środa, 26 czerwca 2013

Drogi w cętki i łatki

A jesienią 2010 roku, gdy wybierano starostę z PO radny Marek "Bananowy Uśmiech" Biernacki zapewniał, że "Z dla od polityki" będziemy budować drogi. No i zbudowaliśmy, szlag jasny trafił! Miało być cudnie, bo platformerski starosta miał podobno tzw, "chody" i "przełożenie" na Wrocław. Miała być kasa. a jest? Nędza, bryndza i wszechogarniająca bylejakość. W sprawie dróg Zarząd Powiatu grzecznie podniósł rączki do góry i przyznał, że Państwo będziecie musieli się z dziurami pogodzić, bo kasy na drogi nie ma i widoków na nią nie będzie. A miało być tak pięknie, bo platformerskie "przełożenie" i "chody" miały być.

Poniżej zdjęcia od wkurwionego użytkownika naszych dróg, który miał przyjemność (ha, ha, ha!) jechać swoim samochodem po drodze łączącej oba Borszyny. Ja tam mu nie zazdroszczę.