poniedziałek, 3 września 2012

Byli (są?) za sprzedażą szpitala I

Poniżej mają Państwo pierwszą część listy radnych powiatowych, którzy dążyli do sprzedaży szpitala. Lista powstała na podstawie sposobu głosowania podczas posiedzeń komisji Rady Powiatu.

Przewodniczący Rady Powiatu Edward Szendryk. Głosował za sprzedażą udziałów w spółce. Nie umotywował swojego stanowiska w żaden logiczny sposób. Twierdzi, że potencjalny nabywca - Ventriculus z Leszna - dokapitalizuje szpital. Łudzi się, że można będzie zapobiec ograniczeniu działalności szpitala lub jego likwidacji poprzez jakieś zapisy prawne.
Radny Marek Hołtra. W roku 2006 utworzył Komitet Wyborczy "Nasz Szpital" i na fali poparcia m.in. pielęgniarek wszedł do Rady Powiatu. Poprzednio był dyrektorem szpitala. Po objęciu stanowiska dyrektora szpitala przez Czesławę Młodawską okazało się, że w okresie dyrektorowania tego pana nieprawidłowo prowadzono księgi finansowe. Nie wpisywano w nie odsetek od zobowiązań na bieżąco. Sprawa znalazła swój finał przed sądem. Marek Hołtra wyszedł z tego obronna ręką obciążając winą główną księgową. Ten fakt świadczy jednak, że był kiepskim dyrektorem szpitala, który nie miał pojęcia o finansach. Obecnie radny Marek Hołtra jest zwolennikiem sprzedaży szpitala. Stracił zaufanie burmistrz Ireny Krzyszkiewicz i pracę w gminie Góra nad czym nikt nie ubolewa. Współsprawca powołania na stanowisko prezesa szpitalnej spółki spadochroniarza z Wrocławia, który o mało jej nie rozwalił. 

 Wicestarosta Paweł Niedźwiedź z gminy Wąsosz. Współwinny przechlapanych ponad 20 miesięcznych rządów tego Zarządu i koalicji. Jeszcze na początku br. był zaciekłym wrogiem przekazania szpitalowi majątku trwałego, gdyż obawiał się, że powiat może stracić kontrolę nad spółką. Ostatnio zmienił zdanie i stał się zagorzałym zwolennikiem sprzedaży spółki. Ciekawe jest to, że podczas posiedzenia Komisji Zdrowia wicestarosta Paweł Niedźwiedź publicznie przyznał, że nie ma gwarancji funkcjonował. Patrząc od tej strony widać duży poziom cynizmu wicestarosty. Również współwinny mianowaniu spadochroniarza z Wrocławia na stanowisko prezesa szpitalnej spółki. 


Radny Jerzy Pala (gmina Jemielno) jest również zwolennikiem sprzedaży szpitala. Podczas posiedzenia Komisji Zdrowia nawet nie silił się na dogłębną analizę zagadnienia - co będzie po sprzedaży. Wiernie służy koalicji. Niegdyś wierny członek "SamejBronki", czyli górowskiej Platformy rzekomo Obywatelskiej w obecnym kiepskim wydaniu. 


Starosta Piotr Wołowicz z Platformy Obywatelskiej, rzekomo Obywatelskiej. W mojej ocenie kolosalna pomyłka na tym stanowisku. Ja złudzeń nie miałem. Co prawda w głosowaniach udziału nie bierze, bo nie jest radnym. 9 grudnia 2010 roku, w swoim wystąpieniu wygłoszonym podczas sesji, tuż pow wyborze na stanowisko starosty, tak odniósł się do probelm u szpitala: 

"Są sprawy bardzo pilne, są sprawy ważne i są sprawy które trzeba zrealizować, do tych najbardziej priorytetowych musimy zaliczyć i tak będę to postrzegał i do tego będę przekonywał Zarząd jest sprawa Szpitala Powiatowego, chciałbym aby ten proces który został rozpoczęty, to co zostało zrobione a było dobre, bo nie jest tak, że to co było zrobione do tej pory będziemy negować i będziemy od dzisiaj mówić tylko o złych rzeczach w czasie przeszłym, a dobrych które nas czekają, nie, będziemy mówić o rzeczach dobrych, będziemy rzeczy dobre kontynuować, będziemy je wspierać być może przyspieszać, z tych rzeczy, które w naszej ocenie były błędne będziemy wyciągać wnioski bez odnoszenia się personalnie do osób które te decyzje podejmowały, bo to w przyszłości nie ma najmniejszego znaczenia, kwestią podstawową jest Szpital mam nadzieję że ten plan który jest realizowany nazywany powszechnie planem B wreszcie zacznie dynamicznie być wprowadzany w życie, mamy na to przykład w Powiecie Wołowskim gdzie Powiat już otrzymał znaczna kwotę tych pieniędzy o które się starał, samorząd województwa - Sejmik również otrzymał te kwoty, a więc należy ten proces zrealizować to co jest najważniejsze i to co miałem okazję usłyszeć w ostatnim czasie, przede wszystkim jasno i precyzyjnie o tym informować przede wszystkim Radę i wszystkich zainteresowanych o tym co się dzieje i to w jakiej jesteśmy sytuacji, co może się wydarzyć i co się wydarzy ewentualnie co robimy żeby pewne rzeczy się nie wydarzyły, to jest rzecz podstawowa i myślę że będzie rzutowała na przyszłość sytuację finansową i społeczną Powiatu Górowskiego, zapewnienie podstawowego bezpieczeństwa dla mieszkańców naszego Powiatu."

Wiem, że mowa starosty jest chaotyczna, mętna  i trudna do ogarnięcia, jak jego rządy, ale nie ma w niej obietnicy sprzedaży szpitala. Z nie takimi hasłami szła Platforma, rzekomo Obywatelska, do władzy. Mieli nas wszystkich: "jasno i precyzyjnie o tym informować przede wszystkim Radę i wszystkich zainteresowanych o tym co się dzieje i to w jakiej jesteśmy sytuacji". A co mamy? Szybka akcja z nadzwyczajną sesją, by nie było czasu na dyskusję. Nie wiem jak Państwo, ale w mojej ocenie, to draństwo, bo draństwem jest składać publicznie obietnice i ich nie dotrzymywać.