środa, 16 października 2013

Konduktor

Nasi internetowi, sprawni inaczej, pożal się boże komentatorzy, nudzą się na potęgę. Z tych nudów wymyślają rzeczy niestworzone i tak bzdurne, że aż głupio się robi, gdy je się czyta.

Jeden z Czytelników (pozdrawiam), który miał odwagę podpisać się z imienia i nazwiska (tylko dla mojej wiadomości) przesłał mi taki oto mail:
Postawą pana, o którym traktuje mail, zaskoczony nie jestem. On już ma taki charakter, że jak coś mu do wydumanych i durnych teorii nie pasuje, to robi „delete” i po sprawie. Według niego. Autor listu poruszył jednak bardzo bolesną dla tegoż niewydarzonego pana sprawę, toteż inna reakcja nie wchodziła w grę. Jako prawdziwy, uczciwy demokrata, miłośnik wolności słowa (ale nie wobec siebie) inaczej postąpić nie mógł. Honorowy jest i kropka! Poniżej skasowany wpis ze strony wzmiankowanego pana. 
Faktem jest, iż prowadzona przez tegoż pana strona popularnością się nie cieszy, bo informacji tam żadnych nie ma. Ot, gorzkie żale, że w Górze go nie doceniają. Dwa razy startował na burmistrza Góry. Efekt? Sraczkowaty! Dwa razy starał się być radnym. Efekt? Świzdu, gwizdu, poszedł w p…! Startował we wszystkich możliwych konkursach na stanowiska dyrektorskie. Efekt? Odpadł, bo nigdy nie miał nic sensownego do zaproponowania. Gdy w 2007 r. startował na dyrektora szpitala zaproponował, by ratownicy medyczni przesiedli się z karetek na …motorynki! Komisja konkursowa oceniła go wówczas na „0” głosów. Taki pomysł, taki talent, inteligencja nie znalazły uznania w oczach komisji.

Będąc w sile wieku i masy próbował sił w zawodzie nauczyciela, co mnie niepomiernie dziwiło i mocno niepokoiło. Uczył, ale jak wieść gminna niesie, nie tego co trzeba. Powiedzmy tak. Jego wykłady nie na temat spowodowały, że się wyłożył i dyrekcja szkoły zaproponowała mu bardzo korzystne dla niego wyjście. Bohater tej opowieści skrzętnie skorzystał z oferty i błyskawicznie złożył rezygnację z pracy w Zespole Szkół ze skutkiem natychmiastowym. I tak zakończyła się pedagogiczna kariera niewydarzonego pedagoga. Na całe szczęście dla tej szkoły, co warto podkreślić. Z drugiej strony uczniów żal, bo stracili bezpowrotnie obiekt do żartów. A kpili z niego w żywe oczy!

I to jest powód, dla którego pan ów, dość miernego intelektu, wykasował pana wpis, bo nie był on mu na tłustą rączkę i wieprzowe oczy. Traktowanie tego moralizującego i pouczającego wszystkich dookoła pana mija się z sensem. Proszę zauważyć, iż ja nawet nie wymieniam jego imienia i nazwiska, bo nie jest moim celem unieśmiertelniać na moim blogu miernot.