piątek, 2 sierpnia 2013

Ławka - niespodzianka

Park przy ulicy Sportowej (zwany przez młodzież „amfi”) jest miejscem bardzo popularnym. Ludzie lubią sobie posiedzieć na ławeczkach, pogadać, odpocząć. Fajnie, że ławeczki zostały odnowione i pomalowane. Miłe to i dla oka i estetyczne.

 
Jest jednak problem z ławkami, bo stanowią one zagrożenie dla tych wszystkich, którzy chcą na nich usiąść i wypocząć oddając się kontemplacji bądź rozmowie z dziewczyną. Jak amator wypoczynku na ławce usiądzie, to ta nie bardzo chce go puścić. A już jak puści, to zostawi wieczną pamiątkę na odzieży.

Wymieniając deski w ławkach ktoś nie pomyślał i wstawił deski zawierające żywicę. Ot, drobna rzecz, ale naciąć się można i odzież zniszczyć. Taka niemiła przygoda spotkała mieszkańca Góry – Grzesia, który w ostatnią niedzielę zasiadł na ławce ze swoją wybranką serca. Zasiąść zasiadł, ale miał problemy z oderwaniem się od ławki, bo jakieś niewidzialne rzepy przyczepiły się do jego spodenek, co wywołało wielkie zdziwienie. Kiedy już Grzesiu oderwał się od ławki – pułapki jego ulubienica stwierdził, iż spodenki Grzesia – całkiem nowe zakupione za 200 zł – mocno straciły na uroku.


Po przybyciu do domu Grzesiu wrzucił spodenki do pralki. Prał starannie z zachowanie reguł pralniczych. I co? I nic! Spodenki, czyli 200 zł szlag trafił!


Morał z opowieści jest krótki i powszechnie (już!) znany: „Nie siadaj na ławkę w amfi, bo będziesz ujebany!