czwartek, 3 października 2013

"Różowo nie jest"

Podczas dzisiejszego posiedzenia Komisji Rewizyjnej Rady Powiatu przeprowadzano analizę wykonania budżetu z I półrocze 2013 r. Posiedzenie komisji rozpoczęło się o godz. 8.00. Członkowie komisji (przewodniczący – Piotr Iskra, członkowie – Zbigniew Józefiak, Marek Zagrobelny, Danuta Rzepiela oraz Marek „Bananowy Uśmiech” Biernacki) musieli jednak poczekać na przybycie skarbnika – Wiesława Pospiecha.

Radny Zbigniew Józefiak wygłosił w związku z tym gorzką uwagę, iż: „Nie po raz pierwszy spotykamy się z taką sytuacją, że przystępujemy do obrad i nie ma nikogo z Zarządu. Przestałem liczyć, ale to już któryś raz z rzędu.”

Radny Marek „Bananowy Uśmiech” Biernacki wychylił się z taka oto dziwną kwestią: „Wydaje mi się, że powinniśmy poczekać na pana skarbnika, bo nie my jesteśmy twórcami tego budżet.” W tym momencie zdałem sobie sprawę, że z budżetem musi być krucho, bo radny Marek „Bananowy Uśmiech” Biernacki zaczyna cierpieć na amnezję zapominając, iż ochoczo głosował za nadmuchanym do granic możliwości budżetem powiatu. Amnezja broń każdego polityka. Gdy zaczyna się walić, to automatycznie cierpi się na zanik pamięci. Spryciarz!

Przybył skarbnik i rozpoczął referowanie wykonania budżetu w I półroczu br.

Zaplanowany na rok 2013 deficyt w kwocie 364.691 zł wykonany został w I półroczu w wysokości 284.819,03 zł (ok. 78%). Dochody powiatu w I półroczu wyniosły 20.635.799,08 zł., co oznacza, że wykonano je w 41,79% zakładanego planu. W I półroczu wydatki wyniosły 20.925.618,11 zł, co stanowi 42,07% zaplanowanych wydatków bieżących. Zadłużenie powiatu na 30 czerwca 2013 r. wyniosło 19.711.398 zł.

Skarbnik poinformował również, iż „były problemy z płynnością finansową” co spowodowało, iż na czas nie odprowadzano składek ZUS, odpisu na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych. W kilku jednostkach zabrakło środków na dokonanie tego odpisu. Padła również zapowiedź kolejnych negocjacji z „Chemeko – System” na temat kolejnego odroczenia zapłaty rat odszkodowania. Taki aneks do umowy został już wcześniej zawarty. Na jego podstawie starostwo nie realizowało wpłat od lipca do września. Wysokość raty – 200 tys. zł miesięcznie. Obecnie trwają przymiarki, by nie płacić do końca roku. Skarbnik przyznał, iż starostwo cierpi na brak „żywej gotówki”.

Radni usłyszeli od skarbnika, iż „kredytów już nie można zaciągnąć” oraz, iż starostwo zaskarża „wszelkie ruchy, które mają u podłoża żądania finansowe wobec starostwa”. Podał przykład komornika, który aspirował do wygarnięcia ze starostwa 3 mln zł z tytułu czynności egzekucyjnych. Sprawa została zaskarżona do sądu i w efekcie zamiast 3 mln zł, komornik Robert Bury z Głogowa otrzyma kilkaset tysięcy.
„W sumie tak różowo nie jest” - stwierdził skarbnik powiatu. I podał przykład oświaty, która za 9 miesięcy tego roku wydatkowała 70% planowanych funduszy. W tym roku starostwo już dołożyło do oświaty ok. 400 tys. zł.

Skarbnik omówił też niebezpieczeństwa wynikające z wejściem, od 1 stycznia 2014 r., w życie noweli ustawy o finansach publicznych. Skupił się na znowelizowanych artykułach 242 i 243.

Zgodnie z art. 243 spłata rat kredytów, pożyczek i obsługa zadłużenia na dany rok budżetowy nie może przekroczyć średniej nadwyżki operacyjnej. Tę zaś oblicza się jako różnicę między dochodami bieżącymi i wydatkami bieżącymi z okresu ostatnich 3 lat i powiększa się ją o dochody uzyskane ze sprzedaży majątku.

Dopuszczalne zadłużenie przewidziane jest we „wzorze indywidualnego wskaźnika zadłużenia”, który zapisano w art. 243 ustawy o finansach publicznych. W przypadku, gdy nasz samorząd nie spełni wskaźnika samorząd będzie musiał przygotować program redukcji zadłużenia w ciągu trzech lat. Program ten będzie należało przedstawić Regionalnej Izbie Obrachunkowej do zatwierdzenia.


Radni usłyszeli również, że wrocławskie RIO z uwagami, ale pozytywnie, zaopiniowało wykonanie budżetu powiatu górowskiego za I półrocze, ale Radzie Powiatu przysługuje niezbywalne prawo oceny realizacji budżetu pod względem celowości i gospodarności. Tradycyjnie radni opinii RIO nie otrzymali przed posiedzeniem komisji i radny Zbigniew Józefiak musiał się o nią upomnieć. Skutek był taki, że członkowie komisji otrzymali ją po posiedzeniu komisji, ale to i tak dobrze, bo mogliby np. w roku 2014.

Przyszedł czas na dyskusję i głos zabrał radny Zbigniew Józefiak. Radny zauważył, iż jest różnica pomiędzy dochodami budżetu a wydatkami. „Czy ten trend będzie się utrzymywał, bo jak tak to zabraknie nam kilka milionów do końca roku?”

W odpowiedzi skarbnik poprosił, by „nie patrzeć na wskaźniki”. Ponownie stwierdził, że „różowo nie jest”. Otwarcie przyznał: „Niektóre dochody zostały przeszacowane.” Czekają nas też inne niespodzianki. Oto rząd zmienił np. zasady wypłacani środków z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska. Dotąd wpłaty były dokonywane w transzach, a teraz za cały rok 2013 zapłacą nam dopiero w 2014.

Kolejne pytanie radnego Zbigniewa Józefiaka dotyczyło tychże przeszacowanych dochodów. Radnemu szło o wpływy z podatku PIT i CIT. W budżecie założono, iż podatek CIT od osób prawnych wpłynie w niebotycznej wysokości 650.000 zł. Rzeczywistość brutalnie zweryfikowała te marzenia. Do 30 czerwca wpłynęło do kasy starostwa 89.101,08 zł., tj. 13,71% zakładanego marzenia. Inne marzenie finansowe, wzięte poważnie przez członków rządzącej w powiecie koalicji, to wpływy z opłaty komunikacyjnej. Miał paść rekord wszechczasów! Założono wpływy na poziomie 2.400.000 zł. Do końca czerwca do kasy starostwa wpłynęło 671.620,77 zł, czyli 17,21% z kwoty zaplanowanej. W paragrafie „pozostałe dochody” również dopisała księżycowa wyobraźnia planistyczna. Założono wpływy w wysokości 2.891.562 zł., a wykonano w 23,23%.

W odpowiedzi obecni na sali usłyszeli od skarbnika, że: „To są troszeczkę przeszacowane dochody. Zawyżyliśmy wpływy, bo liczyliśmy na wpływy ze sprzedaży udziałów szpitala”. W odniesieniu do wpływów z podatku CIT (od przedsiębiorców) skarbnik okazał się optymistą i stwierdził, że można spodziewać się zwiększonego wpływu pieniędzy z tego tytułu, gdyż przedsiębiorcy czekają do końca z uregulowaniem należności podatkowych.

Radny Zbigniew Józefiak stwierdził, że raczej należy ostrożnie podchodzić do wieszczonych przez rząd tendencji wzrostowych, bo jest sporo ekonomistów - analityków, którzy ostrzegają przed nadmiernym optymizmem w ciągu 2 do 3 najbliższych lat.

Skarbnik powiatu zgodził się z radnym. Oświadczył, że nałożył na wszystkie jednostki podległe powiatowi „rygor oszczędnościowy”.

Ponownie głos zabrał radny Zbigniew Józefiak. Przytoczył przykład tego rygorystycznego podejścia. W budżecie przeznaczono kwotę 347 tys. zł na gospodarkę nieruchomościami należącymi do powiatu. Do końca czerwca wykorzystano tylko 117 tys. zł. Podał przykład. W „pałacyku” (dawny PUP) mają siedziby organizacje pozarządowe. Trwają tam drobne remonty i naprawy. Członkowie organizacji pozarządowych proszą o zakup farby, bo starostwo nie daje na nią pieniędzy. „Czy to już jest szukanie oszczędności za każdą cenę?” – padło pytanie radnego Zbigniewa Józefiaka. „Zaplanowane środki na kulturę, sport, ochronę dziedzictwa narodowego wykorzystane zostały w ok. 25%. W budynek przy Podwalu 4 trzeba wpompować pieniądze, bo ten budynek dzięki organizacjom pozarządowym ożył. Panie biegają, proszą o sponsorów. A wiadomo, jak w Górze jest ze sponsorami. Boję się, że dojdzie do takiego momentu, że entuzjazm tych ludzi wypali się, bo nie otrzymają pomocy.”

Skarbnik wyjaśnił, że wie o tym, i że radny ma rację, ale oczekiwana jest dotacja z Wrocławia w kwocie 20 tys. zł. Powiedział też: „Mamy kłopoty z płaceniem ZUS, mamy dziury na drogach. Zima przed nami a nie ma na ten rok pieniędzy na utrzymanie dróg. Płacimy odsetki za nieterminowe wpłacanie składki ZUS. To jest kwota w granicach kilku tysięcy.”

I na tym smutnym podsumowaniu posiedzenie Komisji Rewizyjnej się zakończyło. Przypomnę tylko, że ja od 9 grudnia 2010 r. (data objęcia rządów przez obecnego starostę i koalicję) wiedziałem, że to się tak skończy o czym wielokrotnie mówiłem i pisałem. W tym miejscu nie ma sobie absolutnie nic do zarzucenia. Z doświadczenia bowiem wiem, że mały format rządzących daje pewność klęski. A ta nadciąga.