środa, 23 października 2013

Przeciw ludzkiej krzywdzie

Dzisiejsze posiedzenie Komisji Spraw Publicznych i Drogownictwa Rady Powiatu miało w porządku obrad kilka projektów uchwał. Najważniejszą z nich był projekt uchwały, na mocy której likwidacji ulega Powiatowy Zarząd Dróg. Do zdań tej jednostki, podległej starostwu, należą remonty dróg powiatowych i wojewódzkich oraz zimowe utrzymanie dróg.

Posiedzenie komisji odbyło się w sali nr 33 starostwa powiatowego. Oprócz członków komisji (Danuta Rzepiela zwana dalej „Mózgiem Koalicji” – przewodnicząca komisji, Piotr First, Jan Bondzior, Grzegorz Aleksander Trojanek ) w posiedzeniu komisji uczestniczyli pracownicy PZD – obwód Niechlów oraz dyrektor PZD – Andrzej Łaszewski. Obecność pracowników PZD spowodowała spore zamieszanie, gdyż okazało się, że brakuje krzeseł. Uprzejme panie z Biura Obsługi Rady musiały więc temu zaradzić. Zaradził i to skutecznie.
Początek obrad komisji wyznaczono na godz. 11.00. Posiedzenie rozpoczęto o 11.13, gdyż o tej godzinie do sali obrad wszedł starosta górowski – Piotr Wołowicz, którego wybór – w mojej ocenie - z perspektywy czasu okazał się ogromną pomyłką. Starosta nie raczył podać dłoni (chuje z tym, że mi tez nie!) tym, z których podatków ma pensję. Duży szacunek dla człowiek pracy ma platformerski starostwa – pomyłka! Radny Jan Bondzior przywitał się z każdym przybyłym na obrady pracownikiem PZD. W przeciwieństwie do starosty okazał klasę. Radny Piotr First również zapomniał kto mu płaci. A Grzegorz Aleksander Trojanek nie zapomniał! Harde łby urżnąć trzeba będzie przy wyborach samorządowych 2014.

W związku z obecnością pracowników PZD jako pierwszy poddany został pod dyskusję projekt uchwały Rady Powiatu, autorstwa członków Zarządu Powiatu w składzie: Piotr Wołowicz, Paweł Niedźwiedź, Piotr First, Marek Hołtra, który likwiduje PZD w Górze.

Po rozpoczęciu obrad o głos poprosił kierownik obwodu PZD w Niechlowie – Zbigniew Palczyński.

„Chcę wytłumaczyć nasz obecność na Sali. Słyszymy i czytamy gdzieś na blogach, że mamy zostać zlikwidowani. My nic konkretnego o tym nie wiemy. Chcemy wiedzieć więcej na ten temat. Pytania są zasadnicze. Co z pracownikami? Co z drogami? Czujemy się za ich stan, za PZD odpowiedzialni .Tu wchodzi w grę czynnik ludzki. Dla wielu pracowników będzie to koniec pracy, zatrudnienia. Proszę, by traktowana nas trochę poważniej.”
Odpowiedzi usiłował udzielić starosta (najsłabszy w mojej ocenie starosta w historii powiatu – Piotr Wołowicz), który zaczął mędzić w klasyczny dla platformersów sposób:

„Ta uchwała będzie głosowana na następnej sesji.” Bum! Pierwsza niespodzianka! Uchwała ma być głosowana na sesji listopadowej więc po cholerę głowę zawracać w październiku?! Teraz następuje próba podrzucenia „kukułczego jajka”. Najsłabszy – w mojej ocenie - w historii powiatu starosta mówi: 

„Dyrektor (Andrzej Łaszewski – przyp. moje) wiedział o tym zamiarze, bo szykował dokumenty i analizy tego dotyczące. O likwidacji decydują kwestie finansowe. Większość środków nie jest wykorzystywana właściwie. Czas realizacji napraw na drogach jest długi. Pracownicy PZD będą mieli zaproponowane inne stanowiska pracy. Niektórzy w innych jednostkach podległych powiatowi. Trudno powiedzieć ile będzie to osób.”
Pracownik PZD z 46 letnim stażem pracy w drogownictwie:

„Od 46 lat pracuję w drogownictwie. Przeżyłem różne reorganizacje. To było coś strasznego. Prace zlecane firmom prywatnym są bez szans! Kiedyś wynajęto firmę prywatną do koszenia trawy. Podziękowano jej po dwóch dniach, bo strasznej kasy żądała. Panie starosto, pan mówi, że prace na drogach długo trwają. A jak przez 2 miesiące PZD nie miał pieniędzy, bo nie daliście, na remonty to jak one mogły szybko przebiegać? To pana wina! To pan nie dał pieniędzy!”

Starosta (niestety!) Piotr Wołowicz:

„Jest zła jakość prac. Na moście w Chróścinie jedna dziura zasypywana była przez cały dzień”.

Pracownik PZD z 46 letnim stażem pracy:

„Na jakim moście?”

Starosta (niestety!) Piotr Wołowicz:

„Nie wiem!”

Pracownik z 46 letnim stażem pracy:

„Były kiedyś 4 obwody drogowe. Teraz są dwa. Były pieniądze. Wy chcecie, by drogi robili ludzie z łapanki?! Ich trzeba pilnować, by sobie krzywdy nie zrobili.

Starosta (niestety!) Piotr Wołowicz:

„My takich nie przyjmujemy!”

Pracownik PZD z 46 letnim stażem pracy:

„Ale tacy ludzie pracują u nas! (bardzo zdziwiona mina starosty).
Dyrektor PZD – Andrzej Łaszewski:

„Pierwszy przetarg jaki będzie organizowany: zimowe utrzymanie dróg, pokaże czy jest tanio czy drogo. Remonty nawierzchni drogowych muszą być realizowane w trybie ciągłym. Dzisiaj trudno powiedzieć czy będzie taniej czy drożej. To trzeba skosztorysować i zobaczyć. Pieniędzy na drogi nie przybędzie a roboty na drogach będzie tyle samo co jest.”

Kierownik obwodu PZD w Niechlowie – Zbigniew Palczyński:

„Nakłady na remonty dróg co roku się zmniejszają…”

Starosta (niestety!) Piotr Wołowicz:

„I będą jeszcze mniejsze”.

Kierownik obwodu PZD w Niechlowie – Zbigniew Palczyński:

„Do 2004 r, była rządowa subwencja na drogi. Coś ok. 2,4 mln zł rocznie. Potem je skomunalizowano i pieniędzy jest z roku na rok coraz mniej. Pan mówi, panie starosto, że robi się powoli. Nowoczesne technologie kosztują! Z piasku bicza pan nie ukręci! Ta propozycja to jest powrót do przeszłości. W 2004 r. też zlikwidowano PZD i połączono go z Wydziałem Komunikacji. A po roku czasu, ktoś doszedł do wniosku, że to był błąd! Czemu my, ludzie, mamy być kolejny raz poletko doświadczalne?”

Radny Grzegorz Aleksander Trojanek:

„Czytam uzasadnienie do uchwały. Wynika z niej, że chce się uzyskać oszczędności. Pięć do 6 osób dotąd pracujących w PZD ma znaleźć prace w Wydziale Komunikacji. Pozostali zostaną zwolnieni. Czy dostaną wędkę w postaci zlecenia im prac przy drogach powiatowych, gdy założą firmę? Nikt jednak nie gwarantuje im zwycięstwa. Ponadto muszą mieć środki, by taką działalność prowadzić. Oni nie mają perspektyw! Proszę też o przedstawienie analizy kosztów związanych z likwidacją PZD.”
Dyrektor PZD – Andrzej Łaszewski:

„Sześciu pracowników oraz sprzęt wraca do DSDiK Wrocław. Będą zajmowali się drogami wojewódzkimi. Będą mieli trochę mniej sprzętu, bo na drogach wojewódzkich pracował sprzęt należący do PZD. Działo się tak na skutek porozumienia zawartego z DSDiK. Wszystko co wnieśli - wraca do nich.

Kierownik obwodu PZD w Niechlowie – Zbigniew Palczyński:

„Za dużo się nie dowiedzieliśmy. Optymizmem nie powiało.”

Pracownik PZD z 46 letnim stażem pracy:

„Z ZUS otrzymałem zaświadczenie, że nie mam opłaconych składek ZUS za listopad 2011 r. (głosy pracowników PZD z sali: „My też”). Dlaczego nie zapłaciliście mojej składki za listopad 2011 r.?

Skarbnik powiatu Wiesław Pospiech:

„Wynika to ze zmiany terminu wypłacania Państwa wypłat. Termin zmienił się o 3 dni. Wszystko będzie opłacone”.

Pracownik PZD z 46 letnim stażem pracy:

„ale ja nie mam tego wliczonego!”

Radny Grzegorz Aleksander Trojanek:

„Trzeba się uchwale o likwidacji PZD przyjrzeć analitycznie. Za tym stoją ludzie, którzy nie mają szansy na znalezienie nowego miejsca pracy. Wracamy do tego co było w 2004 r. Było, ale się nie sprawdziło. Musimy poczekać na opinię związków zawodowych. Gdybym miał glosować – głosowałbym przeciw. Nie jestem w żadnym punkcie zapisów tej uchwały i jej uzasadnienia przekonany.”

Skarbnik powiatu – Wiesław Pospiech:

„Likwidacja będzie przebiegała zgodnie z przepisami prawa. Ci, którym do emerytury brakuje 4 i mniej lat są objęci ochroną prawną. Zwolnieni otrzymają odprawy.

Radny Grzegorz Aleksander Trojanek:

„A co z pracownikami fizycznymi?”

Starosta (niestety!) Piotr Wołowicz:

„Administracja – część - jeżeli się zgodzi to znajdzie pracę w jednostkach powiatowych.

Radny Jan Bondzior:

„Ostatnio warunki ekonomiczne mają wielkie znaczenie. Tylko to się ostatnio – niestety – liczy. Problemem jest ogromne bezrobocie na naszym terenie. W tej sytuacji każde miejsce pracy się liczy. Za każdym z tych ludzi kryje się rodzina. Trzeba rozpatrzeć wiele aspektów. Sprawa człowieka, nawet pojedynczego człowieka, jest najważniejsza. Przy naszym ogromnym bezrobociu nie możemy go zwiększać”.

Przystąpiono do głosowania. Za uchwałą zwiększającą bezrobocie, powodującą wykluczenie społeczne, biedę i głód (bo takie skutki niesie ta uchwała!), zagłosowali członkowie koalicji: Danuta „Mózg Koalicji” Rzepiela oraz członek koalicji – Piotr First.

Przeciw uchwale, która upośledza społecznie ludzi, głosowali: opozycyjny radny Grzegorz Aleksander Trojanek oraz koalicyjny radny Jan Bondzior.


C.d.n.