poniedziałek, 18 lipca 2011

Komisja zdrowia, ale nie psychicznego

Komisję Zdrowia i Opieki Społecznej Rady Powiatu, która odbyła się 15 lipca, zdominował jeden temat. Było nim sprawozdanie likwidacyjne SP ZOZ w Górze. Komisja obradowała pod przewodnictwem Edwarda Szendryka a w obradach uczestniczyli jej członkowie: Jan Kalinowski, Piotr Iskra, Dariusz Wołowicz, Marek Hołtra. W obradach uczestniczył również przewodniczący Komisji Finansów, Budżetu i Gospodarki – radny Marek Biernacki.

Po rozpoczęciu obrad przewodniczący komisji poprosił radnych o dyskusję nad sprawozdaniem likwidacyjnym SP ZOZ w Górze. Radny Jan Kalinowski chwycił się w tym momencie za głowę, bezradnie rozłożył ręce, westchnął głęboko i zamarł w bezruchu.

Głos zabrał radny Piotr Iskra, który skonstatował sprawozdanie likwidacyjne oznajmiając, że za okres od stycznia do 25 czerwca SP ZOZ w Górze przyniósł ok. 1,5 mln zł straty.

Ten smutny fakt został skwitowany przez radnego Jana Kalinowskiego pytaniem: „I co mamy zrobić?”

Edward Szendryk zabierając glos powiedział:

Myślałem, że dzisiaj salę obrad. Czuje się jako radny lekceważony. Jeżeli najwyższa władza w powiecie działa za kulisami i podejmuje decyzję a radni maja je tylko przyklepać, to ja się na to nie zgadzam. Ja jestem też gospodarzem tego terenu i chcę współdecydować o tym, co tu się dzieje. Bycie radnym nie polega tylko na tym, że ma się dodatkowe źródło dochodu. Przemyślałem jednak ponownie swoją decyzję o opuszczeniu obrad Rady Powiatu. Będę uczestniczył w sesji. Przypomnę tylko, że od lat mówiłem o przekształceniu szpitala. Ile nasz powiat stracił pieniędzy z powodu opóźnienia w przekształceniu szpitala? U nas każdy ma swój styl rządzenia i rządzi tak, by jemu było dobrze i wygodnie. Idziemy w złym kierunku. W powiecie mamy morderstwa. Bezrobocie sięga prawie 40%a my wstydzimy się mówić o tych faktach. Tematów do dyskusji jest wiele, ale nie są to tematy na 5 minut. Co nam dało województwo? Mieszkańców powiatu górowskiego te władze lekceważą”.

Głos zabrał radny Jan Kalinowski, który zwrócił się do obecnego na sali przewodniczącego Komisji Finansów, Budżetu i Gospodarki radnego Marka Biernackiego z pytaniem:

A jak do sprawozdania ustosunkował się Komisja Finansów?

Radny Marek Biernacki odpowiedział, że: „Przyjęła sprawozdanie bez uwag”. Odpowiedź Marka Biernackiego mocno zdziwiła Jana Kalinowskiego.
Jak to bez uwag? Wy w ogóle to czytaliście? Tam są nadwykonania. Jakieś dziwne wirtualne historie. Jakieś bzdury, a ty mi Marek mówisz, że bez uwag?! To powiedz mi Marek, jak wy rozpatrzyliście nadwykonania?

Marek Biernacki: „Pan przewodniczący Rady Powiatu miał uwagę, że szpital się nie bilansuje. Nie wiadomo więc, jak będzie wyglądała przyszłość szpitala.

Radny Jan Kalinowski: „Wiadomo!
Radny Marek Biernacki: „Więcej uwag nie było”.


Jan Kalinowski: „Ja ci Marek mówię o sprawozdaniu bez uwag, które przyjęliście a nie czy ty za to odpowiadasz czy nie. My bez uwag tego nie przyjmiemy".

Radny Marek Biernacki: „Ja nie będę za to odpowiadał, bo nie ja to przygotowywałem”.

Radny Jan Kalinowski: „Ale wy je przyjęliście. I to bez uwag. Dlaczego?

Marek Biernacki: "Nie wiem. O to trzeba pytać wszystkich członków komisji. Musimy to przyjąć. Teraz jest Komisja Zdrowia i można zgłosić uwagi”.

Jan Kalinowski: „Ja wiem, że musimy przyjąć to sprawozdanie, ale nie bez uwag. I my je zgłosimy”.

Radny Edward Szendryk: „Pytania o zawartość sprawozdania są w pełni zasadne. Nie wiemy czy dostaniemy pieniądze za nadwykonania i czy szpital będzie się bilansował”.

Członkowie Komisji Zdrowia podzielili się uwagami. Zaniepokoiła ich wysokość nadwykonań w zlikwidowanym SP ZOZ. Za okres od stycznia do kwietnia szpital wykazał nadwykonania na kwotę pond 416 tys. zł. W sprawozdaniu likwidacyjnym nie ujęto maja i czerwca 2011 roku, co wg radnych świadczy o wadliwości przedłożonego im sprawozdania. Członkowie komisji mieli również uwago do faktu, iż nikt z zarządzających szpitalem nie uczestniczy w posiedzeniu komisji, by wszystkie wątpliwości wyjaśnić. Okazało się jednak, że dyrektorka Czesława Młodawska już w szpitalu nie pracuje a główna księgowa po urlopie się rozchorowała. W tym wypadku radni musieli obejść się ze smakiem.

W sprawach różnych głos zabrał szef komisji – Edward Szendryk. Radnego zainteresował temat restrukturyzacji szpitala, a dokładnie stan kadry lekarskiej. Krążyły bowiem pogłoski, że część lekarzy złożyła wypowiedzenia z pracy. Radny Piotr Iskra stwierdził, iż odnotowano tylko jeden taki przypadek.

W kolejny swoim wystąpieniu radny Edward Szendryk opowiedział historię, jak przydarzył się jednej z rodzin z terenu powiatu górowskiego. Mieszkanka Ślubowa (pacjentka dr Jana Kalinowskiego) przez pół godziny usiłowała dodzwonić się na pogotowie. Oczywiście pogotowie wschowskie. Niestety, nikt nie odbierał telefonu. Pacjent, do którego miało przyjechać pogotowie zmarł.

Radny Dariusz Wołowicz poinformował radnych, że już w maju składał interpelację na temat pogotowia do starosty Piotra Wołowicza. Zadał staroście dwa pytania, ale satysfakcjonująca go odpowiedź otrzymał na tylko jedno pytanie. Drugie pytanie radnego Dariusza Wołowicza dotyczyło losu naszych karetek po przerżniętym konkursie na świadczenie usług ratownictwa medycznego. W tym przypadku starosta nie potrafił odpowiedzieć radnemu niczego sensownego na ten temat.

W efekcie obrad komisji sprawozdanie likwidacyjne SP ZOZ w Górze zostało przez komisję przyjęte z krytycznymi uwagami. W sytuacji, jaka się wytworzyła po odejściu dotychczasowej dyrekcji i likwidacji SP ZOZ radnym nie pozostało bowiem nic innego. Stanęli przed sytuacją bez wyjścia.