wtorek, 7 stycznia 2014

Ten zły szpital

Zgodnie z przewidywaniami ludzi inteligentnych powiat został bez budżetu. Co prawda w czwartkowej „Panoramie Leszczyńskiej” Wielce Czcigodna Pomyłka czyli starosta wypowiada się w stylu „Polacy nic się nie stało”, to jednak coś ważnego się wydarzyło.

Okazało się, że sprzedaż szpitala w tempie szybszym niż koński galop okazała się całkowicie bezużyteczna. Nie udało się bowiem zmniejszyć poziomu zadłużenia do oczekiwanego przez RIO wskaźnika. Nie wyszedł też numer z emisją obligacji komunalnych na kwotę ponad 8 mln zł. Ta sprawa wymaga zresztą wyjaśnienia, bo kupa śmiechu była, gdy nagle zwołano sesję w tej sprawie, by w ciągu jednego dnia ją odwołać nie podając przyczyny. Śmieszne to było, ale dla tej koalicji charakterystyczne.

Sama Wielce Czcigodna Pomyłka rozbawiła mnie zresztą do łez nieomal gdy podczas ostatniej sesji opowiadała jak to wraz z wicestarostą jeździła do prezesa RIO i nic to nie dało. Wyglądało na to, że ta kompletnie zbyteczna wycieczka miała na celu przekonanie prezesa instytucji stojącej na straży prawidłowości uchwalanych budżetów samorządów do przymknięcia powieki na zbyt wygórowany wskaźnik naszego powiatu. Przypomnieć warto, że RIO wskaźnik dla powiatu górowskiego wyznaczył na rok 2014 na poziomie 0,31% (spłaty kredytów powiększone o wydatki przeznaczone na obsługę długu w stosunku do dochodów) a powiat miał wskaźnik wykazany do RIO ponad 5. krotnie większy. W związku z tym RIO zakazało uchwalać nam budżet.

Pojawiła się teoria, iż Wielce Czcigodna Pomyłka (a nie mówiłem, że to tak się skończy?) oraz jego zastępca pojechali do wrocławskiego RIO nie tyle, żeby prosić prezesa o wyrozumiałość i przymknięcie oka, ale by go…przegłosować! Myśleli, że w RIO jest jak w ichniejszej koalicji, gdzie za każdą głupotą podnosi się las 10 rąk, które absolutnie nie współpracują z rozumem. A widoki były obiecujące, bo zanosiło się na 2 do 1. Do głosowania na szczęście dla powiatu nie doszło.

Trzeba było widzieć miny koalicjantów podczas sesji, na której nie przyjęto budżetu. Pycha i samozadowolenie wyparowały bez śladu. Główki pochylone, oczka rozbiegane, twarzyczki bladziutkie jakby śmierć zobaczyli, nikomu nie pyskowali. Cień ludzi! Za pasem Sylwester a oni jacyś bez życia, bez duszy, ale wciąż bez poczucia odpowiedzialności za powiat.

Kiedy budżet na rok 2014 padł stało się jasne, że to nie szpital miał problemy finansowe, ale starostwo. Pamiętacie Państwo zapewnienia Wielce Czcigodnej Pomyłki, że szpital sprzedaje się dla dobra szpitala? Pamiętacie? A co trzeba zrobić dla dobra powiatu? Sprzedać Wielce Czcigodną Pomyłkę, jego niemniej utalentowanego zastępcę i dwóch członków Zarządu? Ale kto to kupi?! Kto to proszę Państwa weźmie?! Taki wybrakowany towar, to chyba z dopłatą pójdzie. A na dopłatę nas – niestety! - nie stać. Żal!

Oczywiście zadłużeniu powiatu wciąż winien jest szpital. Taka obowiązuje linia propagandowa, która jest kontynuowana do znudzenia. Wyprostować więc wypada i należy kłamstwa wypowiadane przez Wielce Czcigodną Pomyłkę w tej sprawie.

W ostatnim numerze „Panoramy Leszczyńskiej” Wielce Czcigodna Pomyłka produkuje się w taki sposób:

Powiat górowski, który w momencie przekształcenia górowskiego szpitala w spółkę przejął jego zobowiązania w kwocie ponad 40 mln zł, mający dodatkowo 10 mln zobowiązań wobec Chemeko – System, pieniędzy na utrzymanie i rozwój spółki - szpitala nie posiada.”

A prawda wygląda tak, iż powiat przejął, i owszem, 40 mln długu po zlikwidowanym SP ZOZ, ale w nagrodę za to przekształcenie dług został obniżony o ponad 20 mln zł. Dla prawdy historycznej należy dodać, iż owe 20 mln zł darowano nam w ramach tzw. „planu B”. Plan ów wdrożyła w życie poprzednia ekipa: Beata Pona, Tadeusz Birecki, Władysław Stanisławski. Dobrze się stało, że zdążyli, bo gdyby ten plan miała realizować nieszczęsna i – w mojej ocenie - najbardziej nieudolna ekipa to strach pomyśleć co by się działo. Obecna ekipa przyszła na gotowe. Pytanie brzmi: po co Wielce Czcigodna Pomyłka pierdoli od rzeczy? I kiedy to szpital ostatnimi czasy wyciągał ręce po pieniądze do starostwa?

W mojej ocenie idzie o to, by szpital uczynić głównym winnym niechwalenia budżetu powiatu a jego sprzedaż przedstawić jako wielki sukces tej ze wszech miar nieudolnej ekipy.

Pamiętać należy, iż w roku 2014 odbędą się wybory samorządowe, podczas których będą mogli Państwo posłać „platfusów” w otchłań politycznego niebytu. A należy im się to jak małpie w zoo banan! Solidnie sobie na to zapracowali. Proszę też zwrócić uwagę na taką oto patologię w naszym lokalnym życiu.

Górowska Platforma, rzekomo Obywatelska, liczy sobie 8 (słownie: ośmiu członków). Popatrzmy teraz jakie funkcje pełnią: burmistrza, wiceburmistrza, starosty, dwóch radnych powiatowych. Reszty nie znam, bo najwyraźniej jest głęboko zakonspirowana (ze wstydu?).Statystycznie więc wynika, iż 62% górowskiej Platformy, rzekomo Obywatelskiej pełni ważne samorządowe funkcje. W powiecie z opłakanym dla nas skutkiem. Przyznacie Państwo, że to jakaś kolosalna nadreprezentacja może prowadzić do patologii w życiu samorządowym i dlatego warto – mocium Panie – przywrócić przy okazji wyborów właściwe proporcje w myśl fredrowskiej sentencji: „Znaj proporcje mocium Panie”.

Przypomina to jako żywo tradycję Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (bolszewików), która miała charakter kadrowy. Kto dzisiaj pamięta, że ok. 5 tys. tych zasranych fanatyków przewróciło imperium Romanowów?! Tak jak obecna Platforma, rzekomo Obywatelska przewraca powiat. Taka sobie średnia analogia.

Czytając wpisy na portalu „Panoramy Leszczyńskiej” śmiać mi się chce i płakać jednocześnie. Taki stek bzdur, które wypisuje tam zorganizowana i bezmyślna grupa miłośników prywatyzacji szpitala przypomina mi porę roku, w której na polach wschodzą buraki. Naprawdę, po prywatyzacji będzie w szpitalu pięknie i wspaniale.

A przedsmak tego „nowego wspaniałego szpitala” dają nam takie oto wieści. Mamy w szpitalu gabinet fizykoterapii. Każdy wie jak długo czeka się tam na zabiegi. Kontrakt z NFZ na tego typu świadczenia medyczne nie jest duży i wynosi ok. 8000 zł miesięcznie (100.000 zł w skali roku). By podołać oczekiwaniom pacjentów i maksymalnie skrócić kolejkę zatrudnionych jest tam 4 fachowców. W tej sytuacji do tego interesu się dopłaca. Pomimo tego kolejka jest długa a NFZ wysokości kontraktu zwiększyć nie chce w ramach troski o zdrowie płatników składek zdrowotnych. Jaskółki zza mórz i oceanów donoszą, że nowi właściciele zamierzają zmniejszyć tam zatrudnienia do … 1 osoby.

Pytanie do pszenno – buraczanych idiotów: o ile miesięcy wydłuży się oczekiwanie na zabiegi w gabinecie fizykoterapii? Jak wpłynie to na zdrowie osób wymagających natychmiastowej terapii?