piątek, 4 listopada 2011

Zrodzony w bólach

31 sierpnia 2011 roku Zarząd Powiatu przyjął „Uszczegółowienie zapisów porozumienia programowego zawartego27 maja 2011 roku pomiędzy radnymi Rady Powiatu Górowskiego”.
Dokument ów, ma w zamyśle jego twórców – Zarządu Powiatu, ma stanowić program wyborczy koalicji rządzącej w powiecie, który zostanie zrealizowany. Jak więc Państwo widzicie najwyraźniej Zarząd nie miał planu działania w chwili obejmowania rządów, co miało miejsce 9 grudnia 2010 r.

Cóż mamy w tym tak nadmiernie długo oczekiwanym dokumencie? Składa się on z 7 punktów podzielonych tematycznie.

W punkcie 1 zatytułowanym „Drogownictwo” czytamy, iż Zarząd bierze na swoje barki: „przedstawienie nowej koncepcji funkcjonowania i zarządzania drogami powiatowymi poprzez zaproponowanie zmian instytucjonalnych związanych z Powiatowym Zarządem Dróg”.

Tu należy się Państwu wyjaśnienie, iż przebąkiwano, ale raczej nieśmiało, o możliwości likwidacji PZD a zaoszczędzone w ten sposób środki miały zostać przeznaczone na remonty dróg. Z protokołów Zarządu nie wynika, by myśl ta kiedykolwiek została w sposób pełny i twórczy rozwinięta. Zarząd nigdy nie analizował ewentualnych zysków i strat mogących powstać na skutek wprowadzenia tego rozwiązania. Dodać też należy, iż taki wariant był już przećwiczony w naszym powiecie i w rezultacie od tego eksperymentu odstąpiono.

Zarząd zobowiązał się, że termin „przedstawienie rozwiązania wraz z uzasadnieniem ma nastąpić w IV kwartale 2011 roku. Tu pozwolę sobie na dokonanie z Państwem bezinteresownego zakładu, że punktu tego Zarząd nie wykona. Ciekawe będzie tylko uzasadnienie dołączone w charakterze alibi, mające usprawiedliwić Zarząd.

W tym samym punkcie Zarząd oferuje współpracę z gminami: „na terenie których muszą powstać obwodnice miejscowości i drogi dojazdowe do mostu na Odrze.” Deklarowana jest również pomoc służb powiatowych, które „mogą przyspieszyć realizację inwestycji, np. geodezji. Te działania mają odbywać się na bieżąco”.

W punkcie 2 – „Ochrona Zdrowia” zapisano: „ścisła współpraca i wymiana informacji z Radą Nadzorczą i Zarządem PCOZ (spółka szpitalna) w celu bieżącej analizy sytuacji i reagowania na ewentualne problemy zarówno organizacyjne jak i finansowe. Przedstawienie sytuacji związanej z zamkniętą opieką szpitalną radnym Rady Powiatu minimum dwa razy w roku”.

Dalszej zawartości tego punktu nie będę Państwu przedstawiał, gdyż jest to absurd w czystej postaci. Zarząd ma obowiązek to robić, bo za to bierze kasę. To nie jest nic nowego i odkrywczego. Jak można czynić cnotę z czegoś, co jest podstawowym obowiązkiem? Jak tak dalej pójdzie, to okaże się, że przyjście na posiedzenie Zarządu jego członka stanie się punktem porozumienia programowego. Przynajmniej w naszym powiecie.

W dokumencie Zarząd zapowiada, że pierwsze spotkanie z radnymi, którego tematem będzie sytuacja spółki odbędzie się: „grudzień 2011 r.”

Punkt „Edukacja” jest kolejnym. Zarząd zapowiada w nim: „przygotowanie strategii rozwoju oświaty Powiatu Górowskiego, która w szczegółowy sposób nakreśli zarówno organizacyjny jak i merytoryczny charakter funkcjonowania powiatowych jednostek oświatowych”. Dalej czytamy: „Przygotowanie i przeprowadzenie konkursów na dyrektorów jednostek oświatowych, w trakcie których oceniana będzie koncepcja kandydatów ze szczególnym uwzględnieniem nowej strategii oraz ograniczenia kosztów funkcjonowania szkół”.

Tu macie Państwo klasyczny wprost przykład na to, że jak się nie ma na nic pomysłu, to sięga się do pustosłowia. Zarząd musi ogłaszać konkursy na dyrektorów jednostek oświatowych, bo tak stanowi ustawa o oświacie. Żadnej łaski nikomu nie robi. Kończy się kadencja i należy rozpisać konkurs. Można nie przeprowadzić, ale trzeba na to mieć zgodę kuratorium oświaty. Przedłużyć dyrektorowi funkcję bez konkursu można tylko na 1 rok.

A Zarząd ponownie zalicza swoje podstawowe obowiązki, jako coś, co warte jest wspomnienia w programie, który ma być realizowany przez koalicję. Z drugiej strony nie ma się co dziwić. Dla świętego spokoju ten Zarząd gotów jest przepisać Kodeks Pracy, by móc przedstawić cokolwiek na spotkaniu koalicyjnym.

Dalej w punkcie „Edukacja” Zarząd wycofuje się z przedwyborczych obietnic dotyczących utworzenia Muzeum Ziemi Górowskiej. Wg Zarządu: „Jako alternatywą przejściową proponujemy powołanie Pracowni Historii Powiatu Górowskiego w ramach Powiatowego Centrum Doskonalenia Nauczycieli”.

Tu słowa Zarząd dotrzymał. Obalił głosami, nawet tych, którzy w poprzedniej kadencji głosowali za utworzeniem muzeum ten pomysł. Zresztą, proszę zauważyć, iż Zarząd obecny jest świetny w destrukcji. Przykład? Powołanie na funkcję prezesa spółki Piotra Rykowskiego, który spółkę doprowadził do stanu nieomal agonalnego. Przy pełnej, trzymiesięcznej milczącej aprobacie Zarządu. Można rzec, że najlepiej Zarządowi tej kadencji wychodzą pochówki. Ale co w tym dziwnego skoro w swoim składzie ma on Marka Hołtrę, który z wygląd kojarzy mi się nieodmiennie z drobnym przedsiębiorcą pogrzebowym.

W punkcie 4 Zarząd opisuje wizję „Rozwoju gospodarczego”. Wizja ta zajmuje 7 linijek tekstu i ma dwa podpunkty. Pierwszy z nich: „Organizacja cyklicznych spotkań z organizacjami pozarządowymi przy udziale samorządów w celu wypracowania strategii rozwoju turystyki w Powiecie Górowskim oraz aktywny udział w tworzeniu szlaków turystycznych oraz punktu informacji turystycznej działającej przy Starostwie”.
Drugi podpunkt: „Przystąpienie do dużego stowarzyszenia mającego powstać z połączenia istniejących już organizacji tj. Wzgórz Trzebnickich oraz Stowarzyszenia Gmin o Powiatów Doliny Baryczy, co umożliwi rozbudowę istniejących szlaków turystycznych oraz stworzy możliwość utworzenia ścieżek rowerowych, szlaków konnych i kajakowych na terenie działania Stowarzyszenie. Termin realizacji – rok 2012.”

Tak oto nasz Zarząd widzi problem „Rozwoju gospodarczego” naszego powiatu. Ja pisząc ten punkt zaliczyłbym go do „Rozwój turystyki”, gdybym nie był na „bani”. Ale nie będę z Zarządem się wadził. Oni też mają prawo do bycia na/do (jak ram sobie Państwo wybiorą) bani.

Po imponujących zapowiedziach tego, co Zarząd zrobi, pozwolę Państwu dzisiaj odpocząć od pozostałych punktów, by mogli Państwo ochłonąć od mocnych wrażeń spowodowanych tym żywym dowodem intelektualnej potęgi tego gremium. Mamy jeszcze trzy punkty do omówienia a Państwu należy się wytchnienie. Mi zresztą też. Dalszy ciąg – jak Bóg da.