piątek, 26 lipca 2013

Relikt przeszłości

Oto podwórko przy u. Świętosławy i Dąbrówki. Jeszcze pół roku temu był tu plac zbaw dla dzieci. Dzieciaki mieszkające w budynkach należących do Towarzystwa Budownictwa Społecznego bawiły się tam pod czujnym okiem rodziców, którzy swoje pociechy mogli obserwować z okien. Plac tętnił śmiechem dzieci.

Pewnego dnia wyposażenie placu zbaw znikło i nie pojawiło się ponownie. Dzieci pozostały bez placu zbaw. Podwórko zalega ponura cisza. Miejsce zieje pustką i sprawia dość ponure wrażenie. Ot, typowe blokowisko z czasów PRL - u.

Wściekłość i żal rodziców jest ogromna. Mieszkańcy skarżą się, iż TBS ma za nic oczekiwania dzieci i rodziców. Dla TBS, które jest spółką akcyjną, liczą się tylko pieniądze wpływające na konto z tytułu czynszu. Cała reszta jest poza zainteresowaniem akcjonariuszy. Najmłodsi też. A szkoda, bo to bardzo źle świadczy o akcjonariuszach, gdy maksymalizują zysk kosztem najbardziej bezbronnych i zależnych od dorosłych. W tym wypadku od akcjonariuszy TBS pozbawionych serca i wyobraźni.