poniedziałek, 7 października 2013

Idioci dwaj!

Popierdoliło się niektórym mocno w główkach. Mamy do czynienia z próbą grania na nieszczęściu mojego kolegi, który doznał – jak wszystko wskazuje – załamania nerwowego. Wokół ludzkiej tragedii, która każdemu z nas przytrafić się może, pewni idioci próbują budować kretyńską ideologię. Jeden palant wystosowuje „Apel”. Kolejny, który „Woli PiS!” bzdurnie idzie w jego ślady. To jest niesmaczne i kretyńskie.

Na nieszczęściu sympatycznego skądinąd i lubianego przez uczniów człowieka próbują stać się sławni i czytani. Tworzą w boleściach (by wam na mózgi padło!) teksty, które sugerują, iż za nieszczęściem ofiary załamania psychicznego stoi nowa dyrektorka ZS w Górze. Wykorzystują cudzy ból i bezczelnie kłamią.

Autor „Apelu” w idiotyczny sposób dowodzi, jakoby nieszczęśliwy człowiek padł ofiarą złej dyrektorki ZS. Autor ów zapomina przy tym, iż sam był nauczycielem tej placówki i nagle, w połowie roku szkolnego, „dobrowolnie” zrezygnował z nauczania. A może ów autor, który w sposób wredny i chamski dorabia do tej smutnej historii kontekst złej dyrektorki sam zapoznał opinię publiczną z powodami odejścia z tak ukochanego przez niego zawodu? Szczerze i bez wykrętów.

Idący w parze z nim, „wolący PIS”, anonimowy a więc bohaterski pajac, również ma w tej sprawie coś do powiedzenia. Też żąda wyjaśnienia sprawy! Idą ręka w rękę w tym kretynizmie i braku szacunku dla nieszczęścia człowieka. Znalazł się domorosły psychiatra! Nie właź w kompetencje lekarzy, buraku! To sprawa dla lekarzy a nie dla anonimowych, bohaterskich cykorów! I szanuj gnoju ból rodziny.

I tak mamy dwie hieny, dla których ludzkie nieszczęście jest znakomitym powodem do budowania hipotez o wartości ich mózgów. Życzę hieną z całego serca, by je szlag trafił! A hieny niech uważają, bo wdeptały na grząski grunt i by zmysłów nie pomieszał im Kanalia.


Moja rada: zamknąć mordy i pójść się leczyć psychiatrycznie póki czas. Choćby na nogi.