wtorek, 14 stycznia 2014

Wypełniają wolę wyborców

Po sesji 30 grudnia, na której powołano doraźną Komisję do sprawdzenia wniosku w sprawie przeprowadzenia referendum, dokonano wyboru przewodniczącego tego ciała.

Radny Edward Szendryk zaproponował kandydaturę radnego Pawła Niedźwiedzia. Radny Zbigniew Józefiak zgłosił kontr kandydaturę w osobie radnego Marka Zagrobelnego. W głosowaniu – co było łatwe do przewidzenia, gdyż w tej komisji koalicja ma 3 głosy – wygrał radny Paweł Niedźwiedź. Za jego kandydaturą były 4 głosy a 1 radny się wstrzymał.

Podczas pierwszego posiedzenia doraźnej komisji ustalono dwie sprawy: wystąpienie do gmin o rejestr wyborców oraz wyznaczono datę kolejnego posiedzenia tego gremium.

Drugie posiedzenie doraźnej Komisji odbyło się 7 stycznia br. Na tym posiedzeniu przyjęty został plan pracy komisji doraźnej. Radny Zbigniew Józefiak zgłosił poprawkę do zaproponowanego planu pracy, która zobowiązywała Komisję do „wyrażenia opinii” w sprawie spełnienia wymogów prawnych przez inicjatorów referendum. Poprawka radnego przeszła jednomyślnie.

W kolejnym punkcie obrad przewodniczący Komisji poinformował, iż: „Zgodnie ze wcześniejszymi ustaleniami zwróciłem się do gmin o ustalenie sposobu weryfikacji podpisów i udostępnienie rejestrów wyborców, aby ustalić prawidłowość złożonych podpisów, więc p. 1 planu pracy mamy już wykonany. Spisu wyborców żadna gmina nam nie udostępni (informacja telefoniczna) ze względu na ochronę danych osobowych dlatego też musimy do gmin wybrać się osobiście albo wystąpić do starosty o pomoc techniczną przy sprawdzaniu prawidłowości złożonych podpisów, co też proponuję i składam wniosek o podjęcie takiej uchwały.

Następnie przewodniczący Komisji przystąpił do omawiania p. 2 porządku obrad. Poinformował, iż skierowano pismo do Krajowego Biura Wyborczego w Legnicy z prośbą o przekazanie danych na temat liczby uprawnionych do głosowania mieszkańców naszego powiatu. Wg KBW liczba uprawnionych wynosi 28.962. Wymagane ustawą o referendum lokalnym 10% to liczba 2897 osób. 

Przewodniczący komisji potwierdził, iż inicjatorzy referendum powiadomienie o zamiarze przeprowadzenia referendum skierowali do starostwa 19 listopada a oficjalny wniosek o przeprowadzenie referendum wpłynął 20 grudnia 2013 r. Termin został więc zachowany. Przewodniczący Komisji stwierdził, że: „wymaga sprawdzenia czy inicjator referendum spełnił obowiązek powiadomienia mieszkańców o zamierzonym referendum.”

W odpowiedzi na wątpliwości przewodniczącego komisji upoważniony przedstawiciel Pełnomocnika Powiatowego ds. Referendum Lokalnego w Górze – Lucyna Traczyk, przedstawiła ksero z "Gazety Wrocławskiej" z 4 grudnia 2013 r, które potwierdzało fakt umieszczenia w tej gazecie stosownego ogłoszenia.

Nieoczekiwanie dla wszystkich przewodniczący Komisji – Paweł Niedźwiedź złożył wniosek: „o podjęcie uchwały o wystąpienie do radcy prawnego starostwa aby wydał opinię w zakresie poprawności pytania referendalnego.”

Radny Zbigniew Józefiak: „Mam wątpliwości co do takiej opinii. Może warto wystąpić do Komisarza Wyborczego w tej sprawie?

Stanowisko radnego Zbigniewa Józefiaka spotkało się z poparciem radnego Marka Zagrobelnego.
Przewodniczący Komisji pomimo obiekcji dwóch radnych przystąpił do głosowania tego nikomu niepotrzebnego i nie wymaganego ustawą o referendum lokalnym pomysłu. W tym miejscu mógł liczyć na poparcie członków komisji, którzy są członkami tej żałosnej koalicji.

Nikomu niepotrzebny pomysł przeszedł 3 głosami za a 2 radnych (Zbigniew Józefiak, Marek Zagrobelny) wstrzymali się do głosu.

Ten fragment protokołu czytałem ze wzrastającym rozbawieniem. Co mnie rozbawiło? Wszystko! Szukanie dziury w całym, by do referendum nie dopuścić. A już szczególnie rozbawiła mnie myśl, że będzie to robiła radczyni prawna, która wpuściła w kanał koalicję twierdząc, iż uchwała o zamknięciu aptek nocą jest zgodne z prawem! Będzie śmiesznie jak poczytamy tę „opinię”. Oj będzie!

Wracamy do protokołu.

Radny Zbigniew Józefiak poinformował, iż inicjatorzy referendum dostarczyli kolejne karty z podpisami. Przewodniczący Komisji zaproponował, by wstępnie sprawdzić podpisy i ilość załączonych kart. Radny Zbigniew Józefiak zaproponował, by w sytuacji, gdy gminy odmawiają dostępu do rejestrów wyborców gminy same zweryfikowały podpisy. Obrady Komisji znalazły się w impasie. Wyjście z niego znalazł radny Zbigniew Józefiak, który zaproponował, by poprosić kogoś z gminy Góra, aby udzielił on niezbędnych wyjaśnień.

Z tą propozycją zgodził się przewodniczący Komisji. Nawiązano kontakt telefoniczny z sekretarzem Tadeuszem Otto, który zgodził się pomóc.

Sekretarz Tadeusz Otto krótko i dobitnie wyjaśnił wszelkie wątpliwości. Baza danych z osobami uprawnionymi do udziału w referendum nie zostanie udostępniona ze względu na ochronę danych osobowych. Zaproponował, że do urzędu może przyjść pracownik starostwa z upoważnieniem starosty, który wraz z pracownikiem urzędu takie dane sprawdzi.

W końcu rozpoczęto sprawdzanie ilości kart. Kart było 399 z maksymalnie 10 podpisami na każdej z nich. Inicjatorzy referendum otrzymali w celu ułatwienie pracy Komisji wydruk arkusza programu Excel, na którym podane były numery kart i liczba zebranych na nich podpisów.

Okazało się, że wprowadziło to zamieszanie w pracach komisji. Członkowie komisji nie od razu pojęli, iż jeżeli przy numerze karty np. 125, widnieje na wydruku Excel liczba „zero”, to oznacza to, iż tej karty z podpisami jeszcze nie ma, bo nie powróciła z terenu. Warto dodać, iż inicjatorzy referendum systematycznie przesyłają kolejne karty z podpisami do starostwa. Mają na to czas do 19 stycznia.

Doszło nawet do tego, iż przewodniczący Komisji obliczył, że brakuje 47 kart i w związku z tym wystąpiono do Pełnomocnika Powiatowego Komitetu ds. Referendum Lokalnego o uzupełnienie kart. Dramatyzm sytuacji wzrósł, gdy przewodniczący komisji stwierdził - niezasadnie!: „Nie wiem czy jak wniosek jest niekompletny możemy dalej się nim zajmować?

Wniosek oczywiście był kompletny, na co uwagę zwrócił radny Zbigniew Józefiak stwierdzając: „Podpisów jest ok. 4000 więc możemy rozpatrywać, wymogi są spełnione.

Radny Marek Zagrobelny przypomniał, iż zgodnie z ustawą o referendum lokalnym ewentualne braki można uzupełnić w trakcie sprawdzania podpisów i prac komisji.

Rozpoczęło się liczenie podpisów. Okazało się, iż brakuje 5 podpisów i w tej sytuacji ustalono, iż liczba podpisów zostaje zmniejszona z 3944 do 3939.

Następnie Komisja przystąpiła do weryfikacji podpisów (imię, nazwisko, adres zamieszkania). W wyniku dokonanego sprawdzenia okazało się, iż 435 pozycji na kartach posiada błędne lub niepełne dane. Nie zakwestionowano 3504 podpisów. Na tym drugie posiedzenie doraźnej komisji zakończono.

Trzecie posiedzenie doraźnej Komisji odbyło się 13 stycznia. Przewodniczący Komisji poinformował, że trwa weryfikacja podpisów złożonych pod wnioskiem referendalnym. Ma to potrwać kilka dni.

Członkowie Komisji zostali poinformowani, że radca prawny w starostwie opracowuje opinię na temat prawidłowości pytania referendalnego, czyli – w mojej ocenie – marnuje czas i pieniądze Państwa.

Kolejna informacja przewodniczącego Komisji dotyczyła faktu, iż Powiatowy Komitet ds. Referendum dostarczył 15 kart zawierające 145 podpisów. Po weryfikacji uznano 110 i w ten sposób liczba podpisów z 3504 wzrosła do 3614.

I na tym kończą się - jak dotąd – protokoły z posiedzeń historycznej, bo pierwszej w dziejach powiatu, doraźnej Komisji zajmującej się referendum.