środa, 22 lutego 2012

Żal

Autor e- maila na temat karetek przysłał mi swą odpowiedź na mój tekst. Zamieszczam ją poniżej, jak zwykle bez dokonywania jakichkolwiek zmian.

Witam
Odpiszę panu bo widzę że nie zrozumiał pan mojego przesłania!

Po pierwsze estetyka nie ratuje życia i tutaj nie ma sensu polemizować.

Po drugie nie zauważył pan że sprawa jest od dawna przesądzona i czas w którym cokolwiek można było zmienić już bezpowrotnie minął. Teraz wszelka polemika na ten temat jest jałową dysputą która niepotrzebnie jątrzy.

Po trzecie niepotrzebnie pan straszy społeczeństwo jakimś zagrożeniem, zupełnie nie zrozumiałym "starym sprzętem" "niską prędkością karetek" "nieznajomością terenu" itp.

Zastanawiam się czemu to ma służyć?, lubi pan tak siać zamęt, czy uważa pan że pisząc takie bzdury doprowadzi pan do jakiejś zmiany. Koniec nie będę dalej polemizował bo to nie zdrowe jest i szkodliwe społecznie.

Szanowny panie W.B.
Z wdzięcznością przeczytałem pana odpowiedź. Nie bardzo rozumiem jednak pana zarzut na temat jątrzenie. Czy wg pana opisywanie rzeczywistości jest szkodliwe? Czy też uważa pan, że jeżeli o czymś się nie pisze i nie mówi, to to coś nie istnieje?

Szkoda, że zamiast rzeczowych argumentów ucieka się pan do demagogii typu: „sianie zamętu” i „szkodliwości społecznej”. To, proszę wybaczyć, żadne argumenty, ale dość prosta, by nie rzec prostacka, ucieczka od dyskusji.
Nie mniej bardzo panu dziękuję za e- maila, bo wywołał pan nim dyskusję czego dowodem jest e-mail od Czytelnika podpisującego się imieniem Andrzej.