poniedziałek, 29 października 2012

Ustalono na prośbę

"Czytałem Pana artykuł odnośnie zamierzeń i planów inwestycyjnych gminy na najbliższe miesiące, a że jestem mieszkańcem jednego z osiedli koło ul. Dąbrówki, zainteresował mnie temat budowy łącznika i przedłużenia ul. Dąbrówki. Fajnie, że ta inwestycja będzie miała miejsce, ale zastanawia mnie co ze ścieżką łączącą os. Mieszka I z os. K. Wlk? Są tam takie wertepy, że droga jest zupełnie nie przejezdna i nikomu nawet nie w głowie żeby ją jakoś utwardzić czy chociaż wyrównać. Uważam, że ta droga jest bardzo potrzebna.

Wielu mieszkańców z niej korzysta, a raczej korzystałaby, bo w tej chwili jadąc autem nikt nie chce stracić podwozia. Udając się pieszo można skręcić nogę czy ugrzęznąć w błocie. W tej chwili jest to kłopot, gdyż nie ma jak dostać się w rejon O.K.W. z mojej okolicy.

Panie Robercie czy może się Pan zająć tym tematem i dowiedzieć jakie są zamierzenia gminy w związku z tą drogą? Nie mówię, że ma to być autostrada, ale gdyby była jakoś sensownie utwardzona, to byłoby już duże ułatwienie i spokojnie, by załatwiło sprawę. Fajnie gdyby ktoś się zajął tym problemem i władne osoby przypomniały sobie o tej pseudo „drodze”.

Szanowny Panie,
sformułowanie, którego użył Pan na końcu swojego emaila (pseudo „droga”) jest, jak najbardziej adekwatna do historii tego łącznika. Jak udało mi się dowiedzieć w UMiG (a pomocą w rozjaśnieniu tej zagadki służył mi pan Jerzy Przykota, który zajmuje się m.in. zagospodarowaniem przestrzennym), przywołana przez Pana ścieżka oficjalnie nie istnieje. Może to Pana zdziwi, ale korzeni jej tradycji szukać należy po powstaniu ogródka „Marzenie”. Działkowcy używali jej, ale w oficjalnych dokumentach „drogą” nigdy ten szlak się nie stał. Można rzec, iż ta „droga” narodziła się siłą ludzkich przyzwyczajeń chodzenia na skróty, i jako taka stała się drogą, którą nigdy nie była.

W grudniu 2011 roku Rada Miejska przyjęła zmianę miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu. Poniżej prezentuje Panu i wszystkim osobom zainteresowanym, mapkę ilustrującą tę zmianą. 

Mówiąc pokrótce chodzi o to, że zmiana wiązała się z mocnym zamiarem realizacji II etapu budowy drogi z Dąbrówki do Alei Jagiellonów, czego doczekamy się w przyszłym roku. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że gmina nie będzie inwestowała w trakt, o który Pan się upomina. Wynika to z tego, iż istnieje bardzo silna obawa, iż wzrośnie natężenie ruchu samochodowego tuż przy ogródkach działkowych. Na pewno nie spodobało, by się to działkowiczom. Realizacja II etapu rozbudowy drogi Dąbrówka ma rozwiązać dotychczasowe problemy komunikacyjne na tym obszarze. Stąd włodarze gminy nie widzą konieczności inwestowania w odcinek, o którym Pan wspomina. Powód drugi, to pewnie i ten, że – co Pan przyzna – po realizacji II etapu rozbudowy drogi Dąbrówki odcinek, o którego remont Pan się upomina, przestanie być istotny dla kierowców. Fakt, że dla działkowiczów będzie on miał znaczenie na pewno spowoduje, iż włodarze gminy postarają się o jakiś remont nawierzchni, ale chyba tylko w ograniczonym zakresie. Czas zresztą to pokaże.

I to jest tyle, co udało mi się ustalić w poruszanej przez Pana kwestii. Pozdrawiam i dziękuję za korespondencję.