piątek, 26 lipca 2013

Neobolszewicy

Dalszy opis sesji Rady Powiatu 24 lipca 2013 r. Znajdujemy się w punkcie „Interpelacje i zapytania”. O głos prosi radny Zbigniew Józefiak.

Radny Zbigniew Józefiak:

„Proszę mi powiedzieć, czy korzystał pan, panie przewodniczący ze swoich uprawnień nadzoru merytorycznego nad pracą biura Rady odnośnie zlikwidowania nagrywania posiedzeń komisji?”

Przewodniczący Rady – Edward Szendryk:

„Proszę sprecyzować, bo nie rozumiem pytanie?”

Radny Zbigniew Józefiak:

„Powtarzam jeszcze raz. Czy w ramach swoich uprawnień nadzoru merytorycznego nad pracą biura Rady wydawał pan polecenie, by nie nagrywać posiedzeń komisji?”

Przewodniczący Rady – Edward Szendryk:

„Nigdy, nikomu…”

Radny Zbigniew Józefiak:

„Krótko, czy pan wydawał taką dyspozycję?”

„Nie. Trudno mi się w ogóle odnieść. Na takie postawione pytanie mogę się odnieść jednoznacznie – nikt mnie w ogóle o to nie pytał, nikomu nie zakazywałem, i uważam, że wszystkie komisje powinny być na tyle jawne; jeżeli już, jeżeli są to jakieś tematy, które są – ewentualnie! – na etapie przygotowywania uchwał, a mogłyby godzić w imię czegoś, powiedzmy, hym, hym, hym, interes, to oczywiście. Ale to nie było w żadnym wypadku oficjalne i nawet sobie nie przypominam. Ja tylko teraz interpretuję, jakbym się zachował, gdyby takie pytanie4 gdziekolwiek padło. Tak że, na pewno nie!”

Radny Zbigniew Józefiak:

„Dziękuję za odpowiedź. W takim razie prosiłbym o wyjaśnienie, nie wiem kogo, z Biura Organizacyjnego, co jest powodem, dla którego posiedzenia komisji Rady Powiatu nie SA nagrywane od jakiegoś czasu. Powiedzmy, że od półtora miesiąca? Nagranie przede wszystkim ułatwiają pracę przy sporządzaniu protokółów i nie tylko. Porusza się różne kwestie, trzeba niekiedy odwołać się do wcześniej wypowiedzianych słów. I dlatego warto z tego korzystać. Tak samo, jak z nagrań w trakcie sesji. A dlatego pytałem pana, bo jedyną osobą uprawnioną do wprowadzania tego rodzaju zakazów czy porządków jest przewodniczący Rady.”

Przewodniczący Rady – Edward Szendryk:

„Jeżeli ad vocem mogę odpowiedzieć, to zawsze, gdy uczestniczyłem na komisjach, to pani, yhm, yhm, yhm… Michalewska, Anna, przychodzi z odpowiednim sprzętem, i nie widziałem, by były jakieś problemy z …”
Radny Zbigniew Józefiak:

„Czy ktoś odpowie mi na to pytanie z Biura Organizacyjnego? Pani sekretarz może?”

Przewodniczący Rady – Edward Szendryk:

„W tym momencie zadał pan radny pytanie. Ja swoje – ewentualnie – odpowiedzi w tym momencie dałem. I że…, tak proszę, następne pytanie.”

Radny Piotr Iskra:

„Pytanie do pana przewodniczącego. Czy jest obowiązek nagrywania komisji? I też będę prosił w odpowiednim punkcie o odpowiedź.”

Przewodniczący Rady – Edward Szendryk:

„Mogę w tym momencie, żeby nie przedłużać, to mogę powiedzieć, że nie spotkałem się, że z posiedzenia komisji muszą być nagrania. Nie spotkałem się po prostu, że muszą być nagrywane. Nie wiem, jaki statut, chciałem odpowiedzieć, że nie ma obowiązku, natomiast dla usprawnienia, jak najbardziej. Jeżeli życzą sobie wszyscy uczestnicy, to też uważam, że dla ewentualnego odtworzenia pewnych kwestii można nagrywać. To kwestia przewodniczącego komisji, ewentualnie działania pozostałych radnych. Czy jeszczed są jakieś pytania?

W tym punkcie obrad dyskusja nad zanikiem dobrej i mądrej tradycji nagrywania słów wypowiedzianych podczas posiedzeń komisji Rady Powiatu się zakończyła. W punkcie „Odpowiedzi na interpelacje i zapytania do tematu powrócił wybitny specjalista od ekstremalnej interpretacji ustawy Prawo farmaceutyczne, czyli czcigodny starosta Piotr Wołowicz.

Starosta Piotr Wołowicz:

„Jeżeli chodzi o to pytanie dotyczące e, e, e, e, nagrywania komisji, ja powiem tylko tyle, że jeżeli chodzi o, e, przebieg posiedzeń komisji, o techniczne, jak gdyby zapewnienia obsługi, to oczywiście, odpowiada Biuro Rady. Natomiast decyzje związane z tym, jak są przygotowane protokoły, czy są nagrywane czy też nie, to ze strony starostwa ich nie ma, tylko Biuro realizuje, to co przewodniczący danej komisji w porządku swoich prac proponuje.”

Radny Zbigniew Józefiak:

„Nie wiem, na jakiej podatnie przewodniczący komisji o tym decyduje. Ja tylko wiem, że w paragrafie 36 statutu powiatu zapisano, że merytoryczny nadzór nad pracą Biura Rady sprawuje przewodniczący Rady. Jeżeli do przewodniczącego nie wpłynął żaden wniosek – a tak to rozumiem – to wydaje mi się, że coś tutaj jest w sferze niedomówień. Wydaje mi się, że działalność Rady Powiatu, radnych i komisji powinna być jawna i transparentna, i nie bardzo rozumiem nad czym my się tutaj tak pochylamy. Jest maksyma prawna, ze czego prawo nie zakazuje, to jest dozwolone. Pan przewodniczący komisji Iskra jakieś pytanie podobne formułował: czy jest nakaz? Nie ma nakazu! Tak samo nie ma nakazu na nagrywanie sesji. Wydaje mi się, że trzeba iść z duchem czasu i wykorzystywać środki audiowizualne, które zapewniają nam komunikację radnych z wyborcami. I to tylko tyle.”

Przewodniczący Rady – Edward Szendryk:

„Ja może tylko bym się odniósł w ten sposób, że nagrywanie to jest dla mnie tylko dowód, że chcemy utrwalić, to co mówiliśmy. Gorzej jest jeżeli na zewnątrz wychodzi, przed autoryzowaniem, uchwałą, ewentualnie jeżeli już wcześniej pojawiają się informacje. I tu uważam, że rzeczywiście uważam, że komisje powinny decydować, nie przewodniczący Rady, bo powiedzmy, bo o wszystkich zagadnieniach nie muszą wiedzieć, jakie będą przez poszczególnych radnych przedstawione. A jak powiedziałem, dopiero projekt uchwały ma ta jawność i nad tym projektem my się możemy tu ewentualnie pochylić i dyskutować. Natomiast w trakcie projektu mogą paść argumenty, które niejednokrotnie przekonywać jakby powinny innych radnych o słuszności np. mojej hipotezy. I tu może to godzić w interes poszczególnych osób. Tak to widzę. A zatem w takiej fazie roboczej nagrywanie do jakiego celu by miało służyć?”

Głos z Sali:

„Jawności!”

Przewodniczący Rady – Edward Szendryk:

„No jawności, jak się rozmawia głośno, to tez jest jawność! Kto umie szybko pisać opisze. A tu chodzi ewentualnie o przekazywanie na zewnątrz przed ostatecznym opracowaniem np. projektu uchwały. Ja tak to widzę. Państwo możecie mieć inne zdanie i się z tym zgadzam. Każdy ma inne zdanie, tylko ja uzasadniam, tak szukam ewentualnie uzasadnienia, żeby to miało ewentualnie jakieś potwierdzenie, że nie wszyscy chcą nagrywania tych rozmów. Dlatego tylko a nie, że zabraniam, bo uważam, że rzeczywiście, jeżeli komisja uważa, że można nagrywać, ależ proszę bardzo!”

Radny Grzegorz Aleksander Trojanek:

„Ja przepraszam panie przewodniczący, ale to wszystko jest rozstrzygnięte w naszym statucie. Tam jest wyraźnie powiedziane, że obrady komisji są jawne i każdy może przyjść na nie i wysłuchać. Więc nagrywanie nie uderza w kogoś, w jego dobra osobiste.”

Przewodniczący Rady – Edward Szendryk:

„Nie zrozumieliśmy się, może Państwo nie poznali mojej intencji, że w trakcie roboczych dyskusji  mogą paść informacje, o chociażby jakieś finansowe, które ewentualnie naruszyłyby interes osób trzecich nie będących na komisji. Komisja Porządku Publicznego porusza różne tematy. I tu ewentualnie podjęcie jakiejś uchwały musi być sprecyzowane i nie każdy radny musi się godzić ewentualnie na ujawnianie w tym momencie swoich informacji.”

Radny Piotr Iskra:

„Jeżeli mówimy już, dotknęliśmy tematu informacji niejawnych, to są takie informacje…

Przewodniczący Rady – Edward Szendryk:
„Oczywiście!”

Radny Piotr Iskra:

„I wtedy komisja jedna czy druga jest tajna. SA takie sytuacje, są takie sytuacje. I proszę się nie śmiać, bo są takie sytuacje. Natomiast nie wszyscy jesteśmy mistrzami języka polskiego a to się niestety wykorzystuje. Niepotrzebnie!

Ja:

„Potrzebnie!”

Radny Piotr Iskra:

„Niepotrzebnie. Dziękuję bardzo.”

Przewodniczący Rady – Edward Szendryk:


„Tak, bo my w ten sposób nie nauczymy polszczyzny, krytykując tylko dlatego, żeby krytykować. Niektórzy skrótowo myślą, nie nadążą inni, i im się wydaje, że treść jest jakaś dziwaczna. Ja potwierdzam to zdanie.”

C.d.n.