wtorek, 10 grudnia 2013

Sparszywiały króliczek

W poście „Fakty smutne i budujące” pisałem, że receptą na przetrwanie górowskich „platfusów” i ich mało refleksyjnych koalicjantów, pożal się Boże, jest hasło: „Sprzedać i rozpiździć”. Od środy hasło to będzie należało poszerzyć. Jego aktualne brzmienie będzie następujące: „Sprzedać, rozpiździć i się zapożyczyć”. Po co? By wygodnie i z sutymi pensjami, dietami za nic, przetrwać do kolejnych wyborów, rozmieścić za rok „bilmordy” i znowu próbować oszukać ludzi twierdząc, iż ma się jakiś program wyborczy, którego realizacja spowoduje, iż duszyczki w raju będą zazdrościły tym, którzy mieszkają na terenie powiatu górowskiego.

Nagle i nieoczekiwanie radni powiatowi zaczęli otrzymywać dzisiaj po południu materiały na sesję nadzwyczajną Rady Powiatu. Odbyć się ma ona 12 grudnia o godz.9.00. Wcześniej, bo już o 7.30 w sali nr 1 Starostwa Powiatowego odbędzie się połączone posiedzenie wszystkich komisji Rady Powiatu.

Jak więc Państwo widzą żartów nie ma.

Hitem sesji 12 grudnia będzie uchwała o emisji obligacji komunalnych oraz określenia zasad ich zbywania , nabywania i wykupu.

Nie jest tajemnicą dla nikogo (za wyjątkiem radnych będących w koalicji, ale taki ich intelektualny kaliber), że budżet powiatu na rok 2013 został przeszacowany. Właściwie nawet nie przeszacowany a nadmuchany (Ach! O proszę jak tradycja pompowania kół w platfusowej partii przeniosła nam się na finanse!).

W materiałach na sesję mamy potwierdzenie faktu „pompowania” budżetu. W uzasadnieniu do projektu uchwały w sprawie zmiany w budżecie na rok 2013 czytamy: 

zmniejsza się planowane dochody budżetu powiatu górowskiego na 2013 r. o kwotę 3.113.781 zł. 

Jest też i drugi punkt, w którym czytamy

"zwiększa się planowane wydatki budżetu powiatu górowskiego na 2013 r. o kwotę 5.195.219 zł."

Gdy dodamy obie te kwoty to otrzymamy okrągłą i godna pożądania sumkę w wysokości – 8.309.000 zł.

Powróćmy do projektu uchwały o emisji obligacji komunalnych. Nomen omen odnajdujemy tam liczbę równą podanej wcześniej, czyli 8.309.000 zł.

I w ten sposób karty zostało wyłożone na stół. I co się okazuje? Ano to, że prezes Stanisław Hoffmann miał świętą rację mówiąc podczas wczorajszego spotkania, że to nie szpital ma długi a starostwo jest zadłużone po uszy.

A teraz przyglądnijmy się emisji obligacji. Jak Państwo wiedzą powiat raczej srebrami rodowymi nie dysponuje. Jeden zestaw ma – szpital – ale bardzo pragnie się go pozbyć. No, arystokraci nami nie rządzą, fakt. Tak więc skąd maja się znać na srebrach rodowych i związanych z nimi uczuciami (Handełe, handełe, to oni jeszcze rozumieją!). Powiedzmy delikatnie tak: rządzą nami ci co tego robić nie potrafią, ale są święcie przekonani, że idzie im to świetnie. Ale tu już otwiera się pole do popisu na kozetce u psychoanalityka. Nie moja branża.

Wróćmy do emisji obligacji komunalnych, czyli mówiąc bez owijania w owczą wełnę, z której to zbudowani są radni koalicyjni, do pożyczki, którą chce zaciągnąć rządząca tak nieudolnie ekipa, by trwać na wygodnych posadkach, no bo gdzie ich do roboty wezmą? Owszem, mają szansę, ale na trwałe bezrobocie. Dowodzą tego nieustannie od 3 lat. Niektórzy z nich nawet dłużej.

Każda z wyemitowanych obligacji ma mieć wartość nominalną 1000 zł. Zbycie obligacji ma nastąpić poprzez skierowanie ich nabycia do nie więcej niż 149 osób. Obligacje będą na okaziciela i nie będą posiadały formy dokumentu.

I najciekawsze! W projekcie uchwały czytamy:

Obligacje będą zabezpieczone przelewem wierzytelności pieniężnej z umowy sprzedaży udziałów spółki pod firmą: Powiatowe Centrum Opieki Zdrowotnej w Górze sp. z o.o z siedzibą w Górze

I stała się jasność ogromna! Prawda dotarła do uszu i oczu.

To nie wyimaginowana zła kondycja szpitala jest powodem jego sprzedaży. Rządzącym brakuje o wiele więcej pieniędzy! A szpital i jego pracownicy mają być zastawem, fantem, przedmiotem, pod którego zastaw można zatkać dziurę w budżecie. I to jest jedna i jedyna prawda o powodach ekspresowego tempa sprzedaży szpitala i robienia balona z wyborców.

Doczytajmy dalej:

Celem emisji obligacji jest pokrycie deficytu budżetowego oraz finansowanie dzielności bieżącej.”

Już Państwo rozumieją perfidię rządzących powiatem? Tu nie chodzi o jakość usług świadczonych przez szpital. Tu nie chodzi o spojrzenie w przyszłość. Im idzie o własne dupska, o wypłaty („działalność bieżąca”) a wyborcom mącą w głowach. I jeszcze oburzeni i obruszeni, że tak zacnym dygnitarzom się nie ufa i nie wierzy.

Od kilku tygodni radni opozycyjni wiedzieli, że rządzący wyciągną jakiegoś sparszywiałego króliczka z platfusowego kaszkietu. Kolejnym ruchem durnej propagandy rządzących będzie zapewnianie nas, wyborców, że to jest najlepsze wyjście z sytuacji. Ba! Genialne nawet! I że od teraz skończą się nasze problemy i powiat górowski mlekiem i miodem będzie płynął, że nikt chorował nie będzie, dzieci będą najedzone a wszyscy będą pracowali.

A wiecie Państwo kiedy się skończą nasze problemy? Te oszukiwanie nas? Te tanie propagandowe chwyty?

Jak ich wszystkich przy okazji wyborów wypierdolimy i wyjebiemy w nicość politycznego niebytu. Lepiej może nie będzie, ale to – powtórzę za Wacławem Grzebieluchem – kwestia zachowania przez nas wyborców, twarzy i honoru.