wtorek, 2 października 2012

Sesyjna resztówka II


Przewodniczący Rady Powiatu Edward Szendryk:

...krociowe zyski. Gorzej jest kiedy te perspektywy są niejasne, i to nie z winy samych i wyłącznie radnych wielu kadencji, wielu dyrektorów, ale także naszych władz naczelnych, czyli można powiedzieć rządu. Bo to, że dzisiaj taka atmosfera jest na sali, to proszę Państwa, to jest wina wielu garniturów rządzących, którzy brali krociowe właśnie pieniądze nie martwiąc się czy my będziemy mieli za co opłacić szpital. I nie miejmy do siebie jakiejś awersji, bo ja widzę, że się dzielimy powiedzmy punktem widzenia. To dobrze, że mamy różne punkty widzenia, właśnie tu się kuje najlepsze rozwiązanie i powinniśmy właśnie się cieszyć, że nie klaszczemy, jak jeden mówi albo gwiżdżemy jak drugi mówi. Powinniśmy wyczuć, jakie są intencje. Nas sprowadzono tu na dołach właśnie do tego byśmy sobie do oczu skakali. Wina leży w Warszawie. Tam te decyzje, niedoszacowane fundusze, usługi, niewypłacane nadwykonania, itd. Brak powiedzmy możliwości podnoszenia pensji z przychodów pracownikom. To wszystko jątrzyło się a dzisiaj mamy taki stan, że musimy ratować szpital i powiat. I nie ma tu pana, który powiedział, nie będzie jego na stanowisku dyrektora, nie będzie szpitala, nie będzie powiatu. Czyżby był prorokiem przed 12 laty?”

Grzegorz Aleksander Trojanek:

„Chyba tak! Ja chciałem wrócić do tego, co pan mówił. Oczywiście, uchwały są przyjmowane dotyczące kwestii związanych z finansami a następnie do samorządów te finanse nie trafiają. A każe się im wykonywać. To jest poza sporem. Chciałem tylko powiedzieć, że rzeczywiście powiat nie może zbankrutować, ale może przyjść komisarz, który może wprowadzić, jeżeli się przekroczy dopuszczalny poziom zadłużenia. Na zakończenie natomiast chce powiedzieć, że chodzi mi o coś innego, o kwestię naszego powiatu i działalności samorządu a chodzi mi o sprawy budżetu, budżetu powiatu na rok 2013. Czy już są jakieś, nazwijmy to w cudzysłowiu, wytyczne i czy ewentualnie kiedy będziemy mogli zając się tymi sprawami. Czy już trwają prace nad przygotowaniem budżetu na rok 2013, bo to ważne.”

Radny Zbigniew Józefiak:

„Jeszcze ad vocem, bo to tylko pan radny Trojanek wszedł w ten temat. Panie starosto, do pana, jak mogę dwa słowa. Stwierdził pan, że jest pan zainteresowany rozwojem powiatu. Przecież wyniki finansowe wyraźnie obecnie pokazują, że powiat się nie rozwija, wręcz chyli się ku upadkowi, i to powiedziałem. Poza tym, finanse powiatu zgodnie z ustawą o samorządzie powiatowym są jawne. Dlatego te informacje, które przekazał nam pan skarbnik oczekiwaliśmy, aby je dostać w sposób wymierny, na piśmie. I zobaczymy jak ten rozwój wygląda i pana starania o ten rozwój.”

Starosta Piotr Wołowicz:

„Wszystko to, co pan skarbnik powiedział, i to co przedstawił jest w budżecie. Wystarczy się w niego wgłębić, w Wieloletnią Prognozę Finansową, i tam to wszystko można przeczytać.”

Radny Zbigniew Józefiak:

„Dziękuję za bardzo mądre pouczenie. W każdym bądź razie, to po co było wystąpienie pana skarbnika dwa dni temu? Proszę mi wytłumaczyć.”

Starosta Piotr Wołowicz:

„Było po to, żeby wyciągnąć te najważniejsze liczby. No, ale jeżeli mówię, jeżeli ktoś jeszcze, jeszcze bardziej skomplikowane, to można to zrobić jeszcze prościej.”

Radny Zbigniew Józefiak:

„Najprostszym rozwiązaniem było zrobienie tego w formie pisemnej. I to chyba bardzo jasno precyzję?”

Grzegorz Aleksander Trojanek:

„Ja przepraszam. Żebyśmy nie potrzebnie na siebie powiedzieli o jeden most za daleko, mi chodzi o to, czy już trwają prace nad budżetem na rok 2013 w sensie ogólny, czy już są, powiedziałem w cudzysłowiu – wytyczne, bo musza być jakieś wskaźniki. Wiadomo, że musimy budżet przyjąć do pewnego, określonego czasu. I chcę dowiedzieć tylko tyle i Az tyle.”

Skarbnik Powiatu – Wiesław Pospiech:

„Praktycznie uchwałę proceduralną mamy już od kilku lat i ona funkcjonuje, obowiązuje cały czas. Zgodnie z ustawą o finansach publicznych projekt budżetu konstruuje Zarząd do 15 listopada. Na najbliższym posiedzeniu Zarządu będzie podjęta uchwała dla jednostek organizacyjnych, która określi warunki, jakie będą musiały założyć we wstępnych planach finansowych, których termin składania do Zarządu minie 19 października. Z kolei radni i inni goście cały czas mogą składać wnioski, co do ujęcie pewnych proponowanych kwot w budżecie na kolejny rok obrachunkowy.”

Dziennikarz „ABC”, górowianin, – Adrian Grochowiak:

„Mam pytanie do pana radnego Pali. W Internecie, na stronie pana Roberta Mazulewicza widziałem wpis, do którego dołączona była ilustracja zebranych w obronie szpitala podpisów, i tam widniało pana imię i nazwisko. Podpisał się pan w obronie szpitala a głosował pan za jego sprzedażą…”

Przewodniczący Rady Powiatu Edward Szendryk:

„Nie ma sprzeczności…

Dziennikarz „ABC”, górowianin – Adrian Grochowiak:

„…i jak pan to wytłumaczy?”

Radny Jerzy Pala:

„To nie znaczy, że nie podpisałem za nie likwidacją szpitala, podpisałem się jako tego, ale tu my nie zmierzamy do likwidacji szpitala.”

Dziennikarz „ABC”, górowianin – Adrian Grochowiak:

„Ale apel był przeciw sprzedaży szpitala. Aby go nie sprzedawać.”

Radny Jerzy Pala:

„W obronie szpitala! Ja, ja…

Przewodniczący Rady Powiatu Edward Szendryk:

„Może przerwę tę dyskusję, bo widzę, że nadal też pan dezinformował wszystkich…, może ja przepraszam, odbiorę głos, ale powiem, no właśnie mamy klasyczny przykład, jak źle była informowana społeczność górowska. Za likwidacją szpitala! Za pięć lat, te panie, które tutaj niezadowolone wyszły, może przyjdą nam dziękować! Może my już nie będziemy radnymi, ale mamy sumienie na przykład. Ja w swoim imieniu mogę powiedzieć – czyste!, że zrobiłem wszystko, żeby wyjść naprzeciw, żeby właśnie ten szpital unowocześnić, ażeby ten szpital funkcjonował, jak najdłużej, jak tylko powiedzmy, taka opieka będzie na tym terenie potrzebna. I każdy głos, który tu jest ja też z życzliwością przyjmuję, bo tu jest właściwie wola ludzi, żeby szpital był w Górze, w powiecie górowskim. Ja wiem, jak panie do mnie przychodziły, mówiły, że się podpisały ale właściwie pod czym? Bo wy likwidujecie szpital! No jeżeli tak się stawia pytanie, to ja też jestem za tym, bo to nikt nie likwiduje szpitala. Media szczególnie powinny być odpowiedzialne za to, co mówią, bo w błąd wprowadzić społeczność, to bardzo prosto i wtedy wszyscy jesteśmy przegrani. Mamy informować, że taki jest problem ekonomiczny powiatu, taki jest problem szpitala, szpital jest własnością powiatu, przez te 12 lat były narzekania, że powiat źle opiekuje się w cudzysłowiu, szpitalem. Dzisiaj kiedy chcemy, powiedzmy, ten ciężar przenieść na podmiot, który się tylko nim będzie zajmował, szpitalnictwem, to da nam duże szanse, żebyśmy się pozbyli długów, prawda? Po drugie, da to przyczynek do rozwoju powiatu a i szpital będzie dalej funkcjonował. Uważam, że taka powinna być tutaj czytelna treść tych podpisów a nie, że ktoś się podpisał, kto ma inne poglądy. No, bo to nie jest konsekwentne oczywiście, że mamy wrogów szpitala i przyjaciół? Nie, wszyscy jesteśmy za szpitalem. Proszę, kto tu jest przeciwko szpitalowi…”

Dziennikarz „ABC”, górowianin – Adrian Grochowiak:

„Apel był przeciwko sprzedaży! Apel był przeciwko sprzedaży, pod którym podpisuje się radny Pala a glosuje za sprzedażą. To ja mam pytanie – jak to jest, że pan się podpisuje przeciw sprzedaży a głosuje za?!”

Na sali szum. Przewodniczący Szendryk zagląda w treść apelu, który wcześniej odczytywał podczas sesji. Odczytywał, jak się okazuje – bez zrozumienia, bo apel i podpisy pod nim są oddane „przeciw sprzedaży szpitala.” Narasta atmosfera absurdu.

Radny Jerzy Pala:

„Ale nie ma żadnych przeszkód, żeby obecna spółka nie kupiła tych akcji, prawda? Nie ma przeszkód! Podpisałem się i mówię szczerze, że się podpisałem i nie ma, że jestem za likwidacją szpitala, za sprzedażą, no. Wszystko. A jedyne wyjście jest teraz sprzedać wszystkie akcje, ale po tej cenie nominalnej.”

Przewodniczący Rady Powiatu Edward Szendryk:

„No tak, bo za parę lat, ktoś powie: a czemu tak tanio sprzedaliście? Takie były już tu głosy…”

Radny Jerzy Pala:

„I jeszcze jedno tylko zdanie powiem panu. Jeżeli będzie obniżana cena, to na pewno swojego mandatu nie podniosę za obniżeniem ceny. Trzymaj mnie pan za słowo.”

Dziennikarz „ABC”, górowianin – Adrian Grochowiak:

„Dobrze. Dziękuję.”

I na tym sesję zakończono.