piątek, 1 marca 2013

Dziurawe sito

Podczas posiedzenia Komisji Oświaty, Kultury i Sportu Rady Powiatu, które odbyło się 26 lutego, omawiano zagadnienia związane z realizacją zadań oświatowych w szkołach podległych powiatowi. Komisja zebrała się w składzie: przewodniczący – Grzegorz Aleksander Trojanek, członkowie: Władysław Stanisławski, Marek Zagrobelny, Jerzy Pala, Piotr First, Edward Szendryk. W posiedzeniu uczestniczyli również naczelnik wydziału Oświaty, Kultury, Sportu i Promocji – Sławomir Bączewski. Uczestnicy posiedzenia komisji zauważyli też, iż na sali obrad znajduje się osoba starosty – Piotra Wołowicza.. Przebieg obrad komisji wykazał jednak dobitnie, iż obecność starosty w żadnej mirze nie przyczyniła się do ożywienia obrad komisji, gdyż dostojna osoba nie wniosła nic – dosłownie nic! – do merytorycznej strony obrad komisji. Starosta ograniczył się do szlachetnej obecności.
Od prawej: przewodniczący komisji Grzegorz Aleksander Trojanek

Przedmiotem dyskusji była próba wstępnego podsumowania działalności placówek oświatowych podległych powiatowi. Wykresy – często fascynujące – zaprezentował członkom komisji naczelnik Sławomir Bączewski. Ogólnie w oświacie będzie kicha, boi jesteśmy w niżu demograficznym, co oznacza, że do szkół ponadgimnazjalnych trafi mniej dzieci a więc i mniej pieniędzy. Zasada jest taka, że za uczniem Ida pieniądze, czyli subwencja oświatowa. Powtarzam: pieniądze idą za uczniem a nie za ciałem pedagogicznym. Ciało pedagogiczne wynagradzane jest z pieniędzy, które idą za uczniem do wybranej przez tego ucznia szkoły.
Od lewej: naczelnik Sławomir Bączewski, Władysław Stanisławski

Naczelnik Sławomir Bączewski, który – nawiasem mówiąc - w oczach części nauczycieli robi za „szwarccharakter” (a co to on szarlotka, że ma być słodka i zjadliwa?), przedstawił wykonanie budżetu za rok 2012 przez podlegle powiatowi placówki. I tak: LO, Specjalny Ośrodek Szkolno – Wychowawczy w Wąsoszu wykonały budżet w 99,99%. Powiatowe Centrum Doskonalenia Nauczycieli w 99,01%, Centrum Kształcenia Praktycznego i Ustawicznego w Górze – 97,6%. Zespół Szkół w Górze – 97,6%.

Jak Państwo widzą wszystkie nasze szkoły nie przekroczyły swoich budżetów. I ten fakt nieco mnie zirytował w jednym przypadku. A przypadkiem tym jest Zespół Szkół. O aferze z drzwiami i braku środków higieny pisałem Państwu. Pisałem na wyraźna prośbę uczniów tej szkoły, którzy czują i mają takie prawo, do pewnego dyskomfortu związanego z tymi dziwnymi jak na XXI wiek zjawiskami. A ja słyszę, iż ZS zwrócił kasę, ale drzwi w toaletach nie wstawił. I ja już z tego nic nie rozumiem. Wytłumaczyłem panu naczelnikowi i członkom komisji, iż dość mam przyjmowania skarg i zdjęć od uczniów, bo sprawa z drzwiami przestaje mnie bawić. Naczelnik poinformował mnie, iż jedne z drzwi mają dziurę, którą ktoś wybił. Stwierdziłem, że trzeba kupić takie drzwi, by dziury w nich wybić nie można było. Po co kupować łatwo zniszczalna lipę? Zainwestować raz nie 100 zł a z 400 i spokój na lata.
Obsługa biura Rady Powiatu - inspektor Anna Michalska (mężatka)

Kolejnym zagadnieniem, które mnie zainteresowało był problem uczniów, którzy znikają z systemu szkolnego po ukończeniu gimnazjum. Prawo stanowi, iż obowiązek szkolny w Polsce trwa do 18 roku życie. W przypadku, gdy uczeń, który ukończył gimnazjum nie kontynuuje nauki, gmina dysponuje środkami administracyjnymi, by rodziców takiego delikwenta zmusić do posyłania dziecka do szkoły.
Od lewej: Jerzy Pala, Piotr First, Marek Zagrobelny

Interesowała mnie statystyka porzuceń szkoły podnadgimnazjalnej. Z obserwacji wiem, że pewna ilość uczniów rozpoczyna naukę w szkole ponadgimnazjalnej, ale gdzieś tak późną jesienią, przestaje do niej uczęszczać. A ukończonych lat 18 nie ma. Swoją wiedzę na ten temat oparłem na statystykach osób bezrobotnych publikowanych przez górowski PUP. Zawsze, z dużym zdziwieniem, odnotowywałem w statystyce PUP istnienie osób z wykształceniem „gimnazjalnym”.
Piotr Wołowicz - starosta

Z dyskusji nad tym tematem wynikło, iż sprawę się zbada. Dowiedziałem się również, iż osobami odpowiedzialnymi za zgłaszanie takich przypadków są dyrektorzy naszych placówek oświatowych. Próbowałem się dowiedzieć, ile wystosowano takich zawiadomień do gminy. Naczelnik nie potrafił mi na to pytanie odpowiedzieć. W sukurs przyszedł mi przewodniczący komisji – Grzegorz Aleksander Trojanek, który poprosił pana naczelnika o przygotowanie takiej informacji.

Poniżej mają Państwo tabelkę zaczerpniętą ze sprawozdania PUP za rok 2012. Proszę ją dokładnie przeanalizować. 

Proszę zwrócić uwagę na fakt, iż ujęci są w niej młodzi ludzie (do 25 roku życie). Gimnazja powstały od 1 września 1999 r. W tabelce ujęci są więc uczniowie gimnazjum, którzy ukończyli gimnazjum w latach 2002 – 2012. Ukończyli tylko gimnazjum. W główce mi się nie mieści, by w tej rubryce znajdowali się też młodzi ludzie do 25 roku, którzy nie kończyli podstawówki. Sądzę, że to tylko wymogi statystyki powodują funkcjonowanie zbitki słów: „gimnazjalne i poniżej.”