piątek, 20 kwietnia 2012

Odszkodowanie na raty

Dzisiaj o godz. 14,00 odbyło się kolejne nieformalne spotkanie radnych powiatowych. Miejsce obrad sala nr 1 starostwa powiatowego. Temat – omówienie ustaleń dokonanych 16 kwietnia przez starostę i wicestarostę z „Chemeko – System” w sprawie formy i terminów spłat odszkodowania w wysokości 10,5 mln zł przez nasz powiat dla tej firmy.

Radni powiatowi dowiedzieli się, iż 16 kwietnia ustalono we Wrocławiu, że:
1. Do końca kwietnia br. zapłacimy „Chemeko – System” 1000.000 zł.
2. Kolejny 1.000.000 zł. Mamy wpłacić do końca roku 2012.
3. Po wpłaceniu pierwszego miliona „Chemeko – System” podpisze z powiatem wiążące obie strony porozumienie, które przewiduje spłatę reszty należności wraz z nieubłaganie rosnącymi odsetkami przez okres minimum 5 lat.

Starosta i Zarząd Powiatu nadal nad wyraz żywo zainteresowani są sprzedaż naszej spółki Powiatowe Centrum Opieki Zdrowotnej. W celu zbycia spółki prowadzone były rozmowy z podmiotami, które ewentualnie miałyby interes w nabyciu spółki.

Rozmowy toczyły się z m.in. z przedstawicielami „Nowego Szpitala” (firma szczecińska mająca sieć szpitali na zachodzie kraju).Potencjalni nabywcy zdecydowanie odrzucają jednak opcję zakupu spółki wraz z budynkami. Są zainteresowani jedynie wydzierżawieniem budynków szpitala.

Nie wyraził zainteresowania zakupem naszej szpitalnej spółki właściciel firmy Leszczyńskie Centrum Medyczne „Ventriculus” z Leszna. Prowadzono rozmowy z „Miedziowym Centrum Zdrowia” w Lubinie, które nie jest w chwili obecnej zainteresowane przejęciem naszej spółki.

Radni dowiedzieli się również, że możemy liczyć, iż sprzedamy w drodze przetargu naszą spółkę za kwotę rzędu 30% do 40% jej wartości księgowej. Prysły więc złudzenia dotyczące otrzymania ze sprzedaży kwoty wystarczającej na pokrycie w połowie należności dla „Chemeko – System”. Szlag trafił mydlane bańki!

Radni dowiedzieli się również, iż sprzedawany będzie majątek powiatu. Pod „młotek” pójść ma „pałacyk” przy ulicy Podwale oraz jakieś nieokreślone dokładnie działki. W tym miejscu wystąpienie starosty Wołowicza było tradycyjnie mętne i pozbawione konkretów typu: ilość działek, szacunkowa wartość. Wyraźnie słychać było, iż starosta pływa na mętnych falach słowotoku dla słowotoku.

Przypomnę Państwu tylko, że sam starosta Wołowicz podczas posiedzenia Zarządu mówił o 16 mln zł, które powiat będzie musiał zapłacić. Toteż nic dziwnego, że niektórych radnych – tych myślących a dużo ich w tej Radzie Powiatu nie ma – wydało się niesamowite, iż przez ostatnie tygodnie nie opracowano programu oszczędnościowego i radnym takich założeń nie przedstawiono.

Z drugiej strony dziwne i niepodobne do starosty byłoby, gdyby t6aki program przedstawił. To byłoby wbrew platformerskiej naturze starosty Wołowicza. Nadal obowiązuje niepisana platfusowi zasada: „Mówimy, ale nie robimy”.