piątek, 15 marca 2013

Strażacy w akcji


Od 4 do 10 marca nasi strażacy byli zmuszeni do interwencji aż 15 razy. W okresie tym statystyka prowadzona przez Komendę Powiatową Państwowej Staży Pożarnej odnotowała 9 pożarów. Paliły się suche trawy na nieużytkach (Czernina, Ryczeń), na poboczach dróg (Rudna Mała, Karów, Gola Wąsoska) oraz w Wągrodzie (sucha trawa na wale) i Osetnie (sucha trawa i gałęzie). Tradycyjnie strażacy gasili też kontener na odpady przy ulicy Żeromskiego.

Pożar z prawdziwego zdarzenia odnotowano przy ulicy Racławickiej w Górze. A oto opis tego pożaru powstały na klawiaturze oficera prasowego KPPSP w Górze – kapitana Marcina Kleofasa.

W dniu 9 marca 2013 r. w Górze przy ul. Racławickiej powstał pożar w budynku mieszkalnym jednorodzinnym w zabudowie szeregowej. Do działań zadysponowano 2 zastępy z JRG Góra w sile 7 strażaków, 1 zastęp z OSP Stara Góra w sile 6 strażaków i 1 zastęp z OSP Czernina w sile 5 strażaków. Po przybyciu na miejsce zdarzenia pierwszych zastępów spod drewnianego dachu krytego blachą wydobywał się dym w okolicach przewodu kominowego kominka. Działania strażaków polegały na ewakuacji z budynku najbardziej zagrożonego mienia, rozbieraniu i gaszeniu palącej się podbitki drewnianej dachu. Działania prowadzono do całkowitego usunięcia zagrożenia. W wyniku pożaru spaleniu uległa część konstrukcji dachu wraz z ociepleniem i podbitką z płyt gipsowo-kartonowych oraz instalacją elektryczną. Wstępne straty oszacowano na kwotę 30 tys. zł. Uratowano mienie o wartości 300 tys. zł. Prawdopodobną przyczyną powstania pożaru było zapalenie się podbitki drewnianej od rozgrzanego lub nieszczelnego stalowego przewodu kominowego. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi KP Policji w Górze.
W odnotowanych działaniach udział brało 12 zastępów (59 strażaków).

W tym samym okresie sprawozdawczym nasi strażacy odnotowali 6 miejscowych zagrożeń. W Ryczeniu i Lubowie zabezpieczyli niewybuchy w lesie, w Uszczonowie pomagali policjantom oświetlając teren akcji, W Osetnie usuwali skutki wypadku drogowego. Ponadto wyciągali z rzeki Orli w Wąsoszu samochód osobowy, którego właściciel sądził chyba, że ma amfibię.

To ostanie zdarzenie opisał również oficer prasowy.

„W dniu 10 marca 2013 r. do PSK w Górze wpłynęło zgłoszenie o samochodzie osobowym znajdującym się w korycie rzeki Barycz w Wąsoszu. Do działań zadysponowano 2 zastępy z JRG Góra w sile 7 strażaków oraz 1 zastęp z OSP Wąsosz w sile 4 strażaków. Działania strażaków polegały na przeszukaniu pojazdu, który leżał na dachu częściowo zanurzony w wodzie, wydobyciu pojazdu z rzeki a następnie przeszukania z pontonu odcinka koryta rzeki w promieniu ok. 10m od miejsca, w którym znajdował się wcześniej pojazd, pod kątem ewentualnych pasażerów. W korycie rzeki nie znaleziono osób poszkodowanych. W trakcie prowadzonych działań. KDR otrzymał informację, że kierowca pojazdu jechał sam i przy pomocy świadka zdarzenia opuścił pojazd. Działania prowadzono do całkowitego usunięcia zagrożenia. Prawdopodobną przyczyną powstania zdarzenia było niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze.  W wyniku zdarzenia uszkodzeniu uległ samochód osobowy Opel Tigra. Wstępne straty oszacowano na kwotę ok. 5 tys. zł.”

Miejscowe zagrożenia likwidowało 11 zastępów w sile 41 strażaków.
Od początku roku nie odnotowano ani jednego fałszywego alarmu. Mieliśmy na terenie powiatu 36 pożarów, ale tylko 1 sklasyfikowano jako „średni”. Miejscowych zagrożeń odnotowano 28 (małe 4 i 24 lokalne).