wtorek, 27 sierpnia 2013

"Lopeza" ciąg ku władzy



 Dalsza część wyborów w "Koronie" Czernina.

Głos z sali:
„Stanęliśmy na 4 punkcie: absolutorium dla ustępującego prezesa”. Absolutorium udzielono.

Ulman:

„Mówicie mi idź tam, idź do tego zakładu pogrzebowego, poproś o kasę. Ale jedna osoba, która pracuje zawodowo tego nie zrobi. I jak ma iść? Musi być odpowiednia, jest pieczątka, uchwała a prezes np. pracuje od rana do wieczora. Ja jako radny załatwiłem dużą dotację, wynik jest zrobiony a są pretensje.”

Głos z sali:

„A czemu np. Lopez nie poszedłeś do pani burmistrz i nie powiedziałeś, żeby zakupiła traktorek do koszenia trawy?”

Ulman:

„Ja wam powiem. Nie ma problemu. I dobrze by byłaby dzisiaj na tym zebraniu był Heniu (sołtys), pani burmistrz”.

Głos z sali:

„A czemu ich nie ma? Czemu ich nie zaprosiłeś? Ja się pytałem kto ma być!”

Ulman:

„To jest zebranie wewnątrz”

Po wymianie głosów padło najistotniejsze dla „Korony” Czernina pytanie:

Ulman:

„Najważniejsze moje pytanie: czy trener może być p-rezesem?”

Głos z sali:

„Nie!”

Ulman:

„A dlaczego prezydent i premier eee…”

Głos z sali:

„Ale jak ty to widzisz. Jak możesz być jednocześnie trenerem i prezesem? Lopez powiedz prawdę, ale tak szczerze. Może tak być?!”

Ulman:

„A dlaczego nie?”

Głos z sali:

„To przeczytaj dlaczego tak! Sam sobie będziesz podpisywał pensje? Prezes jest w Zarządzie.
I co sam siebie będzie rozliczał, jako trenera?!”

Głos z sali:


„Kto chce żeby Lopez był prezesem?”

Burzliwa dyskusja i przejście do wyboru Zarządu klubu.

Głos z sali:

„Czy chcemy kandydata na prezesa, który jest w tej sali?”

Zaczęto zastanawiać się nad kandydaturami. Rozwikływano problemy natury proceduralnej. Padło pytanie: kto chce żeby Lopez był prezesem?

Głos z sali:

„No nie może być!”

Próba głosowania:

„Kto chce żeby Lopez był prezesem?”

Ulman:

„Moja sytuacja materialna tak się zmieniła. Ja powiem tak. Mogę być trenerem i prezesem, ale jak ktoś chce brać pieniądze to niech ciągnie zespoły młodzieżowe. A wam udowodnię, że będziecie mieli sprzęt i wszystko.”

Głos z sali:

„Ty powiedz po co ty się pchasz na prezesa? Chcesz być trenerem? To bądź. Jak ktoś wszystko robi, to znaczy, że niczego dobrze nie umie robić!”

Ulman:

„Jeżeli ja kończę kursy. To ty wiesz jakie mam wykształcenie sportowe? Wiesz? Jeżeli nie wiesz to…”

Głos z sali:

„Czy drużyna chciałaby mieć prezesa z zewnątrz czy wewnątrz?”

C.d.n.