspresowej S5 oraz jej kolizji z „linią kolejową”, od początku budziła wiele emocji i kontrowersji. Jej historia sięga roku 2010 kiedy na spotkaniu w dniu 22 kwietnia, które miało miejsce w sali Starostwa Powiatowego w Górze, przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przedstawili sytuację dotyczącą planowanej budowy drogi ekspresowej S5 w miejscu stycznym z linią kolejową nr 372 Góra Śląska - Bojanowo. Jak się wówczas okazało projekt budowlany GDDKiA nie uwzględniał w ramach projektowanej drogi ekspresowej S5 Poznań – Wrocław na odcinku Kaczkowo – Korzeńsko budowy wiaduktu w związku z wystąpieniem skrzyżowania w/w drogi z linią kolejową znaczenia miejscowego nr 372 Bojanowo – Góra Śląska. Wręcz odwrotnie projekt ten przewidywał likwidację „linii kolejowej” na podstawie zebranych opinii instytucji oraz samorządów województwa wielkopolskiego i braku zainteresowania przejęciem linii w utrzymanie.
            Po tym właśnie spotkaniu Burmistrz Góry, wnosi do obecnego wówczas Marszałka Województwa Dolnośląskiego Pana Marka Łapińskiego oraz członka Zarządu Województwa Dolnośląskiego tj. Pana Zbigniewa Szczygła o wstrzymanie procesu likwidacji „linii kolejowej” przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Ponadto w tym czasie, prowadzone są również rozmowy ze Stowarzyszeniem Kolejowych Przewozów Lokalnych z Kalisza  w sprawie rewitalizacji „linii kolejowej”. Wówczas ze strony SKPL pada deklaracja współpracy o charakterze doradczym podczas ewentualnego procesu komunalizacji majątku Polskich Kolei Państwowych oraz jako operator na skomunalizowanym majątku. Kolejnym krokiem w sprawie było spotkanie w Urzędzie Marszałkowskim (czerwiec 2010r), którego następstwem w dniu 17 czerwca 2010r było przekazanie do tutejszego urzędu projektu porozumienia w sprawie linii kolejowej nr 372 Bojanowo – Góra Śląska.
            Projekt tegoż porozumienia został przesłany do akceptacji z Urzędu Marszałkowskiego (Departament Infrastruktury, Wydział Transportu). Porozumienie, które zostało zawarte 21 lipca 2010r w sprawie linii kolejowej nr 372 Bojanowo – Góra Śląska spisane zostało pomiędzy Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad, PKP Polskie Linie Kolejowe S.A , Powiatem Górowskim i Gminą Góra, stanowiło znaczący krok w zamiarze utrzymania ciągłości „linii kolejowej”. Zapisy porozumienia, wskazywały obowiązki stron oraz ustalenia co do przyszłych zadań których efektem miałby być wiadukt kolejowy zapewniający trwałość i drożność „linii kolejowej”. Na podstawie §3 wskazanego wcześniej porozumienia po stronie Gminy Góra i Powiatu Górowskiego było „wystąpienie o wybudowanie dwupoziomowego skrzyżowania – wiaduktu kolejowego wraz z dojazdami drogi S5 i linii kolejowej nr 372 w przypadku wystąpienia uzasadnionych potrzeb społeczno – gospodarczych”.
            Jako, że trwałość linii kolejowej była sprawą priorytetową zarówno dla tutejszych samorządów (w związku z zapewnieniem dostaw lub odbiorów towarów ze Specjalnej Strefy Ekonomicznej „INVEST-PARK, podstrefa Góra) oraz górowskich przedsiębiorców (wcześniej wystąpiono do lokalnych firm o zajęcie stanowiska co do korzystania przez nich z taboru kolejowego), uznano iż przesłanka co do potrzeb społeczno – gospodarczych została spełniona.  Wówczas jak stanowi §1 tegoż porozumienia, GDDKiA w terminie 2 lat od zgłoszenia potrzeby, miałaby wybudować wiadukt kolejowy wraz z dojazdami nad drogą ekspresową S5. Zgłoszenie o którym mowa §3 miało miejsce odpowiednio w przypadku Gminy Góra w dniu 16 sierpnia 2010r oraz wspólnym stanowiskiem Powiatu Górowskiego i Gminy Góra z dnia 31 sierpnia 2010r., gdzie adresatem była GDDKiA (oddział w Poznaniu).
            Sprawa nabiera dalszego biegu i na zaproszenie zastępcy dyrektora Departamentu Inwestycji Kolejowych Pana Jakuba Kapturzaka z Ministerstwa Infrastruktury (Departament Inwestycji kolejowych) dochodzi wówczas do spotkania w dniu 16 grudnia 2010r w którym udział bierze Burmistrz Góry. Celem spotkania było omówienie zapisów porozumienia w sprawie „linii kolejowej” w powiązaniu z inwestycją budowy drogi ekspresowej S5 Poznań – Wrocław. Jednym z akcjonariuszy porozumienia były Polskie Linie Kolejowe S.A, Zakład Linii Kolejowych w Ostrowie Wielkopolskim. Ten właśnie organ, wystąpił w lutym 2011r do Gminy Góra z informacją o warunkach jakie należy spełnić aby wstrzymać proces likwidacyjny. 
            W tym też miesiącu Zarząd Powiatu Górowskiego przekazuje informację o przygotowanym projekcie uchwały o nie przejmowaniu „linii kolejowej”. W uzasadnieniu tej decyzji czytamy, że po odbyciu spotkania z zainteresowanymi stronami, zebraniu informacji o kosztach oraz po przeanalizowaniu możliwości przejęcia planowanej do likwidacji „linii kolejowej” nie może podjąć pozytywnej decyzji w tej sprawie. Padła wówczas propozycja ze strony Zarządu Powiatu Górowskiego, że planowana do likwidacji „linia kolejowa” winna być przyjęta przez samorząd gminny z racji położenia linii na terenie Gminy Góra czy też obecności na tym terenie Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej „INVEST – PARK” podstrefa Góra. Biorąc pod uwagę otrzymane później negatywne decyzje od wspominanego już Powiatu Górowskiego, Powiatu Rawickiego i Gminy Bojanowo  w sprawie nie przejmowania „linii kolejowej”, w UMiG Góra w maju 2011r dochodzi do spotkania z zainteresowanymi stronami. Okazuje się wówczas, że jedynym organem który pozostał zainteresowany przejęciem linii kolejowej, a co za tym idzie utrzymaniem jej ciągłości jest tylko Gmina Góra. Na spotkaniu uczestnicy dowiedzieli się, że w grudniu br. linia kolejowa zostanie zawieszona w związku z budową drogi S5, natomiast budowa wiaduktu kolejowego nad drogą nastąpi po zakończeniu budowy tego fragmentu drogi, na wniosek zarządcy linii kolejowej, który musi uznać celowość jego budowy, biorąc pod uwagę rentowność linii kolejowej do Góry. Obecnie linia ta (miesiąc maj 2011r) jest w gestii PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., które są zainteresowane przekazaniem linii samorządowi. Na tym właśnie spotkaniu przedstawiciele PKP Polskie Linie Kolejowe S.A  potwierdzili, że nie są zainteresowani dalszą eksploatacją tej linii przy tak niskim jej obciążeniu jak do tej pory. Wynika to min. z tego że stan techniczny tej linii stale się degraduje i zakłada, że bez jej modernizacji, po 5 latach linia ta od strony technicznej jest do zamknięcia. Jednoznacznie stwierdzono, że przejęcie „linii kolejowej” wiąże się z koniecznością jej dość szybkiej modernizacji.
            Niebawem dochodzi do ponownego spotkania w Ministerstwie Infrastruktury. Rozmowy dotyczą rozwiązania sprawy w kontekście trwającej procedury likwidacyjnej „linii kolejowej” jak również przyszłych kosztów jej modernizacji i utrzymania, których nie są w stanie udźwignąć samorządy gminne czy też powiatowe. Dopiero po spełnieniu tych warunków GDDKiA może zacząć planować budowę wiaduktu kolejowego. Wówczas stanowisko Ministerstwa Infrastruktury było takie, że to właśnie Polskie Linie Kolejowe powinny nadal użytkować ten odcinek torów. Po tym spotkaniu Gmina Góra otrzymuje w miesiącu lipcu 2011r pisemną informację z Ministerstwa Infrastruktury o piśmie skierowanym bezpośrednio do Prezesa Zarządu PKP PLK S.A. Ministerstwo w tym piśmie przedstawia po raz kolejny ważność sprawy i argumenty za utrzymaniem „linii kolejowej” wraz z budową wiaduktu kolejowego. 
            Gmina Góra realizując swoje założenia co do przejęcia „linii kolejowej”, w nawiązaniu do pisma od PKP Polskie Linie Kolejowe S.A o którym mowa powyżej, we wrześniu 2011 roku zawiera z tym organem porozumienie w zakresie uzgodnienia zasad pokrycia przez Gminę Góra kosztów niepokrytych przychodami z udostępnienia przewoźnikom kolejowym linii kolejowej nr 372 Bojanowo – Góra Śląska. Następstwem tegoż porozumienia jest wystąpienie Burmistrza Góry do Pana Andrzeja Massela  Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Infrastruktury o spełnieniu przez Gminę Góra warunku zapisanego w ustawie o transporcie kolejowym z dnia 28.03.2003r art. 9 pkt.3 (Dz. U. 2007 nr 16 poz.94) dotyczącego zapewnienia środków finansowych na pokrycie kosztów niepokrytych przychodami z udostępnienia przewoźnikom kolejowym linii kolejowej lub odcinka linii kolejowej. W tym samym czasie Gmina Góra wnosi do GDDKiA o wybudowanie dwupoziomowego skrzyżowania w odniesieniu do zawartego porozumienia z PKP Polskie Linie Kolejowe z września 2011r oraz porozumienia z lipca 2010r.
            W styczniu 2012r aby mieć pełną wiedzę co do planowanych prac związanych z budową wiaduktu kolejowego, Gmina Góra prosi GDDKiA o przedstawienie harmonogramu prac.
W odpowiedzi na to pismo tutejszy Urząd, otrzymuje informacje która mówi, że obecnie nie można przedstawić harmonogramu gdyż, min. warunek co do zgłoszenia potrzeby wybudowania wiaduktu winien być skierowany od zarządcy „linii kolejowej” a obecnie Gmina Góra jej nie przejęła jeszcze od PKP PLK S.A. Wobec tej sytuacje w marcu 2012r Burmistrz Góry kieruje pismo do PKP PLK S.A o zgłoszenie do GDDKiA potrzeby wybudowania dwupoziomowego skrzyżowania drogi S5 z „linią kolejową”.
            Korespondencja kierowana przez Gminę Góra do GDDKiA, PKP PLK S.A przekazywana była również do informacji Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Wodnej. Na podstawie tych informacji oraz spotkań które miały miejsce bezpośrednio w Ministerstwie, wiceminister Pan Andrzej Massel, kieruje na ręce Marszałka Województwa Dolnośląskiego Pana Rafała Jurkowlańca pismo o udzielenie informacji czy jest możliwe uzyskania w tej lub następnej perspektywie finansowej, dofinansowania ze środków funduszy europejskich na modernizację „linii kolejowej” w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego dla Województwa Dolnośląskiego. Pismo to podyktowane było faktem, że utrzymanie „linii kolejowej” jest uzależnione od spełnienia kilku warunków, w tym głównych tzn. pokrywania kosztów eksploatacyjnych przez właściciela linii oraz jej koniecznej modernizacji po roku 2015 w celu dostawania parametrów technicznych linii do pełnego jej wykorzystania względem wzmożonego taboru kolejowego. Marszałek Województwa Dolnośląskiego po otrzymaniu informacji technicznych o stanie „linii kolejowej” odpowiada, że na dzień 9 lipca 2012r alokacja środków finansowych przeznaczona na realizację tego typu inwestycji została już wyczerpana. Ponadto, z racji przebiegu „linii kolejowej” przez dwa Województwa, właściwym kierunkiem finansowania będzie najprawdopodobniej budżet krajowy.
            Jak pokazuje powyższy opis, zaangażowanie Gminy Góra w sprawy dotyczące utrzymania „linii kolejowej” było znaczące a biorąc pod uwagę inne jednostki samorządu terytorialnego w tej sprawie, można powiedzieć że największe. Zostały dopełnione możliwości w celu „ratowania” sytuacji począwszy od rozmów, poprzez spotkania, wizyty w Ministerstwie, kończąc na wiążących strony dokumentach, w tym porozumieniach. Odpowiadając na pytania w zakresie działań jakie zostały podjęte po 27 lipca 2011r, powyższa analiza przedstawia odpowiedź w tej sprawie.
W zakresie pytania nr 2, co do możliwości budowy wiaduktu kolejowego należy stwierdzić, że obecnie proces ten został zawieszony. Sytuacja ta wynika z faktu, iż na organ który miałby władać „linią kolejową” po jej przejęciu od PKP PLK S.A, nałożony zostałby obowiązek utrzymania nowo wybudowanego wiaduktu kolejowego. Do tego doszłaby jeszcze konieczność modernizacji linii kolejowej po 2015r. Te argumenty spowodowały, że samorząd Gminy Góra z racji dużych kosztów o których mowa powyżej, nie jest w stanie udźwignąć tego ciężaru finansowego, z racji też wcześniejszych zobowiązań wynikających z planowanych wydatków majątkowych zgodnych w wykazem zadań inwestycyjnych oraz Wieloletniej Prognozy Finansowej Gminy Góra.
Dodając do tej odpowiedzi sprawę z pytania nr 3, co do wznowienia rozmów z GDDKiA w czasie wstrzymania prac na drodze S5 w związku z bankructwem firmy ALPINE, można powiedzieć że temat ten został pomiędzy zainteresowanymi stronami rozstrzygnięty wcześniej a wskazany moment do rozmów należało uznać jako mało korzystny w związku z zaistniałą sytuacją na placu budowy.
Co do pytania nr 4, w którym jest mowa o traktowaniu tej „linii kolejowej” jako zabytku czy też planów ochrony, informuję że od momentu zlikwidowania „linii kolejowej” trwa procedura co do przejęcia przez samorząd górowski majątku PKP PLK S.A w celu jego wykorzystania  min. do celów turystycznych. Procedura, która rozpoczęła się jeszcze w roku 2011, jest obecnie na etapie uregulowania przez właściciela tj. PKP PLK S.A stanu prawnego działek (uwłaszczenie) , które jest zdecydowana nieodpłatnie przejąć Gmina Góra. Mowa jest tutaj nie tylko o „linii kolejowej” na terenie Gminy Góra ale również o dworcu kolejowym w Górze i byłych torowiskach w Sławęcicach i Brzeżanach, które można wykorzystać do budowy ścieżek rowerowych. W tym celu zmieniono wcześniej Plan Zagospodarowania Przestrzennego Gminy Góra. Wg. informacji uzyskanych od PKP PLK S.A.  tereny o których mowa zostały ujęte w planie uwłaszczeń na rok 2014.
Planowane jest także, wykorzystanie obiektów kolejowych dla przyszłych uczniów, którzy najprawdopodobniej będą mogli uczyć się w Technikum Kolejowym które ma być utworzone w Zespole Szkół im. gen. Sylwestra Kalińskiego w Górze.
W zakresie ochrony przed kradzieżą torów kolejowych nieczynnej „linii kolejowej”, sytuacja ta jest monitorowana przez PKP PLK S.A oraz tutejszą Policji. 
Z poważaniem:
Irena Krzyszkiewicz
Burmistrz Góry

środa, 22 października 2014

Falstart i wstyd

Jeszcze do niedawna w kluczowych miejscach naszego miasta mogliśmy podziwiać banery wyborcze kandydatów kilku komitetów wyborczych. Szczególnie nasycone wyborczymi banerami było skrzyżowanie ulicy Starogórskiej i Głogowskiej. Zgodnie i w pełnej harmonii wisiały tam banery obecnej szefowej gminy („Sprawdzona gospodyni”), jej niegdyś serdecznej koleżanki a obecnie rywalki do burmistrzowskiego fotela Teresy Frączkiewicz. Zawisła tam również facjata najgorszego w historii odrodzonego powiatu starosty – Wielce Czcigodnej Pomyłki Piotra Wołowicza, z Platformy, rzekomo Obywatelskiej, który ma nadal apetyt na pełnienie funkcji samorządowych. Ów apetyt – niestety! – jest w mojej ocenie nieuzasadniony i szkodliwy dla samorządu.

Banery pojawiły się i nagle znikły. Wyborcy zachodzą w głowę o przyczynę ich zniknięcia. Odpowiedź jest bardzo prosta i znajduje się poniżej.
Szczęki Państwu opadły ze zdziwienia? Mi również! Oto bowiem całkiem spore grono kandydatów do samorządu ośmieszyło się w głupi i banalny sposób. Powiesili swoje banery w miejscu, które nie jest niczyje. Miejsce to ma swojego gospodarza i właściciela. To nie jest „ziemia niczyja”.

Kompromitacja szeregu kandydatów polega na tym, iż w swojej pogoni za władzą, pysze i zadufaniu nie zdali sobie trudu sprawdzenia, czy można się reklamować w tym miejscu. Barierki ochronne, na których zwiesili banery są własnością Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei. I proszę zaważyć, że żaden z kandydatów do pełnienia funkcji samorządowych nie zdał sobie trudu zapytania właściciela barierek o zgodę. A to, że tego trudu, znaku kultury i przyzwoitości, sobie nie zadano, jest faktem, bo banery zniknęły.

Ja jestem jeszcze w stanie zrozumieć Wielce Czcigodną Pomyłkę, czy starostę. Jeszcze do niedawna drogi wojewódzkie znajdowały się pod zarządem Powiatowego Zarządu Dróg, który podlegał starostwu. I znając Wielce Czcigodną Pomyłkę śmiem sądzić, iż fakt oddania tych dróg pod zarząd DSDiK we Wrocławiu, umknął jego uwadze, bo – w mojej ocenie – dość słabo kojarzy on fakty. Pewnie trwał jeszcze w przekonaniu, że ma coś w sprawie dróg wojewódzkich do gadania. Sądzę – chociaż nie jestem pewien na 100% - że teraz już do niego to dotarło.

„Sprawdzonej gospodyni” też nic nie tłumaczy. Jako osoba – w moim przekonaniu – bystrzejsza i znacznie bardziej inteligentna od włodarza powiatu – która tak naprawdę kręci tym platfusowym interesem, wiedzieć powinna, że zawieszanie się na członkach Platformy, rzekomo Obywatelskiej, ich wiedzy (ale jaja!) i niezwykłych „kompetencjach” niczego dobrego nie wróży.


Smutny to prognostyk dla nas wyborców. Ten brak wiedzy, ogłady, kultury jest żałosny również z tego powodu, że kandydaci są spośród nas a wiec nam podobni. Tylko czy na pewno?

poniedziałek, 20 października 2014

Mąż stanu

Powyżej widzą Państwo Marka Zagrobelnego. Dostojne zdjęcie, bez dwóch zdań! Emanuje z niego moc! Też bez dwóch zdań! Zdjęcie to ma jedna pewne mankamenty, które Państwu przybliżę.

Kandydat na wójta gminy Niechlów ma nieco skrzywione usta. Uśmiech lekko sardoniczny. Cóż to moi mili może oznaczać? Wg mnie tylko jedno. Stanowisko wójta może kandydat uważać za zbyt mało prestiżowe i chce je wziąć tak jakby z łaski. Senator, to dopiero odpowiednia fucha!

A teraz spójrzmy na postawę Męża Stanu i swojej połowicy. Obie dłonie splecione ma na prawej nodze. Inaczej być nie może. Jako przedstawiciel nielicznego (na szczęście!) gatunku prawicowo - kopytnych tylko tam, zgodnie z ideologią może założyć swoje spragnione władzy dłonie.

Rzućmy okiem na krawat Męża Stanu. Paskowany jest? Jest! Są to wyblakłe barwy niegdysiejszego koalicjanta partii Męża Stanu, czyli "SamejBronki". Tyle, że ja mu (Mężowi Stanu) nie wypominam tej koalicji, bo np. w powiecie taki radny Marek "Bananowy Uśmiech" Biernacki z Platformy, rzekomo Obywatelskiej, też był niegdyś w koalicji z nieboszczką "SamąBronką". I jeszcze chwalił sobie koalicję! Były czasy! A kto nie był? Ja kurwa nie byłem! A reszta się skurwiła, mówiąc delikatnie.

Trzeba przyznać, że fotka jest primo sort! No, kandydat niekoniecznie!

Zaproszenie na turniej

Klub Petanque Leszczynko zaprasza do wzięcia udziału w III Turnieju o puchar Burmistrza Góry w petanque. Więcej

Rżnąć (wyborczo) platfusów!

List od Czytelniczki.
Szanowna Pani;
pomiędzy pragnieniem zostanie radną powiatową, które wyraża ogólnie "lubiana" dyrektorka tzw. "Domu Kultury" o byciem wybranym na radnego jest szalona różnica. Zgadzam się z Panią, że to jakiś nienajwyższych lotów żart pani burmistrz, by ciągnąć urzędników do rady, jakiejkolwiek rady. Ale proszę pamiętać o tym, że "orze " się tym, co się ma pod ręką. A pod ręką ma się to, co się ma. Jaki szef, tacy współpracownicy.

Nie tylko to jest u nas chore. Cały organizm samorządowy jest  zainfekowany. Kumplostwem i absolutnym nieliczeniem się z głosami wyborców. Słyszała Pani kiedyś, by radny zrobił spotkanie ze swoimi wyborcami w trakcie kadencji?! Bo ja nie! Uśmiechy i czas dla wyborców maja kandydaci dopiero przed wyborami. I - w mojej ocenie - nie wynika to z ich sympatii dla wyborców, ale z sympatii do bycia przy korycie.

Proszę zauważyć na taką  oto prawidłowość. Głosujemy na panią Słońce Góry z ambicjami bycia też Słońcem Powiatu, czyli naszą burmistrza a tu niczym diabełki z pudełka wyskakują nam: Bronisław Barna, Wielce Czcigodna Pomyłka Piotr Wołowicz, Marek "Bananowy Uśmiech" Biernacki, Piotr Iskra. Całe to towarzystwo to nic innego jak Platforma, rzekomo Obywatelska, która - w mojej ocenie - wie, że mocno narozrabiała pod platusowym szyldem i teraz chce wykorzystać resztówkę popularności burmistrz Ireny Krzyszkiewicz, by raz jeszcze - na nasze wspólne nieszczęście - dorwać się do stoków.

Firmuje w ten sposób mało ciekawych kandydatów do samorządu powiatowego, którzy nie sprawdzili się w nim dotąd. Co więcej! Firmując ich własnym nazwiskiem daje wyborcom, czyli Państwu do zrozumienia, iż popiera ich dotychczasowe decyzję. A pokrótce wyglądają one tak: sprzedaż szpitala na raty, która nic dobrego powiatowi nie przyniosła, zamknięcie aptek na noc, krzywy konkurs na dyrektora Powiatowego Ośrodka Sportu i Rekreacji, ruinę dróg powiatowych, brak nakładów na oświatę, brak nadzoru nad wydobyciem żwiru w Sicinach, itp. ekscesy.

Widać wyraźnie, że "sprawdzony gospodarz" kocha "niesprawdzonych" gospodarzy, ale pod warunkiem, że są z jej paczki, czyli Platformy, rzekomo Obywatelskiej. Oczywiście, ja osobiście mam w dupie tę partię, która na niwie samorządu okazała się wysoce szkodliwa. Klęską bowiem każdego samorządu jest jego upartyjnienie.

A jak Państwo nieopacznie oddadzą swój głos na listę Platformy, rzekomo Obywatelskiej, która zakonspirowała się w poczuciu głębokiego wstydu pod nazwą durną i śmieszną "Razem dla Powiatu" (w myśl zasady: "W kupie raźniej - kupy nikt nie ruszy!"), i będąc pod więdnącym urokiem burmistrz zagłosują na ten twór, który ma charakter nowotworu samorządowgo, to już proszę się nie skarżyć na dziury w drogach, dupowatą opiekę w szpitalu, kompromitujące wyniki maturalne, samowładztwo urzędników, i tym podobne rzeczy.

Państwa los jest w Państw rękach. Wystarczy omijać 16 listopada listę z nagłówkiem "Razem dla Powiatu" szerokim łukiem. Wybór ludzi z tej listy do samorządu jest gwarancją naszej wspólnej klęski.

Autorkę listu bardzo przepraszam za brak odzewu dna Pani "dzień dobry". Nie Pani pierwsza i nie ostatnia się skarży. A je nie wiem jak to się dzieje, że - po ludzku! - nie zauważam! Za piękny list dziękuję.

Robert - Kanalia

piątek, 17 października 2014

Basen - festiwal oskarżeń trwa!

Trwa festiwal wymiany korespondencji pomiędzy naszą gminą a wykonawcą basenu. Na tapecie awantura o inwentaryzację prac wykonanych do dnia przerwania budowy.

A basen jak leżał, tak leży!




Ich mała ojczyzna

Łęczyca. Wieś w gminie Jemielno. Położona z dala od uczęszczanych szlaków. Kilkanaście numerów i niewielu mieszkańców. W zamierzchłej już przeszłości znajdował się w Łęczycy PGR, który dawał mieszkańcom pracę i dach nad głową. Upadł PGR i podupadła wieś, która niegdyś tętniła życiem. Nic nadzwyczajnego. Takich wsi na mapie nie brakuje.

Majątek po pegeerze rozprzedano. Agencja Nieruchomości Rolnych sprzedał też mieszkania, w których żyli pracownicy upadłego pegeeru tym, którzy chcieli je kupić. Kupili. Starsi ludzie. To ich mikrokosmos. I wszystko byłoby nieomal sielsko i anielsko, gdyby nie powietrze. Wieś kojarzy się ludziom z ciszą, spokojem i świeżym powietrzem. Ale Łęczyca jest tego absolutnym zaprzeczeniem. Jest miejscem, w którym nikt z Państwa nie chciałby żyć.

Wraz z grupą mieszkańców Łęczycy, którzy zaprosili mnie w odwiedziny siedzimy na przydomowym trawniku. Pogoda piękna, słońce grzeje, kawa na stole. Czegoż chcieć od życia? Chyba tylko świeżego powietrza, bo tego w Łęczycy brakuje najbardziej.

Nad całą wsią dominuje wszech przenikający i wszystko ogarniający smród. Źródłem smrodu jest popegeerowski budynek gospodarczy, w którym w latach świetności Łęczycy chowano na dużą skalę owce. Owce odeszły w niebyt a ich miejsce zajęły świnie. Siedzę i słucham ludzi, w których głosach słyszę rozpacz. Nie. To jest coś gorszego niż rozpacz. To jest poczucie osamotnienia w ich walce o życie bez smrodu. Opowiadają o swoich staraniach, pismach, prośbach, które okazują się bezskuteczne. Dominuje poczucie niemocy i krzywdy.

Toczy się opowieść o smrodzie. Płyną słowa żalu i bezbrzeżnej goryczy wobec gminnej władzy, która wg jednych nie potrafi a wg innych nie chce im pomóc. Słyszę opowieści o ściekach z obory, które nie wiadomo gdzie są odprowadzane. Pytam o beczkowozy. Nikt ich nie widział. Nikt nie wie co jest w oborach. Świnie? Bydło? Padają domysły. Słyszę opowieści o wylewaniu gnojowicy na łąki. Słyszę, ale też i widzę zaniedbane obejście wokół obory będącej źródłem dojmującego smrodu.
Wsiadamy do samochodu. Gospodarze pokazują bramę dawnego pegeeru. Brama zamknięta na kłódkę. „Kiedyś była otwarta i mieliśmy blisko do domów. Dzisiaj musimy jechać dookoła, bo Agencja (Nieruchomości Rolnych) sprzedała drogę, na której stoi brama. A nabywcy ją po prostu zamknęli” słyszę. Patrzę na podupadłą bramę i zastanawiam się ile podłości i małostkowości potrafi być w ludziach. Zastanawiam się, gdzie w tym wszystkim jest władza, którą przecież ci ludzie wybrali.
Wracamy na przydomowy trawnik. Z zamkniętego szczelnie okna samochodu widzę kobietę, która pomimo leciwego wieku z młodzieńczą werwą otwiera i bardzo szybko zamyka drzwi swojego domostwa. „Próżny babciu twój trud” – myślę z goryczą w sercu. Rozglądam się i widzę szczelnie pozamykane okna. Na dworze jest coś koło 25 stopni. „Jak tu żyć panie wójcie?” – pytam sam siebie.

Z opowieści ludzi wynika, że władza rozkłada bezradnie ręce. „My nic nie możemy, bo to prywatne” – oto odpowiedź władzy. Brama prywatna, droga prywatna, ale smród ogólnospołeczny. Też korzystam z jego uroków.

Płynie opowieść o możnych rolnikach, którym można wszystko, i o tych, którzy nie mogą nic, bo to prywatne. Słyszę o azbeście wymieszanym z ziemią wokół obory. Słyszę o betonowych płytach, które znikły nagle z podwórka otaczającego oborę.

A ludzie opowiadają. Opowiadają o swojej „drodze krzyżowej”. Pisma, odwołania, prośby o uznanie za stronę, odmowy, rozprawy w samorządowym kolegium, kolejne odwołania, decyzje środowiskowe, pisma do wójta. Skąd ja to znam? Skąd Państwo to znają? A to gminna Polska właśnie! Ludzie są bezradni. Nie znają się na prawie. Urzędowe pisma są dla nich niczym hieroglify.

Pytam o ich radnego. Jest radny. Rozmawiamy. Widzę człowieka wystraszonego, przelęknionego, który chciał pomóc. Potwierdzają to mieszkańcy. Radny bierze na siebie dobrowolnie obowiązek zeskanowania i przesłania mi dokumentów. Próżno jednak czekałem ponad tydzień. Kolejna nauczka. I dla mnie, i dla tych ludzi.

Dziw nad dziwy. Radny się zląkł. Radny to władza. Więc czego się lęka? Władzy, którą sam jest?! Taka jest codzienność naszej gminnej ojczyzny.

„Wsi spokojna, wsi wesoła” – myślę sobie. Snuje się opowieść o posesji, której nikt nie chciał kupić. Smród zabił transakcję. Snuje się opowieść o wahaniach czy warto remontować dom. Snuje się opowieść o chęci opuszczenia wsi. Marzenie niespełnione. Nie ma gdzie wyjechać. A może przy tym marzeniu warto trwać, by zabić zapach smrodu?

Rośnie przerażenie wśród ludzi. Ma powstać kolejna obora. Można rzec, że będą wzięci w dwa kleszcze. A może to gminna władza gra z nimi w dwa ognie? „Panie, jak my to wytrzymamy!” – pada pytanie, na które nawet nie staram się odpowiedzieć, bo brak mi wyobraźni.

„Już teraz po naszych podwórkach biegają szczury. Co będzie jak powstanie  nowa obora?” – pada dramatyczne pytanie. Ludzie są w ślepym zaułku, pozbawieni wsparcia i pomocy. Część czuje się zmęczona, zrezygnowana. Nie bardzo wierzy w sens walki. „I tak zrobią co chcą?” „Kto” pytam. „Oni” – i następuje niedookreślony ruch ręką, który oznacza świat. Ich świat. Ich władzę, gminę właścicieli. I może tak naprawdę, tym wskazanym niedookreślonym gestem, chodzi o to, by mieszkańcy wsi Łęczycy zrezygnowali. I po wieki żyli w smrodzie. Społecznym smrodzie.



Mieszkańców wsi Łęczyca serdecznie pozdrawiam i przepraszam, że trochę czekaliście na ten artykuł. Wypowiedzianych podczas spotkania słów dotrzymam. Do zobaczenia. 

Podobno ...

Podobno kandydat na burmistrza Wąsosza – Paweł Niedźwiedź (dla przyjaciół Misiu) ma program wyborczy! No to jest wprost nie do uwierzenia! Kandydat Niedźwiedź stworzył program wyborczy! Koniec świata!

Podobno w programie tym jest taki punkt: „Przyjazny i nowoczesny samorząd”. Jeżeli taki jaki był przyjazny mieszkańcom za wicestarosty Niedźwiedzia w powiecie, to ja już mieszkańcom gminy Wąsosz gratuluję i składam najszczersze kondolencje i wyrazy nieukrywanego żalu. Warunkiem bowiem „nowoczesnego i przyjaznego mieszkańcom samorządu” jest …brak w nim Pawła Niedźwiedzia.

Podobno kandydat na burmistrza zapewnia, że mieszkańcy będą mieli: „Szybki łatwy dostęp do informacji”. I w to wierzę głęboko! Bo zapewne będzie to informacja w stylu tej, którą karmiono czytelników śmieciowych „Protokołów z posiedzeń Zarządu Powiatu”. Wartość tych „informacji” była mniejsza niż wartość papieru, na których je produkowano.

Podobno kandydat Niedźwiedź deklaruje: „Otwartość na współpracę z mieszkańcami, firmami i sąsiednimi gminami.” A co ma deklarować, że się zamknie na współpracę?! Piękna deklaracja! Jako wicestarosta też był otwarty na współpracę, ale przy drzwiach zamkniętych.

Podobno ma też zamiar inwestować w szkoły. Jak będzie inwestował tak jak w Zespół Szkół i Liceum Ogólnokształcące w Górze, to obawiam się, że Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego będzie musiał je zamknąć.

Podobno kandydat deklaruje, że do programu nauczania wprowadzona zostanie "nauka gier logiczno – strategicznych". W mojej ocenie to ważny punkt dla samego kandydata. W końcu nauczy się grać w bierki, co – podobno – było jego marzeniem od ukończenia przedszkola (z wyróżnieniem oczywiście!).

Podobno ma je sam wykładać! Podobno ma uczyć ja nic nie robić przez 4 lata i utrzymać się na posadzie!

Podobno kandydat deklaruje „Współpracę z policją w walce z drobną przestępczością.” A co z „grubą” przestępczością? Będzie pod osobistą ochroną kandydata?!

Podobno kandydat deklaruje „Wspieranie lokalnych przedsiębiorstw”. W tym celu ma się – podobno - z nimi osobiście spotykać. To dotąd jako wicestarosta się nie spotykał? To co robił do cholery!

Podobno jak grzyby po deszczu powstawać mają ścieżki pieszo - rowerowe. Mają one łączyć Wąsosz z Górą, Rawiczem i Żmigrodem. Podobno mają one służyć do szybkiej ewakuacji kandydata i zmylenia pogoni, gdyby po wyborach udało mu się zostać burmistrzem i wyborcy się na nim poznali.

Podobno kandydat chce „przejąć część dróg powiatowych w celu ich naprawy.” A kto ich nie naprawiał będąc wicestarostą? – pokornie pytam.

Podobno gmina Wąsosz ma być: „czysta i ekologiczna.” Wysypisko w Rudnej Wielkiej kandydat zlikwiduje? Brawo!

Podobno, gdy kandydat dojdzie/dorwie się do władzy gmina będzie dysponowała „Bogatą ofertą kulturalną.” Podobno ma być wypromowana wielka imprez sławiąca gminę Wąsosz. Podobno ma być to „Wampiriada”. Z kandydatem w roli głównej.

Podobno kandydat zadba o zakup nowości wydawniczych do bibliotek. W powiecie jakoś to mu nie wychodziło! Ale podobno do bibliotek będzie można kupić każdą pozycję, za wyjątkiem „Traktatu o dobrej robocie”.

Podobno kandydat deklaruje „wsparcie dla organizacji i stowarzyszeń”. Już powinny one bić na alarm!

czwartek, 16 października 2014

Basen - bitwa na noty

Kolejne dokumenty dotyczące przebudowy naszego basenu, która to przebudowa absolutnie w trym roku naszej władzy nie wyszła.
Poniżej mają Państwo korespondencję pomiędzy gminą Góra i wykonawcą. Tym razem jest to wymiana not księgowych, których ważności żadna ze stron tego sporu nie uznaje. Można rzec, iż ta faza "budowy" basenu polega na "bitwie na noty".
Jasną rzeczą jest, iż sprawa ta znajdzie się w sądzie a finału doczekamy za lat kilka. Tylko co z basenem? - pytają zaniepokojeni mieszkańcy Góry.








Kandydaci do Rady Powiatu 2014

OKRĘG NR 1
(gmina Góra)

I KWW RAZEM DLA POWIATU GÓROWSKIEGO
(zakonspirowana (ze wstydu?!) opcja Platformy, rzekomo Obywatelskiej)
1.      Irena Krzyszkiewicz
2.      Piotr Wołowicz
3.      Marek Biernacki
4.      Piotr Iskra
5.      Andrzej Rogala
6.      Franciszek Nakoneczny
7.      Katarzyna Maksymczuk
8.      Ryszard Wawer
9.      Wiesław Lisowski
10.  Ryszard Wtykło
11.  Danuta Piwowarska – Berus
12.  Kazimiera Kospiczewicz
13.  Danuta Paruch
14.  Magdalena Mielczarek
15.  Andrzej Wałęga
16.  Lucyna Sozańska
17.  Robert Brojek
18.  Tadeusz Podwiński

II  KW UNIA GÓROWIAN
(inicjatywa prawdziwie obywatelska)
       1. Zbigniew Józefiak
       2. Tomasz Wybierała
3. Grzegorz Krzyżanowski
4. Adam Siwak
5. Halina Kondratowicz
6. Urszula Błach
7. Zdzisława Mikołajczak
8. Anna Gorska
9. Mariusz Nuckowski

III  KWW PRZYMIERZE DLA POWIATU 
(dziatwa Millera i przyjaciele = SLD)
1.    Grzegorz Aleksander Trojanek
2.    Mieczysław Fortecki
3.    Dariusz Wołowicz
4.    Agnieszka Kordek
5.    Adam Górny
6.    Krzysztof Dereń
7.    Łucja Małyszczyk
8.    Roman Zbroiński
9.    Marek Gajewski
10. Barbara Kwiatkiewicz
11. Marlena Chmielewska
12. Anna Lewczuk
13. Dariusz Węcłaś
14. Paweł Woźnica
15. Urszula Żyjewska

IV  KWW RCN TERESY FRĄCZKIEWICZ
(nie wiem co o tym sądzić?)
1.    Teresa Frączkiewicz
2.    Tadeusz Birecki
3.    Tadeusz Rolny
4.    Danuta Steuer
5.    Marek Kowalczuk
6.    Jacek Styczyński
7.    Barbara Gudalewicz
8.    Dawid Kruk
9.    Krystyna Ziubroniewicz
10.     Władysław Mazuryk
11.     Sławomir Kowalski
12.     Zbigniew Palczyński
13.     Zofia Dylewska
14.     Renata Kaiser

V  KWW POROZUMIENIE SAMORZĄDOWO LUDOWE
(PSL tak naprawdę)
       1.    Jan Rewers
2.    Edward Szendyk
3.    Krzysztof Łazik
4.    Zenon Jachimowicz
5.    Angelika Połczyk
6.    Henryka Okraj
7.    Alicja Krac-Ulbin
8.    Stanisław Majowicz
9.    Zdzisław Machowiak
10.     Stanisława Prawucka
11.     Anna Nuckowska
12.     Stanisław Mrozowski
13.     Alojzy Kurzawa
14.     Sylwia Leśniarek
15.     Kazimierz Bajor
16.     Ewa Kamocka
17.     Władysław Czudak

VI  KW PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ
(uczciwie!)
       1.    Kazimierz Bogucki
2.    Mirosław Żłobiński
3.    Hanna Szalkowska
4.    Czesław Choiński
5.    Kamil Kutny
6.    Michał Kałasz
7.    Robert Wojciechowski
8.    Jan Chrystman
9.    Irena Lisowiec
10.     Monika Zagrobelna
11.     Krystyna Bandoch
12.     Małgorzata Ponichtera
13.     Grzegorz Rzeźwicki
14.     Rafał Dąbkowski
15.     Danuta Bednarz

OKRĘG NR 2
(gmina Wąsosz)

I  KWW RAZEM DLA POWIATU GÓROWSKIEGO
(wysunięta na wchód macka górowskiej Platformy, rzekomo Obywatelskiej, 
czyli niespełniony sen o władzy!)
1. Paweł Niedźwiedź
2. Stanisław Janik
3. Grażyna Owczarek
4. Maciej Kutzmann
5. Barbara Bartkowiak
6.  Katarzyna Macedońska

II  KWW POROZUMIENIE SAMORZĄDOWO – LUDOWE
(PSL po prostu)
1. Sara Nałkowska – Skupin
2. Danuta Karbowiak
3. Eryk Aleksandrowicz
4. Henryk Sowa
5. Tomasz Skrzypczak

III  KW PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ
(bez udawania!)
1. Jan Przybylski
2.  Halina Emerle – Tubilewicz
3. Leszek Banasik
4.  Jadwiga Górak
5.  Marta Kałasz
6. Jan Kulczycki

IV  KWW FORUM 2014 WĄSOSZ
(bezpartyjny komitet bossa Wąsosza)
1. Zbigniew Stuczyk
2. Edward Kowalczuk
3. Ewa Kondracka
4. Halina Mielnik
5. Marlena Grabarz
6. Grzegorz Kordiak
OKRĘG NR 3
(gmina Niechlów i Jemielno)

I  KWW REGIONALNE CENTRUM NIEZALEŻNE TERESY FRĄCZKIEWICZ
(już wiem co o tym sądzić - Pona!)
1. Marcin Jóźwiak
2. Monika Witkowska
3. Wojciech Dobrowolski
4. Kornelia Musiał
5. Mirosław Sornat
6.  Beata Pona

II  KWW POROZUMIENIE SAMORZĄDOWO – LUDOWE
(PSL w innym składzie osobowym)
1. Ryszard Pietrowiak
2.  Jerzy Pala
3. Edyta Smolińska – Hrebenyk
4. Bogusława Zawadzka
5. Marlena Góral
6. Czesław Połczyk

III  KWW RAZEM DLA POWIATU GÓROWSKIEGO
(przystawka/przekąska Platformy, rzekomo Obywatelskiej)
1. Krzysztof Mielczarek
2. Mariola Szurynowska
3. Dariusz Matkowski
4. Lilia Kosowska
5. Anna Pędziwiatr
6. Janusz Krukowski – Zdanowicz

IV  KWW PRZYMIERZE DLA POWIATU
(druzja SLD w terenie!)
1. Jan Sowa
2. Ewa Jakubiak
3.  Piotr Pobudkowski 
4.  Marlena Skiba

V  KW PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ
(bez niedomówień)
1.  Marek Zagrobelny
2. Michał Krochta
3.  Józefa Wołowicz
4. Jadwiga Deluga
5. Anna Magdycz
6. Antoni Rutkowski