wtorek, 22 listopada 2011

Sesja - ekspres

Sesja Rady Powiatu, która odbyła się 21 listopada zleciała, jak z „bicza trzasnął”. Radni w iście stachanowskim tempie przyjmowali kolejne punkty obrad, które tego dnia miały najczęściej charakter informacyjny. I tak radni przyjmowali informacje ze: stanu realizacji zadań oświatowych z uwzględnieniem wyników egzaminów maturalnych i zawodowych za rok 2009/2010, realizacji zadań geodezji, katastru i gospodarki gruntami, przygotowania planów zimowego utrzymania dróg, raportu o stanie środowiska na terenie Dolnego Śląska, Powiatowego Inspektora Sanitarnego o stanie sanitarnym w naszym powiecie.

Ponadto radni przyjęli uchwały o zmianach w tegorocznym budżecie naszego powiatu, które omawiano na komisji budżetu. Jednym z punktów obrad było przyjęcie „Programu w sprawie współpracy z organizacjami pozarządowymi na rok 2011. W budżecie na rok 2012 na ten cel przeznaczono kwotę 70 tys. zł.

Sesja przebiegała bezkonfliktowo i obyło się bez dyskusji. Były jednak fragmenty obrad, które przyciągały uwagę gości uczestniczących w sesji.

Znamienny był moment, kiedy po przegłosowaniu zmian w budżecie, które ograniczały wydatki w jednostkach oświatowych o głos poprosiła dyrektor Specjalnego Ośrodka Szkolno – Wychowawczego panie Wiesława Stuczyk i zadała pytanie czy kierowanej przez nią jednostce właśnie obcięto budżet na rok bieżący o kwotę 40 tys. zł. Ponieważ nikt nie kwapił się z odpowiedzią, więc mi pozostało przytaknięcie pani dyrektor.

W oświacie cięto równo, ale nie dla wszystkich. I tak obcięto również budżety w Powiatowym Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Poradni Pedagogiczno – Psychologicznej, Powiatowym Urzędzie Pracy, Powiatowym Zarządzie Dróg, Starostwie Powiatowym. Środki zabrane tym jednostkom zostały przeznaczone – jak czytamy w uzasadnieniu do uchwały: „na zapłatę przejętych zobowiązań po zlikwidowanym SP ZOZ w Górze i na uzupełnienie braków wykazanych w Zespole Szkół w Górze (425 tys. zł) oraz Liceum Ogólnokształcącym w Górze (133.190 zł)”.

W trakcie sesji głos zabrał radny Władysław Stanisławski, który nieco kontestował Zarządzenie Przewodniczącego Rady Powiatu – Zbigniewa Józefiaka. Zarządzenie Przewodniczącego Rady dotyczyło uregulowania spraw związanych z obradami komisji stałych Rady Powiatu. W dokumencie tym Przewodniczący Rady Powiatu wskazał, iż: „Posiedzenia stałych komisji odbywają się w terminach uzgodnionych w Biurze Rady z wyłączeniem dni w których odbywają się sesje Rady Powiatu Górowskiego”.

W ten sposób skończono z przykrą i smutną praktyką polegająca na tym, iż komisje Rady Powiatu obradowały bardzo często, i zbyt często, na łapu – capu, czyli na godzinę przed sesją. W praktyce oznaczało to, iż nie było czasu na dyskusje a komisja odbywała się „po łepkach" i często kończono ją w pośpiechu, bo zaczynała się sesja.

Zarządzenie porządkuje również kolejny problem występujący w pracach komisji Rady Powiatu. Chodzi tu o nakładanie się posiedzeń na siebie, bądź niewielki margines czasowy pomiędzy godzinami obrad poszczególnych komisji. Problem polegał na tym, że każdy z radnych należy do 2 komisji. Bywało często tak, że pomiędzy obradami komisji, do której należał radny X był zbyt mały przedział czasowy. I działo się często tak, że posiedzenie komisji A kończono w panice, bo rozpoczynała się komisja B, do której również należał radny X.

Przewodniczący Zbigniew Józefiak wydanym zarządzeniem położył kres tego typu praktyką, które nie sprzyjały wnikliwości przy rozpatrywanych spraw.

W zasadzie radny Władysław Stanisławski nie miał nic przeciwko meritum zarządzenia, bo sam wiedział, iż takie praktyki są w samorządzie powiatowym są nagminne. Radnemu szło o to, że być może słowo „zarządzenie” jest zbyt mocne. Nie negował jednak samego faktu, że uporządkowanie tego problemu było zasadne. Trzeba tu dodać, że Przewodniczący Rady treść owego dokumentu uzgodnił z radcą prawnym starostwa, który nie wniósł do jego podstaw prawnych żadnych zastrzeżeń.

W punkcie „interpelacje i zapytania” głos zabrał radny Grzegorz Aleksander Trojanek, który z całą pewnością jest w tej radzie rekordzistą w ilości interpelacji skierowanych do Zarządu. Tego dnia radny Grzegorz Aleksander Trojanek miał do Zarządu następujące pytanie:
1. Na jakim etapie jest realizacja remontu c.o i dachu Liceum Ogólnokształcącego w Górze?
2. Jaka jest aktualna sytuacja finansowa spółki PCOZ w Górze (chodzi o szpital)?
3. Czy dokonano już wymiany kotła c.o i komina w obwodzie drogowym w Niechlowie?
4. Jakie jest zaawansowanie prac przy tworzeniu Pracowni Historii Powiatu Górowskiego przez Powiatowe Centrum Doskonalenia Nauczycieli, by mogła rozpocząć swoją misję 1 stycznia 2012 r., zgodnie z dokumentem, jaki przyjęliśmy?
5. Jakie – w najbliższym okresie czasu – akcje podjął Zarząd, by degradacji nie ulegały obiekty po Państwowej Straży Pożarnej przy ulicy Kościuszki i tzw. „pałacyku” przy ulicy Podwale?
6. Czy nie ma możliwości, by podjąć decyzję w sprawie budynku (ja sobie tu jeszcze dopisałem – ruinie) przy ulicy Armii Polskiej sąsiadującego z bardzo dobrze już obecnie wyglądającymi obiektami Zespołu Szkół i Centrum Kształcenia Praktycznego i Ustawicznego w Górze?
Radny Grzegorz Aleksander Trojanek zadana pytania złożył w Biurze Rady i będzie oczekiwał na wyczerpujące odpowiedzi Zarządu Powiatu, które musi otrzyamć w ciągu 14 dni.

Interpelację w imieniu mieszkańców wsi Ligota złożył radny Piotr Iskra. Mieszkańcy tej miejscowości chcą, by powstał tam chodnik. W związku z tym swoim marzeniem chcą wiedzieć, kiedy powstanie dokumentacja techniczna na jego wykonanie.

W kilkanaście minut później w sali obrad Rady Powiatu zrobiło się wesoło. Przewodniczący Rady Powiatu Zbigniew Józefiak:

„Wpłynął wniosek z komisji Spraw Publicznych i Drogownictwa. Przeczytam Państwu, to są dwa zdania”. Przewodniczący odczytał treść wniosku: „Uprzejmie proszę o organizowanie w razie potrzeb spotkań radnych Rady Powiatu górowskiego w celu omawiania bieżących spraw organizacyjnych. Wniosek o przeprowadzenie spotkań został podjęty na Komisji Spraw Publicznych i Drogownictwa w dniu 8 listopada 2011 r.”.

Przewodniczący po odczytaniu treści wniosku kontynuował:

„W tym punkcie chciałbym poprosić o doprecyzowanie, czego te spotkania miałyby dotyczyć, ewentualnie podanie, na podstawie, jakiego aktu prawnego takie spotkanie miałoby być zorganizowane? Bardzo proszę, może pani przewodnicząca będzie dopowiedzieć tę kwestię”.

Głos zabrała przewodnicząca Komisji Spraw Publicznych i Drogownictwa - radna Danuta Rzepiela:

„Sprawy organizacyjne, to wiadomo, bolączki, co chcemy zrobić, co Przewodniczącemu się podoba, co się nie podoba, co my mamy, jakie problemy z Przewodniczącym. To jest chyba nie na forum. Takie spotkanie, przynajmniej raz na pół roku organizacyjne, powinno być. Nieoficjalne, oczywiście w Biurze Rady, to nie musiałoby być wyjazdowe, bez kosztów. Takie spotkanie w Biurze Rady raz na pół roku z Przewodniczącym powinno być. A doprecyzować nie muszę, bo to będziemy na zebraniu, każdy ma swoje problemy, każdy ma jakieś sprawy, że to może być wyjaśnione między nami w Biurze Rady”.

Przewodniczący Zbigniew Józefiak: „Rozumiem. Coś już więcej wiem, bo tu było napisane, że według potrzeb. Tylko, kto miałby te potrzeby określić? Teraz już rozumiem, że jest konkretny wniosek, by minimum raz na pół roku …”.
Danuta Rzepiela: „Robić spotkania…”.
Przewodniczący Zbigniew Józefiak: „To coś precyzuje. Rozumiem, że Przewodniczący miałby takie kompetencje w ramavh jakiegoś zbiorczego, że tak powiem, posiedzenia zbiorczego komisji Rady Powiatu, bo …”
Danuta Rzepiela: „Nie komisji. Całej Rady. Można zrobić raz na pół roku spotkanie wszystkich radnych …”
Przewodniczący Zbigniew Józefiak: „Ale na podstawie jakiego aktu prawnego całej Rady? Proszę mi wskazać, bo jeżeli zwołujemy…”
Danuta Rzepiela: „Ale to musi być akt prawny żeby spotkanie zrobić? Przecież …”.
Przewodniczący Zbigniew Józefiak: „Dobrze. Ja poproszę panią radczynię prawną, by tę rzecz doprecyzować. Przewodniczący występując z propozycją spotkania musi mieć jakiś mandat do tego. Proszę bardzo, pani radca prawny”.
Radca prawny: „Rada Powiatu obraduje na sesjach. Formą, w której Rada pracuje, spotyka się, spotykają się wszyscy radni jest sesja. Sesja, której tryb zwołania określony jest w statucie, musi być porządek obrad, określone punkty, itd., itd. Tak, że nie ma ….”.
Danuta Rzepiela: „A takie nieformalne spotkania, robocze …”.
Radca prawny: „Takie spotkania, to jak pani mówi. Mają one charakter nieformalny, są niezależne od Przewodniczącego. Radni spotykają się na sesjach, w trybie określonym w statucie i ustawie o samorządzie powiatowym”.
Danuta Rzepiela: „Oczywiście. Oczywiście”.
Radca prawny: „Radni pracują też na komisjach i też zwoływanych przez przewodniczących komisji, w trybie określonym w statucie. W związku z powyższym nie ma tutaj …”.
Danuta Rzepiela: „Ale takie nieformalne …”.

I tak to ciągnęło się jeszcze przez kilka minut. W końcu uzgodniono, że takie spotkania będą się odbywały a zwoływane będą, w formie wspólnych, połączonych komisji. Jest to wyjście idealne, bo zgodne z ustawą o samorządzie a jednocześnie otwarte dla wszystkich, którzy chcą przysłuchiwać się obradom radnych. Prawo nie dopuszcza możliwości, by były „nieformalne” spotkania radnych, i do tego jeszcze ta „nieformalność” odbywała się „nieformalnie” w budynku samorządu. Tak, że nie ma obaw Szanowni Państwo. Tr nieformalne spotkania będą jak najbardziej formalne. I otwarte dla publiki! Jak ja to kocham!

Kolejnym ciekawym punktem obrad było wystąpienie burmistrza Wąsosza – Zbigniewa Stuczyka. Ale o tym –  wkrótce.