wtorek, 17 czerwca 2014

Kłamali!

Sesja Rady Powiatu 10 czerwca 2014 r. Radny Zbigniew Józefiak zadaje pytanie dotyczące wypłacania przez Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie, które podlega starostwu, świadczeń dla rodzin zastępczych. Rządzący zapewniają, że świadczenia wypłacane są w terminie do 30 każdego miesiąca. Wg rządzących przypadek wypłat świadczenia rodzinnego na raty miał miejsce po raz pierwszy w maju br., a i tak wszyscy świadczeniobiorcy otrzymali należne im środki finansowe zgodnie z umowami, czyli do 30 każdego dnia miesiąca.

Poniżej mają Państwo dwa skany z wydruku bankowego. Proszę przyjrzeć się datą. Skan pierwszy wyraźnie dowodzi, iż przelew środków na konto świadczeniobiorcy nastąpił 2.05.2014 r. I jest to wypłata należnego świadczenia za miesiąc kwiecień 2014 r.

Skan 1


Tak więc, wbrew deklaracjom i zapewnieniom, które padały na sali obrad podczas sesji 10 czerwca, świadczeniobiorcy nie wypłacono należnych pieniędzy do 30 kwietnia, czyli zgodnie z umową.

Spójrzmy na skan 2. Data przelewu środków na świadczenia należne za miesiąc kwiecień – 8.05.2014 r.

Skan 2
Kto kłamał i dlaczego? Kto wprowadził w błąd opinię publiczną i radnych? I pytanie najważniejsze: kto zaakceptował wypłatę świadczenia dla rodzin zastępczych na raty, a w przypadku powyżej opisanym powyżej, z opóźnieniem? 

Przypomnę dla porządku i prawdy wypowiedź radnego Hołtry skierowaną do radnego Zbigniewa Józefiaka:

Radny Marek Hołtra:

Pan radny (Józefiak – przyp. moje) tutaj podsumował. Ja też chciałbym tutaj podsumować. Czuje się zażenowany taką dyskusją. Przed terminem świadczenia wypłacono więc nie wiem o czym dyskutujemy w ogóle? Tak?

A jest o czym mówić, bo radny Hołtra, by nie używać eufemizmów rzecz nazwać trzeba po imieniu: kłamał! Dowód – powyżej.

Trudno znaleźć słowa, by opisać zaistniałą sytuację. Pomijam zatwardziałość serc i widoczną obojętność na los tych, którzy już nie zostali przez życie oszczędzeni. W głowie mi się jednak nie mieściło, że w tak delikatnej sprawie, wymagającej wielkiej wrażliwości, wyczucia i taktu, można tak bezczelnie kłamać. Na to nie ma słów, które oddałyby całą podłość tych, którzy kręcili i mataczyli podczas omawiania tej sprawy.

Jak można było sądzić, że kłamstwo nie ujrzy światła dziennego? Dlaczego Zarząd Powiatu nie stać chociaż odrobinę odwagi cywilnej? Czemu nie starcza im charakteru na to, by wstać i poinformować opinię publiczną  i radnych, iż ze względu na fatalną sytuacją finansową są opóźnienia w wypłacaniu świadczeń dla rodzin zastępczych, że wypłaca się je w ratach?

Czy Zarząd Powiatu myśli tak głupio, iż sądzi, że jak o czymś się nie mówi, to to nie istnieje. Starosta łaskawie informuje radnych, że był np. u marszałka, wojewody, spotkał się tam z kimś, co dla nas nie ma żadnego znaczenia. Znaczenie ma to, co dzieje się tu i teraz. A tu i teraz jest źle, ale Zarząd Powiatu nie ma odwagi o tym powiedzieć. I trwa "opera mydlana", bo koalicja ma 10 głosów i każde gówno przegłosuje.

Gdy przypominam sobie słowa wypowiadane na sali obrad i konfrontuję to z tym, co Państwo widzą na skanach, mam nieodparty odruch wymiotny. A w sercu najczystszą nienawiść do sprawców tego odruchu. Zapracowali na to w pocie czoła i mlaskaniu kłamliwych języków. A ci, którzy są w nich tak zakochani niech zrozumieją, że to bardzo parszywa sprawa.