piątek, 9 sierpnia 2013

Spacerkiem po szpitalu III

Przechadzając się po naszym szpitalu nie wypadało wprost nie zaglądnąć do finansów tej jednostki, jakże ważnej dla każdego mieszkańca powiatu.

Kapitał zakładowy Powiatowego Centrum Opieki Zdrowotnej wynosi 10.379.500 zł. Wszystkie akcje (20.759) są w posiadaniu powiatu, czyli nas wszystkich. Wciąż pamiętać należy o tym, że szpital jest własnością publiczną, o której powinniśmy decydować wszyscy a nie tylko ci, którzy obecnie są przy władzy. Tym bardziej, że żadna z osób władzę obecnie sprawująca (straszliwy wybryk natury!) w swoim programie wyborczym nie deklarowała, iż przehandluje szpital za śmieci. Na to zgody nie było, nie ma i być nie może!

Wróćmy jednak do cyfr, bo niektórym z nienawiści do szpitala i prezesa w pustych łbach się namieszało i wypisują bzdury bardzo rzadkiej urody.

Rok 2012 szpital zamknął stratą w wysokości 134.769,74 zł. Na koniec roku 2011 strata szpitala na działalności gospodarczej wyniosła 403.395,88 zł. Pamiętać należy, iż rok 2011 w historii naszego szpitala był rokiem „Trzech prezesów”.

W tym pamiętnym roku odwołano z funkcji prezesa PCOZ Czesławę Młodawską, która rządziła szpitalem od 2007 r. Jej miejsce zajął „spadochroniarz” z Wrocławia, którego imienia i nazwiska wspominać nie będziemy. Ważne jest to, iż powiązany był z Platformą, rzekomo Obywatelską, co dawało gwarancję i patent na nieudacznictwo. Gość ów przez 3 miesiące usiłował zarżnąć nasz szpital, ale przeszkodził mu w tym radny Zbigniew Józefiak, który wymusił na Zarządzie Powiatu pozbycie się gościa. Z wielkimi oporami i ogromną niechęcią powołano na stanowisko prezesa – Stanisława Hoffmanna.

Najwięcej hałasu czynił przy tej okazji członek Zarządu o wyglądzie drobnego przedsiębiorcy pogrzebowego w stanie bankructwa – Marek Hołtra. Ale w życiu już tak jest, że tyle szacunku i uznania ile inteligencji więc nikt się gostkiem nie przejmował, bo i nie było, nie ma i nie będzie kim. Ot, zdarta blotka w tali kart.

Powołano by być może kogoś innego, ale Platforma, rzekomo Obywatelska, w górowskim wydaniu ludźmi intelektu nie dysponuje. Faktem jest, że jedyna osoba, która mogłaby temu podołać jest zajęta, bo pełni funkcję burmistrza. Reszta, to „dziecina, pierzyna, łacina”. Ot, Platforma, rzekomo Obywatelska, po prostu. Nawiasem mówiąc, to burmistrz czyni górowskiej Platformie, rzekomo Obywatelskiej, duży zaszczyt będąc w jej szeregach. Żal kobiety!

10 sierpnia 2011 roku prezes Stanisław Hoffmann rozpoczął urzędowanie. Cały interes należało na początku ogarnąć i posprzątać. Do końca roku 2011 czasu było mało. W tym czasie nowy prezes, który zna nasz szpital, jak stan własnego konta, zlikwidował np. ½ etatu rzecznika prasowego szpitala z pensją 2.500 zł. Rzecznika – oczywiście z Wrocławia – powołał związany z Platformą, rzekomo Obywatelską, „Spadochroniarz” z Wrocławia. Wywalił też na zbitą mordę kilku bardzo dobrze opłacanych nierobów. Przywrócił dyscyplinę w pracy, ale wniósł też nadzieję w serca pracowników.

Trzeba przyznać, iż wiele osób zwróciło się do nowego prezesa z ofertą pomocy. Pomocy to chyba słowo na wyrost, ale niech zostanie. I tak zgłosił się do prezesa niejaki Wiesław P., który zaoferował swoje usługi w charakterze dyrektora ds. ekonomicznych. Twierdził, że jest to dziedzina, na której się zna i może ten ciężar dźwignąć. Prezes – jak wiadomo lekarz – widząc, że kandydat może dźwignąć wszystko - z wyjątkiem stanowiska – i w obawie, by Wiesław P. się nie przedźwigał (przepuklina, czyli inaczej „pańskie jaja”) odmówił kandydatowi. Kandydat wyszedł wściekły, bo przy jego kondycji fizyczne pokonać dwa piętra, to jest nieprawdopodobny sukces miesiąca.

Nie mniej rok 2011 zakończył się dla szpitala stratą na działalności gospodarczej w kwocie 403.395,88 zł. Pamiętać należy, iż wybraniec Platformy, rzekomo Obywatelskiej, „Spadochroniarz” z Wrocławia przesrał kontrakt na pogotowie. Sytuacja finansowa szpitala uległa pogorszeniu, bo kontrakt zmniejszył się o ponad milion złotych rocznie.

W roku 2012 prezes Stanisław Hoffmann konsekwentnie realizował politykę rozwoju usług medycznych świadczonych przez nasz szpital. Pojawił się tomograf komputerowy oraz przechodnia ortopedyczna. Inwestowano w sprzęt medyczny. Szpital odzyskał równowagę finansową. Średni czas oczekiwania na zapłatę za towar dla sprzedającego skrócił się z 27 do 11 dni. Wynagrodzenia wypłacane były regularnie. Na początku roku 2012 na bankowym koncie szpitala figurowała śliczna sumka: 707.614,92 zł. Na koniec roku 2012 środki pieniężne na lokatach bankowych wyniosły 598.914,32 zł.

W roku 2011 w naszym szpitalu zatrudnionych było 179 osób. Na koniec roku 2012 zatrudnienie wynosiło 142 osoby, czyli spadło o 37 osób. Zmienia uległa liczba osób pracujących w administracji z 11 do 8. Zmniejszyła się liczba zatrudnionych w szpitalu pielęgniarek (75 na 55), położnych (11 na 9).


W roku 2011 Powiatowe Centrum Opieki Zdrowotnej odnotowało 11.512.439,65 zł przychodów netto z tytułu sprzedaży usług.