wtorek, 4 września 2012

Na marginesie głupot

Kocham te wpisy w Internecie. Po relacji z sesji Rady Powiatu na temat próby sprzedaży szpitala, na portalu „elki” pojawiły się dziesiątki wpisów. Po ich przeczytaniu ogólna konkluzja jest taka, że lud lubi sobie popisać, ale nie popisuje się przy tym elementarną wiedzą na temat tego, o czym pisze.

 Cytat:

"Tyle, że szpital by normalnie istniał tylko z innym właścicielem a szkoły czy inne placówki niestety nie? No więc powiat dalej będzie się zadłużał na konto powiatu, etaty w szkołach i innych placówkach podległych powiatowi będą likwidowane a w końcu wszystko padnie."

 Nie wiem, co za bęcwał to pisał, ale najwyraźniej dobry Bóg i szkoła w intelekt należycie go nie wyposażyli. Bo szanowny „dyskutant” nie wie, że szpital już od przynajmniej 2 lat nie korzysta z pomocy powiatu. Bo nawet gdyby chciał, to powiat pomóc mu nie może. Brak kasy! Nie przypominam sobie też, by etaty w szkołach i innych placówkach były likwidowane. A szkoda! Bo jak mam kontakt z pracownikami starostwa i niektórymi nauczycielami, to niektórych z nich chętnie i z najwyższą rozkoszą widziałbym na „zielonej trawce”. Dlaczego? Ze względu na rażącą ignorancję i wrodzone beztalencie. Trzeba jednak pamiętać, że ryba gnije od głowy.

 Cytat:

 "Pan dyrektor szpitala chce wziąć 5 mln pożyczki na modernizację szpitala. Czy nie lepiej żeby to prywatny właściciel zainwestował? Czym to spłacimy? Którą szkołę będzie trzeba sprzedać? LO czy ZS? Nauczyciele łapcie się za kieszenie."

Kolejny durnowaty wpis. A kto da gwarancję, że prywatny właściciel zainwestuje w szpital? Kto da gwarancję, że nie ograniczy jego działalności? Kto da gwarancję, że po przejęciu szpitala za tomograf nie trzeba będzie płacić? A zmartwienie o to, jak spółka szpitalna spłaci kredyt pozostawmy prezesowi, bo on za to bierze kasę i odpowiada. I tu możemy być spokojni, bo prezes spółki jest gościem odpowiedzialnym i stanowi żywe przeciwieństwo starosty, wicestarosty, członków Zarządu i przygniatającej większości radnych powiatowych.

 Powiedzmy sobie szczerze – bo tylko taka wypowiedź jest coś warta, że za ocaleniem od zagłady szpitala głos zabierało 3 radnych: Władysław Stanisławski, Jan Kalinowski, Zbigniew Józefiak. Reszta ani nie broniła groźnej w skutkach idei sprzedaży szpitala, ale też i szpitalnej spółki nie broniła. I tak jest od zawsze, że radni mają najmniej do powiedzenia. A czemu? A co mogą przekazać od siebie ignoranci w każdej dziedzinie?!

 Weźmy na tapetę takiego radnego Piotra Iskrę. Toż on głosu z siebie podczas sesji nie wydał! A dietę chapie! Z Platformy, rzekomo Obywatelskiej, jest, to i nie dziwota. Tak bowiem się fajnie składa, że tam radnymi są same „wielkie niemowy sesyjne”.

 Taką „wielką niemową sesyjną” jest również radny Marek Biernacki. Prywatnie człowiek niegłupi, ale oczadział na punkcie - źle wróżącej dla powiatu – lojalności wobec kumpla – starosty. Zna wady kolegi – starosty, ale w durnowato pojętej lojalności udaje, że wszystko jest „w porzo”. Ostatnio deklaruje, że już nie będzie startował na radnego. I mam nadzieję, że słowa dotrzyma, bo „baba z wozu – koniom lżej!”

A co do obu wymienionych szkół, czyli LO i ZS. Subwencja oświatowa obu placówek na ten rok została placówkom przekazana w całości. To fakt. I pretensje, że kasy jest mało kierować należy do pana „Ryszawego”. A druga strona medalu wygląda tak, iż obie szkoły są na garnuszku … Specjalnego Ośrodka Szkolno Wychowawczego w Wąsoszu, który ze względu na swoją specyfikę ma na ucznia dużo większą subwencję. I z tej właśnie subwencji, subwencji mającej służyć dzieciom niezwykle poszkodowanym przez los, z tej subwencji skubie się kasę dla obu szkół. Nie skubie tej kasy szpital i nikt inny. Skubią szkoły! O tym warto pamiętać, jak się pisze o braku pieniędzy na oświatę.

 Warto też napisać i mówić o patologii, jaka jest Karta nauczyciela. Bo dopóki ta patologiczna ustawa będzie obowiązywała, to nigdy nie będzie dość pieniędzy na oświatę.

 Cytat:

 "Przecież szpital i tak będzie trzeba sprzedać. Lepiej teraz jak jest oddłużony i ma jakąś wartość. Potem jak znowu zadłużą to powiat grosze dostanie.” 

 Tego wpisu nie ogarniam. A niby czemu będzie trzeba go sprzedać? A dlaczego ma być zadłużony? Skąd tyle czarnowidztwa? Co do „groszy”, to też trzeba pomyśleć, co się pisze. Te grosze to ile? Jeden milion czy pięć milionów? Wszak o osiągnięciu 10 milionów ze sprzedaży szpitala myślą tylko niepoprawni optymiści, czyli idioci. Jak spółka narobi długów i nie będzie miała za co ich spłacać, to nie powiat zabuli, ale spółka, bo ma majątek i działa jako spółka prawa handlowego. W tym przypadku nie da się obiecać, że pokryje się stratę z „przyszłych zysków”. Tu na koniec roku, albo masz kasę na plusie, albo ogłaszasz upadłość. W tym przypadku generować długu się nie da. 

 Cytat: 

" Już poprzedni Burmistrz występował z wnioskiem o przejęcie oddłużonego szpitala...nie jest tak, że gminy nie interesowały się problemem ochrony zdrowia...wręcz przeciwnie...ale nie było przyzwolenia Rady Powiatu na przekazanie oddłużonego szpitala Gminie Góra." 

 Bzdura totalna! Za czasów poprzedniego burmistrza szpital był zadłużony. Owszem, chciano przejąć szpital (zapowiedzi medialne, czyli g… warte), ale dług szpitala miał sobie zabrać powiat. I nawet gdyby się tak stało, to dzisiaj nie byłoby szpitala a powiat nie miałby szans na zdjęcie ze swoich barków 23 mln zł szpitalnego długu. No i zostałby powiat nie z 20 mln długu, ale 43. Ale byłaby heca! 

 Cytat: 

"Bo widzisz ja należę do tej zdecydowanie największej grupy naszego społeczeństwa i naszego miasta, która uważa, że choć dalece niedoskonała to Platforma Obywatelska jest jedyną alternatywą dla Polski i Góry. I jak wskazują badania socjologów - wyborcy PO to najlepiej wykształcona i zadowolona z życia część naszego społeczeństwa." 

 Acha, tu mamy aktywistę Platformy, rzekomo Obywatelskiej. I już na wstępie trzeba stwierdzić, że albo jest słabo wykształcony, albo też manipulant. Która Platforma jest jedyną alternatywą dla Góry i Polski? Ta, której członek władz krajowych tej partii – Adamowicz -ciągnie na sznurze samolot Amber Gold? Ta Platforma, która dziesiątkami i setkami zatrudnia swoich krewnych i znajomych króliczka w spółkach Skarbu Państwa? Ta Platforma, która nie wywiązuje się z obietnic wyborczych? Jak wyborczy oszuści mogą być jakąkolwiek alternatywą? Chyba dla idiotów! A to zgoda! 

 A jaką potęgą była górowska Platforma w samorządowych wyborach 2010 roku? A niewielką! W Radzie Powiatu uzyskała 2 mandaty, bo tylu członków tej partii dostało mandat. Tylko dwóch! Na KW „Platforma Obywatelska” głosowało w całym powiecie 4433 wyborców, tj. 33,10% ogółu. I nie wolno zapominać, że listę podciągnęli im bezpartyjni Zbigniew Józefiak i Jan Kalinowski, którzy - jakże nieopatrznie! - podżyrowali tę listę przyszłych nieszczęść powiatu. Jan Kalinowski otrzymał 11,34% głosów w swoim okręgu wyborczym Niechlów – Jemielno. Siłą 321 głosów zasilił listę PO Zbigniew Józefiak, którego reformatorskie zapędy i dążenie do normalności było nie do zniesienia dla Platformy i spotkało się z wrogim przyjęciem, czyli odwołaniem – na szczęście dla radnego Józefiaka! – z funkcji przewodniczącego Rady Powiatu. Tak że nie mam pojęcie skąd - "wyborca PO to najlepiej wykształcony i zadowolony z życia” czerpie „informacje” na temat przyszłego zwycięstwa PO. 

 Tu pragnę przypomnieć, że w Centrum Kształcenia Praktycznego i Ustawicznego można za darmo pobrać nauki, drogi „najlepiej wykształcony i zadowolony z życia” wyborco PO.