piątek, 24 sierpnia 2012

Egoiści


Fatalna kondycja finansowa powiatu jest powszechnie znana. Równie dobrze znane są zamiary rządzącej – bardzo nieudolnie zresztą, bo po „platformersku” – w powiecie koalicji, by dziurę w finansach powiatu załatać poprzez sprzedaż Powiatowego Centrum Opieki Zdrowotnej. Ta prosta niczym świński ogon i skomplikowana niczym budowa cepa konstrukcja myślowa ma zostać zrealizowana podczas najbliżej sesji Rady Powiatu, która odbędzie się 29 sierpnia (środa) o godzinie 8.00 w sali nr 1 Starostwa Powiatowego.

Radni będą obradowali na temat wyrażenia zgody na zbycie udziałów w spółki, czyli szpitala. Pieniądze ze zbycia tych udziałów mają zostać przeznaczone na spłacenie odszkodowania dla firmy „Chemeko – System”. Przypomnieć należy, iż piwa tego nawarzyła nam przede wszystkim gmina Wąsosz. Pierwszy podpis pod dokumentem będącym matką wszystkich naszych późniejszych nieszczęść złożył obecny wicestarosta a wówczas pracownik gminy Wąsosz – Paweł Niedźwiedź, co trzeba wciąż i nieustannie przypominać, by mieć jasność dlaczego nasz powiat nie wystąpił na drogę sądową przeciwko gminie Wąsosz. Paniatna?
Interesu gminy Wąsosz, ale nie powiatu, pilnuje w Zarządzie Powiatu również radny z Wąsosza – Piotr First. Jak więc Państwo widzą interesy gminy Wąsosz są zabezpieczone w Zarządzie znakomicie.

W tej sytuacji należy postawić pytanie: kto pilnuje interesów powiatu? Poprawna odpowiedź brzmi: opozycja. Jasne, że dopilnować tego skutecznie nie jest w stanie, ale problemy stojące przed powiatem artykułuje podczas posiedzeń komisji i Rady Powiatu.

Rządząca koalicja natomiast pilnuje następującego interesu. Jest to interes partyjny – „platfusów” – a bardziej szczegółowo idzie o to, by starosta Piotr Wołowicz i jednocześnie szef rachitycznych struktur partyjnych w powiecie („platfusowe” towarzystwo wzajemnej adoracji ma struktury tylko w gminie Góra, a i to jak się wszyscy zbiorą, to pomieszczą się na jednej kanapie, i połowie narożnika; nad jakością tej „partii” rozwodził się nie będę, bo „koń jaki jest – każdy widzi).

Nieopatrzna i bardzo pochopna decyzja o zrobieniu starostą Piotra Wołowicza wychodzi dzisiaj wszystkim nie tylko bokami, ale też czubkiem głowy.

W swoim wystąpieniu po wyborze na funkcję starosty Piotr Wołowicz nie wspomniał o sprzedaży szpitala. Nawet się o tym nie zająknął. Dzisiaj prze wraz z Zarządem do sprzedaży spółki nie po to, by ratować powiat, bo w to Szanowni Państwo nie wierzcie. Starosta Piotr Wołowicz prze do sprzedaży szpitala, by utrzymać stanowisko starosty.

Nikt niech Państwu nie wmawia, że nie było innego wyjścia. Każdy z radnych, o ile ma trochę oleju w głowie a nie trocin, wiedział, że sprawa z „Chemeko – System” jest przegrana. I na to należało się przygotować. A było tak, że zwodzono i łudzono apelacjami, opiniami biegłych i nie zrobiono nic, dosłownie nic, by przygotować fundusz zapasowy na czarną godzinę. Rządzono sobie beztrosko, lekko i przyjemnie pobierając za to ciężką kasę. A jak rządzono? A oto przykład. Przekazania majątku nieruchomego szpitalowi. Dzień i godzina wizyty u notariusza wyznaczone, prezes spółki PCOZ przygotowany do podpisania aktu notarialnego. Pojawiają się jednak nagle problemy. A problem wygląda tak, że prosektorium na mapie przecina wzdłuż linia! Oznacza to, że część prosektorium leży na działce należącej do gminy Góra a cześć do powiatu. 

Wybucha panika, wizyta u notariusza zostaje odwołana. I co robią starosta i wicestarosta? Podnoszą dupy z krzeseł i z nisko pochylonymi główkami udają się do radnego … Zbigniewa Józefiaka. Tak, tego samego radnego, którego odwołali z funkcji Przewodniczącego Rady za poganianie ich do roboty. A do jakiej roboty poganiał szanownych starostów radny Zbigniew Józefiak? A do takiej, że należy uporządkować m.in.; sprawy majątku powiatu, zrobić jego nową wycenę, zaktualizować mapy. A o tym, że granice działek na terenie szpitala są pochrzanione informował obu starostów radny Zbigniew Józefiak od marca! I co?! I gówno – za przeproszeniem z tego dla obu panów wynikało! To jest właśnie ten „styl”, ta „klasa” rządzenia Zarządu Powiatu. Tumiwisizm!

A teraz, by pokryć 20 miesięcy swoich beztroskich rządów i utrzymać stołki połączone z sutymi pensjami rządząca koalicja chce rzucić na szalę niepewności i trwogi pracowników naszego szpitala oraz przyszłość tego szpitala. Dla wąsko pojętych interesów osobistych i partyjnych, dla kurczowego trzymania się stanowisk, dla własnej wygody szasta się losem ponad 170 osób. Sieje się zamieszanie i trwogę w serach i umysłach pracowników szpitala, dzięki którym jeszcze on istnieje. Bo bez wieloletnich przeszłych i obecnych wyrzeczeń tych ludzi o szpitalu dawno moglibyśmy zapomnieć.

C.d.n.