piątek, 7 września 2012

Oni chcą sprzedać szpital - cz. II

Radny Marek Biernacki z Platformy, rzekomo Obywatelskiej. Sympatyczny gość, z "bananowym" uśmiechem przywoływanym na zawołanie. Z wyglądu dobroduszny, sprawia wrażenie "równiachy", człowieka zatroskanego dobrem ogółu. Tyle, że to "dobro ogółu" rozumiane jest przez radnego Biernackiego, jako dobro jego kumpli z partyjnej sitwy. Podczas sesji milczy, jak zaklęty i jedynie informuje o wynikach głosowania podczas posiedzeń komisji Budżetu i Finansów, którą kieruje. W sprawach samorządowych jest zielony niczym trawa w okresie najbujniejszej wegetacji. I to pomimo jednej kadencji w samorządzie gminnym oraz dwóch w Radzie Powiatu.
W rzeczywistości - a znam pana radnego znakomicie - świetnie kamufluje i ukrywa swoje rzeczywiste poglądy. Po wyborach samorządowych w 2010 roku wygłosił w gabinecie ówczesnego starosty Jana Kalinowskiego następujące oświadczenie: "Teraz mogą nas w dupę pocałować! Cztery lata do wyborów!"
Wychodzi z założenia, że pamięć wyborców jest krótka i ponownie uda się wcisnąć im wyborczy kit bez pokrycia. W mojej ocenie duża doza inteligencji, ale przewyższa ją sprytnie ukrywany cynizm. Zwolennik sprzedaży szpitala, ale za poparciem dla tej decyzji stoi wyrachowany rachunek polityczny - przetrwać do wyborów samorządowych 2014 roku. Żle wykorzystuje swoją inteligencję, bo to go zgubi.

Radna Danuta Rzepiela (Mózg Koalicji) z Wąsosza. Szkoda gadać i pisać! Kompletne nieporozumienie w Radzie Powiatu za 820 zł miesięcznie na rękę. Zagubiona, ale usiłująca od czasu do czasu zabierać głos, co powoduje ogólną konfuzję wśród koalicjantów a wielu radnych chowa twarze w dłoniach, by ukryć zażenowanie. Wierna koalicji a może raczej wicestaroście Niedźwiedziowi. Żadnego pożytku intelektualnego Rada z radnej Rzepieli nie ma. Wybór, który raczej chwały jej elektoratowi nie przynosi.

Radny Piotr First z Wąsosza. Mówi się, że jest nauczycielem i dyrektorem szkoły, co w kontekście jego dotychczasowej aktywności i działalności na forum Rady Powiatu jest dla mnie mało zrozumiałe. Nie sprawdzam czy jest to prawdą, by nie popaść w chandrę. Wierny żołnierz koalicji wynagrodzony za to członkostwem w Zarządzie Powiatu z dietą w wysokości 1250 zł. Patrząc na działalność radnego Firsta i jego aktywność w Zarządzie uważam, że przepłacamy o jakieś 1250 zł. kolejna zemsta gminy Wąsosz nad powiatem.
Radny Piotr Iskra z Platformy, rzekomo Obywatelskiej. Przed wyborami w 2010 roku, podczas kanapowego posiedzenia partyjnej sitwy obiecano mu stanowisko starosty. potem, jak to w patologicznych sitwach partyjnych bywa, gładko wykiwano. Został - co za nieporozumienie! - przewodniczącym komisji Rewizyjnej. Komisja markuje działania i pracę, bo jej szef nie ma bladego pojęcia o tej robocie. Marzy o funkcji starosty, bo jest ambitny. Niestety, za tą ambicją nie idą w parze wiedza i intelekt. W swojej partyjnej sitwie nie ma poważania, bo po katach chłopcy z ferajny nabijają się z niego. Zakładnik starosty Wołowicza, bo małżonka pracuje w starostwie. Bardzo przypadkowy radny, bez inwencji i pomysłów. Pomyłka.
Radny Dariusz Wołowicz. Okrutnie z robiony w "bambuko" przez "rodzinkę platfusową" , gdy po odwołaniu z funkcji przewodniczącego Rady Powiatu Zbigniewa Józefiaka, obiecano mu wakującą funkcję. Wyszedł na ciężkiego frajera. Ale w między czasie został dyrektorem Domu Kultury w Niechlowie i to zażegnało żal i ból. Mówi się, iż z funkcji szefa OKF - u w Górze musiał odejść na skutek "afery kafelkowej". Obecnie opowiada się za sprzedaż szpitala. Również zahibernowany podczas posiedzeń Rady Powiatu. Aktywność - zero. Niepotrzebnie wydawana dieta. Pożytku żadnego.