środa, 31 października 2012

Wygrywają i promują



W naszym mieście istnieje jedna z najmocniejszych grup „Nordic Walking” w Polsce i świecie. Wiem, że brzmi to sensacyjnie i nie wszystkim jest wiadomym. Oto zebrała się grupa zapaleńców, których często mijamy na co dzień, spacerując po leśnych duktach. Rozpoznajemy ich po szybkim chodzie, dwóch kijach i sportowym ubiorze.

Początki „Nordic Walking” w Górze sięgają 2010 roku, kiedy to ogólnopolskie media zaczęły silnie promować tą dyscyplinę, jako rekreacyjno-sportową.
Adresatem tej dyscypliny byli wszyscy i osoby w każdym wieku. W okolicznych lesach można było zauważyć początkowo kilka osób poruszających się jak narciarze, tyle że bez nart na nogach. W roku 2011 zawiązała się nieformalna „Grupa Nordic Walking”. Pierwsze spotkanie udało si zorganizować dzięki Stowarzyszenie Unia Górowian w Domu Kultury. Początki były skromne. Na pierwsze spotkanie przybyło kilkunastu amatorów tego sportu. Wkrótce do akcji promowania „Nordic Walking” włączyła się „Fundacja Pomocy szkole im. E. Machniewicza”, która korzystając z funduszy unijnych zorganizowała szkolenie dla mieszkańców Góry pragnących czynnie uprawiać ten sport.

Pierwsze zawody w Wrocławiu w 2011 nie przyniosły naszym kijkarzom miejsca na pudle. Zajęli czwarte miejsca, które rozbudziły wyobraźnię i rozochociły naszych kijkarzy do większego wysiłku oraz do udziału w tego typu zawodach. Fani „Nordic Walking” nieustannie trenowali. Pokonywali setki kilometrów szlifując formę i dopracowując technikę, wzmacniając kondycję.

Ten treningowy wysiłek, upór i wiara w sukces dały efekty. Szybkość mężczyzn spadła u spadła poniżej 7 min/km, a kobiet poniżej 7,5 min. Teraz te osiągi czasowe są jeszcze niższe, a górowscy zawodnicy coraz lepsi. Trenują cały rok, czy jest to +30 czy -20, nie odpuszczają. Deszcz, śnieżyca nie stanowią problemu. I dlatego pokonują najlepszych zawodników w Polsce.

Mają swoje wybrane dystanse, na których czują się najlepiej. Jedni wybierają dystanse krótsze - 5 km., inni wolą 10 kilometrowe. W przyszłym roku jeden z miłośników „Nordic Walking” nich będzie startował w półmaratonach.
Zwodnicy nie mają sponsorów, wszystkie koszty pokrywają z własnej kieszeni, jeden raz zdarzyło się, że wsparła ich Gmina Góra, a za osiągnięcia otrzymali reprezentacyjne dresy i flagę Góry,  starostwo ufundowało podkoszulki oddychające. Reprezentują swoje stowarzyszenia lub szkoły, a Góra stała się dzięki nim znana w każdym zakątku kraju, gdzie odbyły się zawody „Nordic Walking”.

Bardzo ważnym elementem dla ćwiczących tę dyscyplinę jest dieta, która musi być bogata w węglowodany, wysoko zmineralizowane wody oraz owoce. Plan treningowy to przede wszystkim treningi wydolnościowe. Znakomicie nadają się do realizacji tego typu treningu tereny za basenem. Sprinterskim chodem pokonują miłośnicy tej dyscypliny interwały na leśnych duktach.

Zorganizowani w prężnie działającą na naszym terenie grupę, nieustannie propagują ten sport. Sami przygotowali trasę dla miłośników „Nordic Walking”. Ma ona długość 7 km. Ponadto nasi kijkarze organizują rajdy oraz zawody, trenują nowych adeptów i udzielają odpowiedzi na pytania dotyczące sprzętu oraz prawidłowej techniki.

W tym roku osiągnęli największe tytuły od: mistrzów i wiece - mistrzów Polski, mistrzów i wicemistrzów Pucharu Polski, wicemistrzów Pucharu Świata, Międzynarodowych Mistrzów w Sztafetach. To górowianie stawali na podiach we Wrocławiu, Lubinie, Lesznie, Miliczu, Ścinawie, Oleśnicy oraz w finale Pucharu Pomorza w Koszalinie. Są w czołówce uprawiających ten sport. A nasi bohaterowie, którzy tak pięknie promują nasze miasto, to:
Lucyna Sozańska,
Teresa Pojasek,
Natasza Wybierała,
Marta Kozłowska,
Ewelina Ratuś,
Bogdan Ratuś,
Andrzej Jasiak,
Tomasz Wybierała.

 Autor:
Tomasz Wybierała