czwartek, 18 lipca 2013

Kosztowny królik z kapelusza

We wtorek (16 lipca) odbyło się posiedzenie Komisji Rewizyjnej Rady Powiatu w Górze. W posiedzeniu uczestniczyli wszyscy członkowie komisji: Piotr Iskra – przewodniczący, członkowie – Marek Zagrobelny, Zbigniew Józefiak, Danuta Rzepiela, Marek „Bananowy Uśmiech” Biernacki.
W porządku obrad widniały dwa punkty. Pierwszym było rozpatrzenie skargi na Powiatowy Urząd Pracy a drugi przewidywał „sprawy różne”.

Co do punktu pierwszego, to nie będę Państwu opisywał szczegółów, by nie umarli Państwo z nudów. Komisja uznała skargę na PUP za niezasadną. Za takim rozstrzygnięciem zagłosowali zgodnie wszyscy członkowie komisji. Mówiąc krótko radni opozycyjni mieli identyczne zdanie z radnymi z tej żałosnej koalicji, co podczas głosowań tego gremium miało miejsce po raz pierwszy.

W punkcie „sprawy różne” głos zabrał radny opozycyjny Zbigniew Józefiak. Radny powrócił do poruszanego podczas rozpatrywania przez komisję absolutorium dla Zarządu Powiatu problemu braku pewnego regulaminu, co w efekcie wywołuje negatywne skutki.

By jednak mieli Państwo jasny obraz sytuacji musimy się cofnąć do 15 listopada 2012 r. Odbyła się wówczas nasiadówka członków Zarządu Powiatu, podczas której – jak czytamy w tzw. „protokole”: „starosta poinformował, iż posiadamy firmę z Poznania, która będzie świadczyć usługi doradcze, konsultacyjne oraz będzie udzielać pomocy w negocjacjach.” Przypomnieć należy, iż po pewnym czasie okazało się, iż „posiadaną” przez starostę firmą jest Invest Consulting z Poznania. Podczas nasiadówki Zarządu nikt z członków tego gremium nie spytał starosty Wołowicza, w jaki to sposób wszedł on w „posiadanie” owej firmy. Błogosławiona niechaj będzie niewiedza i brak ciekawości członków Zarządu!

Faktem jest, iż wkrótce potem podpisano umowę z „posiadaną” przez starostę Wołowicza firmą. Firma Invest Consulting miała zbadać nasz górowski szpital pod kątem jego sytuacji ekonomicznej, potencjału ludzkiego, możliwości rozwoju i uczestniczyć w negocjacjach z potencjalnym nabywcom szpitala, by pieniędzmi z jego sprzedaży spłacić śmieciowy dług wobec „Gazeli Biznesu”, czyli „Chemeko – System”. Ustalono cenę tej usługi na kwotę 52.890 zł.

Radnego Zbigniewa Józefiak nurtował problem podstawowy. Dlaczego „posiadło” się Invest Consulting bez stosowanego powszechnie „zapytania o cenę”? Ta formuła, która ma swoje źródło w ustawie o finansach publicznych, i co ciekawe odpowiedni przepis (art. 69) znajduje się w rozdziale 4 tejże ustawy, pod znamiennym i wielce wymownym tytułem: „Jawność i przejrzystość finansów publicznych”.

Tyle tytułem wstępu. Powróćmy do obrad Komisji Rewizyjnej i problemu podniesionego przez radnego Zbigniewa Józefiaka. Radnego zainteresował fakt braku regulaminu wydatkowania środków publicznych, który obowiązywałby wszystkie komórki organizacyjne starostwa powiatowego, a więc i starostę oraz Zarząd również.

Radny Zbigniew Józefiak stwierdził:

„Nie może być tak, że jeden wydział pyta o cenę a inny nie. Takie zasady powinny być jasno określone. A zamówienie dla Invest Consulting zostało ulokowane z pominięciem ustawy o zamówieniach publicznych.”

Następnie radny Zbigniew Józefiak zwrócił się radnego Marka „Bananowego Uśmiechu” Biernackiego z pytaniem:

„Panie Marku, pan ostatnio, gdy o tym mówiłem powiedział, że nie zna pan ustawy o finansach publicznych i trudno cos panu na ten temat powiedzieć. Minęły ponad 2 tygodnie od tamtego posiedzenia. Czy już pan zapoznał się z ustawą o finansach publicznych i prawem zamówień publicznych i ma pan zdanie na ten temat?”

Radny „Bananowy Uśmiech” podczas zadawanie pytania przez radnego Zbigniewa Józefiaka całkowicie pochłonięty był obsługą swojej komórki. Istnieją dwie wersje tego, co robił. Pierwsza, że grał na spadek wartości złotówki na londyńskiej giełdzie. Druga jest bardziej prozaiczna i mówi, iż pisał wypracowanie zadane przez naczelne władze swojej Platformy, rzekomo Obywatelskiej. Temat wypracowania: „Kto jest najwybitniejszym Polakiem w historii Polski i dlaczego jest to Donald Tusk?” Obie wersje nie znajdują jednak potwierdzenia w dostępnym mi materiale źródłowym.

Nie mniej radny „Bananowy Uśmiech” przerwał to, co robił, uśmiechnął się najszerzej, jak potrafił i zapytał:

„Co, co? A o co chodzi?”

Pytanie zostało powtórzone.

I tu uważam, że radny Zbigniew Józefiak spostponował mgr inż. Marka Biernackiego. Widomym jest przecież powszechnie, iż magisterium czcigodnego radnego „Bananowego Uśmiechu” poświęcone zostało budżetowi gminy Góra. W tej sytuacji pytanie radnego – i to magistra z finansów samorządowych! – było wysoce niestosowne.

Radny „Bananowy Uśmiech” nie raczył odpowiedzieć na prowokacyjne pytanie radnego Zbigniewa Józefiaka dotyczące stanu jego wiedzy na temat w/w ustaw. Z definicji bowiem magistra wynika, że zna, ale obowiązku dzielenia się tą wiedzą jest zwolniony.

Widząc, że radny „Bananowy Uśmiech” nie zaimponuje mu ogromem swojej wiedzy magisterskiej, nie powali na kolana erudycją i wykwintną argumentacją, radny Zbigniew Józefiak kontynuował zbożne dzieło. Radny stwierdził:

„Nieomal 53.000 złotych, to nie jest mała kwota. Są w Polsce firmy, które również się tym zajmują i – jak można przeczytać w Internecie – biorą za podobne usługi od 15 do 20 tys. zł. Gmina Góra organizuje zapytania i przetargi. Tam wszystko jest jasne. A myśmy jak wybrali firmę? To jest firma z kapelusza! W tej sytuacji składam pisemny wniosek o opracowanie takiego regulaminu, by takie rzeczy się nie powtarzały. Są ustawy, dysponujemy środkami publicznymi a nie prywatnymi i stosujmy się do nich. Wydział Geodezji stosuje zapytanie o cenę. Dlaczego więc starosta tego nie robi? To nie jest dobre, gdyż budzi niepotrzebne nikomu domysły i plotki. Taki regulamin można zaczerpnąć od gminy Góra. Pani sekretarz Ela Kwiatkowska w jeden dzień go przerobi na nasze potrzeby. Zapłacimy Invest Consulting za audyt i niewiele nam to da, bo firmy, które wyraziły jakieś tam zainteresowanie naszym szpitalem i tak robią własne audyty.”

Radny Zbigniew Józefiak odczytał treść sporządzonego przez siebie wniosku do Zarządu w sprawie opracowania regulaminu. Przystąpiono do głosowania wniosku. Wszyscy członkowie Komisji Rewizyjnej w liczbie 4 byli za. Kwestia przejrzyste czy za mgłą należy teraz do Zarządu Powiatu, o ile zrozumie, o co w tym chodzi.


A w to ja bardzo wątpię!