piątek, 3 lutego 2012

Żwirkiem po oczach - cz. II

W piśmie do policji starosta Piotr Wołowicz: „zawiadamia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 118.1 Prawa geologicznego i górniczego przez Efekt Group Malepszy sp. z o.o., ul. Święciechowska 37, 64 – 100 Leszno (…) polegające na wydobywaniu na dużą skalę kruszywa naturalnego z działki 400/8 obręb Siciny gm. Niechlów bez wymaganej prawem koncesji.”

W uzasadnieniu przeczytać też możemy m.in: „Po przeprowadzeniu kontroli geolog (zatrudniony w starostwie górowskim geolog Robert Gelmuda) stwierdził rażące naruszenie prawa geologicznego polegające na wydobyciu na dużą skalę kruszywa naturalnego na działce 400/8 obręb Siciny, na którą firma Efekt Group Malepszy sp. z o.o. dopiero ubiega się o wydanie koncesji”.

I teraz następują rzeczy dziwne i przedziwne, których zwykłym rozumem objąć nie można. Starosta Piotr Wołowicz zna sytuację na żwirowisku w Sicinach, ale decyzji o zakazie wydobywania oraz cofnięciu koncesji nie podejmuje. W piśmie do policji mowa jest o: „rażącym naruszeniu prawa geologicznego”, ale w tym samym czasie dziesiątki ciężarówek wozi żwir z nielegalnego żwirowiska. Starosta o tym wie, ale milczy.

Powód milczenia starosty Piotra Wołowicza staje się jasny jeżeli prześledzimy meandry podejmowania decyzji w sprawie koncesji na wydobycie żwiru ze złoża Siciny 3. A rzecz wygląda następująco i jest znakomitym przyczynkiem do opowieści o rażącym niedbalstwie starosty Piotra Wołowicza.

21 listopada starosta otrzymuje wniosek z firmy Efekt Group Malepszy o wydanie koncesji na wydobycie kruszywa naturalnego z działce 400/8 w Sicinach.
30 listopada 2011 roku starosta górowski Piotr Wołowicz wysyła do prezesa Wyższego Urzędu Górniczego wniosek: „w sprawie uzgodnienia granic i terenu górniczego Siciny 3”.
W tydzień po stwierdzeniu faktu wydobywania kruszywa bez wymaganej prawem koncesji Prezes GUG 15 grudnia 2011 roku  nieświadomie: „uzgadnia, granice projektowanego obszaru i terenu górniczego Siciny 3”.

Prezes WUG najpewniej nigdy nie wydałby pozytywnej opinii, gdyby znał kilka faktów. A trzeba Państwu wiedzieć, iż starosta Piotr Wołowicz wprowadził w błąd prezesa WUG w Katowicach.

Do wniosku Efekt Group Malepszy z dnia 21 listopada 2011 r. dołączona została mapa przedstawiająca granice projektowanego obszaru i terenu górniczego Siciny 3. Problem polega na tym, iż mapa ta budzi pewne podejrzenia. Sprawa wygląda tak. Na mapie wydanej z Ośrodka Dokumentacji Geodezyjnej starostwa dla ubiegającego się o koncesję przedsiębiorcy z datą 8 sierpnia 2011 roku znajduje się pieczątka pewnego leszczyńskiego geodety z datą 6 czerwca 2011 r. Cały wic polega na tym, iż geodeta bezprawnie potwierdza aktualność mapy do celów opiniodawczych w/g stanu na m-c czerwiec 2011 r., po wydaniu jej przez ODG w miesiącu sierpniu, a więc dwa miesiące później.

To jest proszę Państwa taka sytuacja, jakbyśmy w czerwcu mieli kaca po spożyciu wódeczki zakupionej dwa miesiące później. Toż to czysta aberracja!

Wygląda na to, że starosta Piotr Wołowicz albo nie wczytał się z należytą starannością w dokumenty przedłożone przez firmę ubiegającą się o koncesję lub nie zwietrzył ordynarnego fałszu. A to oznacza, że starosta Piotr Wołowicz ma letni lub chłodny stosunek do ciążących na nim obowiązków.

Przypomnę tylko Państwu, iż na mocy ustaw, to na staroście Piotrze Wołowiczu spoczywa ustawowy obowiązek udzielania koncesji lub odmowy ich udzielenia. Ponadto starosta ma dwa miesiące na podjęcie decyzji w tej sprawie. Przygotowania do wydania dwóch poprzednich koncesji trwały po blisko pół roku, a tu widzimy jakiś pośpiech.

A takiego pośpiechu nie widać przy wydawaniu koncesji w roku 2008. Wówczas Efekt Group Malepszy złożył wniosek o koncesję na wydobycie kruszywa w Sicinach 11 października 2007 r. a zgodę starosty uzyskał 10 marca 2008 roku, czyli po ponad 5 miesiącach. Podobna sytuacja zaistniała podczas starań o drugą koncesję. Wniosek na wydobycie kruszywa ta sama firma złożyła 26 stycznia 2009 r., a koncesję uzyskała 14 maja 2009 roku. W obu przypadkach ówczesny starosta żądał od firmy starającej się o koncesję uzupełnień dokumentacji. A w przypadku złoża Siciny 3 tempo realizacji wniosku było ekspresowe i jak widać obarczone błędami, których być nie powinno. Rodzi się więc uzasadnione pytanie o przyczyny takiego stanu rzeczy i powody takiego niestarannego wszczęcia procesu koncesyjnego przez starostę Piotra Wołowicza.

Bo też muszą Państwo wiedzieć, iż starosta pomimo wielu sygnałów ostrzegawczych wszczął proces przyznawania koncesji dla firmy Efekt Group Malepszy.

Stało się to 29 listopada 2011 roku, zaledwie w tydzień po wpłynięciu wniosku. Wówczas to w starostwie sporządzony został projekt koncesji na wydobycie kruszywa ze złoża „Siciny 3”
i przesłany do wielu instytucji, w tym do Okręgowego Urzędu Górniczego we Wrocławiu. Ten organ również wyraził zgodę na wydobycie żwiru stwierdzając, że: „projekt decyzji koncesyjnej nie budzi zastrzeżeń”. Rzecz jasna projekt ów opracowano na podstawie mapy zawierającej nieprawdziwe dane poświadczone przez leszczyńskiego geodetę.

Ktoś z Państwa może powiedzieć, że starosta Piotr Wołowicz oparł swoją decyzję o nieprawdziwe dane, bo innych mu nie przedstawiono. Nie po to starosta ma ustawowe dwa miesiące na wydanie koncesji, by sprawy nie sprawdzić. A miał ku temu możliwość wprost niesamowitą. Na zebraniu wiejskim w Sicinach 15 listopada z uczestnictwem starosty Wołowicza padały wyraźne skargi o ponad limitowym wywozie urobku i nic nie stało na przeszkodzie, żeby wykorzystać aktualną dokumentację znajdującą się w budynku starostwa, którego drzwi starosta Piotr Wołowicz mija minimum dwa razy dziennie. Ale jak wcześniej Państwu napisałem podczas tego spotkania starosta Piotr Wołowicz nie zabrał głosu i nie próbował dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat od mieszkańców Sicin.


Wizja lokalna powiatowego geologa została zarządzona po, zamiast przed opracowaniem oraz rozesłaniem projektu na 3-cią koncesję i to wyłącznie na skutek zajęcia się sprawą przez Komisję Geodezji, Rolnictwa i Ochrony Środowiska.

Gdyby starosta Piotr Wołowicz z niewiadomych dla mnie przyczyn – i zapewne Państwu ównież – tak się nie spieszył ze sporządzeniem projektu koncesji, ale sprawdził dokładnie wszystkie okoliczności i przedłożone mu dokumenty ze starannością, jaka na nim ciąży nie byłoby projektu koncesji na wydobycie ze złoża Siciny 3. I nie byłoby kompromitacji starostwa, jako organu administracji samorządowej.

C.d.n.