piątek, 17 maja 2013

Czysty absurd


W środę, 15 maja, odbyło się posiedzenie Komisji Geodezji, Rolnictwa i Ochrony Środowiska Rady Powiatu w Górze. Komisja ta ma najmniej liczny skład osobowy spośród wszystkich komisji stałych Rady Powiatu. Przewodniczącym komisji jest Jan Bondzior a członkami radni: Zbigniew Józefiak i Jerzy Pala.

W porządku obrad komisji były dwa punkty. Pierwszy dotyczył zaopiniowania projektu uchwały w sprawie wyrażenia zgody na odstąpienie od odwołania darowizny. Tu jednak trzeba wrócić do tzw. „posiedzenia” Zarządu oraz tzw. „protokołu” z tegoż posiedzenia, które miało miejsce 22 kwietnia 2013 r. W punkcie 4 porządku tzw. posiedzenia” czytamy:
Wyraża się zgodę na odstąpienie od odwołania darowizny lokalu mieszkalnego o pow. 94,26 m znajdującego się w budynku Gminnego Ośrodka Zdrowia w Jemielnie,
-lokalu mieszkalnego o pow. 138,90 m2 znajdującego się w budynku Ośrodka Zdrowia w Luboszycy, W/w nieruchomości zostały darowane Gminie Jemielno na podstawie umowy zawartej 26 kwietnia 2005 r. z przeznaczeniem na cele publiczne - utrzymanie publicznych obiektów ochrony zdrowia. Do projektu uchwały nie wniesiono uwag. Głosowanie za przyjęciem projektu uchwały:
-za - 3 głosy
-przeciw - 0 głosów
-wstrzymał: 1.

Niestety nie wiemy kto z członków Zarządu wstrzymał się w głosowaniu tej głupoty. A szkoda wielka!
W uzasadnieniu do uchwały czytamy bowiem: „

"W związku z zamiarem zbycia dwóch lokali mieszkalnych wchodzących w skład darowanych nieruchomości wójt gminy Jemielno Czesław Połczyk wystąpił na wyrażenie zgody na odstąpienie od odwołania darowizny w części objętej sprzedażą.”

Sytuacja finansowa powiatu wygląda, jak notowania partii platfusów, czyli jest do czterech literek. Zarząd jęczy, że bez sprzedaży udziałów w Powiatowym Centrum Opieki Zdrowotnej, czyli naszego szpitala, powiat padnie pod względem finansowym. Członkowie Zarządu żula grosza na każdą społeczną inicjatywę (sobie nie żulą, bo na obniżkę wysokości diet i poborów się nie zgodzili) tłumacząc to ciężka sytuacją finansowa powiatu. Tak w zasadzie okazuje się, że wszystko będzie cacy, jak sprzeda się szpital. Oto przykład.

Podczas posiedzenia Komisji Oświaty, Kultury, Sportu i Promocji przewodniczący tej komisji – Grzegorz Aleksander Trojanek dopytywał się o losy zamkniętego internatu. Tu trzeba przypomnieć, że dzięki unikatowej myśli ekonomicznej tegoż Zarządu roczne utrzymania zamkniętego internatu wynoszą ok. 180 tys. zł. Oto przykład nowoczesnej myśli ekonomicznej. Panie ministrze Rostowski, panu już w tej sytuacji dziękujemy! Są godniejsi!

Tak się zawzięli na sprzedaż naszego szpitala, że mogą poczuć się nieszczęśliwi, gdy go nie sprzedadzą. Podobno członkowie Zarządu tracą chuć na myśl o tym, że nie opchają szpitala. Podobno na samą myśl o tym siusiaki im nie działają prawidłowo w małżeńskim bądź konkubinackim łożu, przez co – podobno!- na gniew i pogardę swoich połowic się narażają! Straszne! Ale może zostawią szpital w spokoju i o jakimś godnym zastępstwie pomyślą na czas nocnych godów? Spoko, spoko, znajdą się ludzie gotowi poświęcić dla dobra szpitala!

Zarząd Powiatu chce przekazać gminie Jemielno dwie nieruchomości. Jedna położona jest w Jemielnie. Niegdyś mieszkał tam lekarz i była przychodnia. Składa się ona z dwóch działek o łącznej powierzchni 0,49 ha. Na każdej z tych działek znajduje się lokal mieszkalny. Jeden o powierzchni 94,26 m2 w Jemielnie a drugi 138,90 m2 w Luboszycy. Niegdyś mieścił się tam Gminny Ośrodek Zdrowia a mieszkanie służyło lekarzom.

Pomysł przekazania gminie Jemielno tych mieszkań za darmo należy oczywiście traktować w charakterze cienkiego żartu, którego celem było rozbawienie mniej wybrednych radnych koalicyjnych.

Podczas posiedzenia komisji radny Zbigniew Józefiak poprosił inspektor z wydziału geodezji, katastru i gospodarki nieruchomościami o pismo wójta gminy Jemielno oraz akt notarialny, na mocy którego dokonano darowizny. Trzeba poznać, iż pani inspektor była na to przygotowana – co jest bardzo rzadkie pod rządami tych starostów – i przekazała radnemu dokumenty. Radny Zbigniew Józefiak wczytał się w nie z uwagą. Efektem tego była druzgocąca analiza projektu uchwały.

Radny Zbigniew Józefiak stwierdził, iż „lokale nie mają odrębnej własności” i stanowią „jeden obiekt w sensie prawnym.” Okazało się też, że mieszkania nie mają odrębnych ksiąg wieczystych, które muszą być pozakładane  dla każdej z tych nieruchomości z osobna. Pani inspektor Monika Bicz odpowiadając na pytanie radnego Zbigniewa Józefiaka stwierdziła, iż nie jest znana wartość mieszkań, bo nie dokonano szacunku tych nieruchomości.

W tej sytuacji radny Zbigniew Józefiak przypomniał, iż „nie dalej, jak rok temu Rada Powiatu podjęła decyzję uchwałę, by zbywać mienie powiatu na rzecz długów. Proszono Radę Powiatu o zgodę na zbycie „pałacyku” po Powiatowym Urzędzie Pracy a wojewodę o sprzedaż byłej siedziby straży pożarnej. Niczego nie udało się sprzedać więc pieniądze nie zasiliły budżetu powiatu. A teraz chce się oddać do sprzedanie gminie Jemielno nieruchomości, z której to sprzedaży nie będziemy mieli złotówki.”

Przewodniczący komisji – Jan Bondzior stwierdził: „Też jestem zdania, że każdy grosz się liczy.”

Przystąpiono do glosowania projektu uchwały. Przeciwko jej pozytywnemu zaopiniowaniu opowiedzieli się radni: Jan Bandzior i Zbigniew Józefiak. Od głosu wstrzymał się radny Jerzy Pala.
Rzecz ociera się o absurd. Trudno zrozumieć decyzję Zarządu, który wyzbywa się mienia. Wartościowego mienia w sytuacji, gdy powiat stoi na skraju bankructwa. Najłagodniejszy komentarz może brzmieć: kurwa mać!