poniedziałek, 7 listopada 2011

Oby nie było gorzej

Tegoroczna złota jesień jest błogosławieństwem dla naszych drogowców. Wystarczy przypomnieć, iż w roku ubiegłym, w drugiej połowie listopada, nasi drogowcy ostro walczyli już ze śniegiem. Taka walka kosztuje grube pieniądze a i tak zwycięstwo jest zawsze połowiczne.

W kasie PZD na ostatnie kwartał br. pozostało ok. 480 tys zł. Za te pieniądze dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg oraz podlegli mu pracownicy muszą utrzymać ok. 390 km dróg (281 km dróg powiatowych i 101 km dróg wojewódzkich). Na drogi wojewódzkie pozostało w kasie ok. 279 tys. zł a powiatowe ok. 199 tys. zł. I z tym trzeba wytrwać do nowego roku. Podane powyżej kwoty zawierają również płace pracowników zatrudnionych w PZD.
Wychodzi więc, że średnio na utrzymanie 101 kilometrów dróg wojewódzkich mamy ok. 90 tys. zł. miesięcznie, a 281 kilometrów dróg powiatowych – ok. 60 tys. zł.

Dla przypomnienia – budżet PZD na rok bieżący wnosił ok. 2.741 tys. Z tej kwoty na utrzymanie dróg powiatowych przeznaczona została kwota 1.329 tys. zł., a na drogi wojewódzkie – 1.412 tys. zł. Dotacje na drogi wojewódzkie otrzymujemy z Wrocławia a o jej wielkości decyduje Zarząd Województwa.

Część prac przy utrzymaniu i cząstkowych remontach dróg wykonują firmy zewnętrzne wyłaniane w drodze przetargu. „Siłami własnymi” – mówi dyrektor PZD Andrzej Łaszewski – „od maja do września br. wykonaliśmy prace o wartości ponad 491 tys. zł. Mowa tu o drogach wojewódzkich a obcymi o wartości nieco ponad 116 tys. zł. Umowa zawarta na utrzymanie dróg wojewódzkich ma jednak niekorzystny dla nas zapis, iż wykonaniu przez nas 50% robót rozliczenie wykonywanych dalej prac następuje wg najniższych cen. Umowa w tym brzmieniu będzie nas obowiązywała do kwietnia 2014 roku”.

Mijający rok, pomimo trudności finansowych, był pracowity dla PZD. Dla przykładu powiem tylko, że od początku roku do końca października, w obwodzie drogowym Niechlów, siłami własnymi wyremontowaliśmy cząstkowo masą na zimno ok. 100 m kw dróg wojewódzkich a masą na gorąco – ok. 700 m kw. Pracownicy obwodu drogowego w Górze, w tym samym czasie, wyremontowali emulsją i grysami ponad 7000 m kw. dróg powiatowych. Mało kro zdaje sobie sprawę z tego, iż w tym samym okresie czasu, wycięto na poboczach dróg powiatowych ponad 66 tys. m kw. krzaków. Oprócz tego, w ramach utrzymania dróg, pracownicy PZD wycinali drzewa zagrażające bezpieczeństwu ruchu drogowego – 25 w obu obwodach na drogach powiatowych, kosili trawę i chwasty rosnące bujnie na poboczach dróg powiatowych – ok. ok. 1,6 mln m kw. porządkowali drogi po zimie wywożąc z nich piasek, regulowali o myli znaki drogowe, obcinali odrosty drzew, wywozili gałęzie. Lista prac prowadzonych przy utrzymaniu dróg jest długa a prace wykonywane przez pracowników PZD często są niedostrzegane przez użytkowników dróg. Robimy tyle na ile pozwala nam nasz budżet” – kończy dyrektor Andrzej Łaszewski.

W związku ze zbliżającą się zimą PZD ogłosił przetarg na wynajem sprzętu wraz z jego obsługą na okres zimowy. Do przetargu zgłosiła się tylko 1 firma – Drogomel z Góry. Wygrała ona ten przetarg za ok. 500 tys. zł. Ma ona w kresie od 1 listopada do końca kwietnia pomagać PZD w odśnieżaniu dróg powiatowych i wojewódzkich.

PZD zgromadził już na okres zimowy 1000 ton 25% mieszaniny żwirowo – solnej. Tak więc pierwsze ataki zimy (oby jej nie było) przeżyjemy.

W oczach dyrektora PZD Andrzeja Łaszewskiego: „najgorszą drogą pod względem technicznym jest nieomal 8 kilometrowa droga Wioska – Siciny. Trudno już nawet mówić, że jest to droga. W końcu listopada br. otrzymamy dokumentację techniczną na dostosowanie drogi dom warunków technicznych. Dokumentacja będzie zawierała również budowę chodników i odwodnienia. Koszt wykonania dokumentacji – 140 tys. zł. Jeżeli ogłosilibyśmy przetarg na jej kompleksowy remont, to można założyć, iż wykonawcy oferowaliby wykonania prac za ok. 5 do 7 ml zł”.

Dzisiaj nie wiadomo jeszcze czy ta inwestycja, o którą tak bardzo zabiegają mieszkańcy gminy Niechlów znajdzie się budżecie powiatu. Nie wiadomo też, jaki będzie budżet PZD na rok 2012. Cudów raczej oczekiwać nie należy, bo przedwyborczy czas, gdy z okazji wyborów szło jeszcze coś od PO wydusić minął.