poniedziałek, 16 stycznia 2017

Rekompensata dla pani burmistrz

Została z kampanii wyborczej jedna rzecz, która domaga się wyjaśnienia. W poście „Zła forma Pani burmistrz” opisałem Państwu pewien komentarz, który pojawił się na FB.

Okazało się, że wpis powstał niezależnie od woli, wiedzy i intencji pani burmistrz Ireny Krzyszkiewicz. Sprawcą tego wpisu okazał się pan Filip Słowik, pełnomocnik wyborczy mojego kontrkandydata Kamila Kutnego.

Możecie sobie Państwo wyobrazić moje zbulwersowanie i zdziwienie faktem, że pani burmistrz tak obcesowo, bez taktu i nachalnie, próbuje mnie zdezawuować w oczach opinii publicznej na kilkadziesiąt godzin przed doniosłym aktem wyborczym. To też w swojej nieograniczonej niczym wyobraźni odpisałem na ów komentarz zgodnie ze swoimi odczuciami.

W sobotę 7 stycznia, gdy trwała już cisza wyborcza, mój pełnomocnik odebrał telefon od burmistrz Ireny Krzyszkiewicz i w trakcie odbytej rozmowy okazało się, że nie ona jest autorką owego żałosnego w gruncie rzeczy wpisu. Pani burmistrz poinformowała go,  że w czasie kampanii wyborczej do Sejmu pan Filip Słowik wspólnie z radnym powiatowym i ostatnim Mohikaninem Platformy Obywatelskiej na terenie naszego powiatu (reszta dała nogę!) Markiem „Bananowym Uśmiechem” Biernackim poinformowali ją o narodzinach nowej tuby propagandowej. Tuba ta powstała na Facebooku. Po wyborach do Sejmu nie została zlikwidowana, lecz zmieniono jej nazwę na „Irena Krzyszkiewicz- burmistrz Góry”.



Na dzisiejszej sesji pani burmistrz opowiedziała zebranym radnym o całej historii. A do mnie zwróciła się z prośbą (delikatnie mówiąc) o zamieszczenie oświadczenia Filipa Słowika, który miał tę czelność, że nie mając rozumu podszył się pod kogoś kto rozum ma.

Osobiście znam Filipa Słowika i wiem, że ten osobnik na zaufanie nie zasługuje (pisałem mu wypracowania z polskiego i do dziś nie zapłacił), fałszywie się uśmiecha, uważa się za inteligentnego człowieka, tylko że jest inteligentny inaczej. Pan Filip Słowik udaje mądrego, oczytanego podczas gdy tak naprawdę jego wiedza jest nikła jak śnieg na Saharze. O tym panu dalej pisał nie będę, bo to kolejna miernota, którą swoim talentem przenoszę do historii.

Pani burmistrz tylko współczuję, że swoim zaufaniem obdarzyła tą mierną postać i pragnę przypomnieć, że zawsze przestrzegałem ją przed wazeliniarzami, klakierami, ludźmi małymi intelektem a wielki aspiracjami. Jednym słowem przed wszystkimi tymi, którzy liżą „cudownego rowa”.

Kończąc tego posta i wypełniając w ten sposób życzenie naszej ukochanej pani burmistrz (a szczególnie ukochanej przeze mnie) przypomnę tylko, że pan Filip Słowik rozlepiał plakaty Kamila Kutnego z hasłem „Warto być przyzwoitym.”. Ciekaw jestem czy pan Kutny jest tak samo przyzwoity jak pan Filip od metalowych kulek wyjętych z większego łożyska?

fot. zbiory własne