poniedziałek, 16 stycznia 2017

Koniec kampanii

Dzisiaj, kilka minut po godz. 8, złożyłem ślubowanie, którego treść określa art. 23a, ustawy o samorządzie gminnym, o następującej treści:

Wierny Konstytucji i prawu Rzeczpospolitej Polskiej, ślubuję uroczyście obowiązki radnego sprawować godnie, rzetelnie i uczciwie, mając na uwadze dobro mojej gminy i jej mieszkańców.

Mogłem do tekstu ślubowania dołączyć formułę: „Tak mi dopomóż Bóg”, ale doszedłem do wniosku, że nie należy mieszać sacrum z profanum, bo jak nasze ogólnopolskie życie polityczne dowodzi, czym większa łachudra w nim drzemie, tym chętniej używa i nadużywa imienia bożego.

Z radnego elekta stałem się pełnoprawnym radnym. I w tym miejscu pragnę serdecznie podziękować mojemu wieloletniemu, wypróbowanemu przyjacielowi – Adrianowi, który w tym trudnym i pracowitym okresie wyborów, wziął na swoje barki ciężar kampanii wyborczej. Bez przesady mogę nazwać go swoim ojcem sukcesu. To on namówił mnie do kandydowania w wyborach i udało mu się mnie (niemal w ostatniej chwili) skłonić do złożenia podpisów pod grubym plikiem wymaganych dokumentów, bym mógł ubiegać się o mandat, którego w gruncie rzeczy nie pożądałem, gdyż wiedziałem ile zdrowia i czasu będzie mnie to w przyszłości kosztowało. A z tym pierwszym, to ja mam, szczerze mówiąc, największy problem.

Tak że Adrian, którego znam od kołyski, tak naprawdę był moim spirytus movens tego przedsięwzięcia, któremu sam bym nie podołał. Dzięki Adrian.

Dziękuję tym wszystkim, którzy zgodzili się wejść do mojego sztabu wyborczego, praktycznie bez dyskusji, i to za wcale nie przysłowiową „za pięć dwunasta”. Składam podziękowania tym, którzy z ramienia mojego komitetu wyborczego zgodzili się na wejście do miejskiej i obwodowej komisji wyborczej. Poświęcili na to wiele swojego czasu, w zamian za grosze.

Z pokorą i szacunkiem dziękuję tym wszystkim, którzy oddali na mnie swój głos. Zapewniam, że nie będą tego żałowali, bo pamiętam, że obiecałem im swą niezależność i dbanie o ich sprawy i pomoc w rozwiązywaniu problemów, które utrudniają im życie i denerwują. Państwo będziecie dla mnie zawsze punktem odniesienia we wszystkim, co robię.

Serdeczne podziękowania składam Dawidowi, który w chwilach, gdy do duszy mojej miało dostęp zwątpienie, podtrzymywał mnie na duchu i spokojnie tłumaczył, że złe chwile miną. Dziękuję Dawid.

Gorące i serdeczne podziękowania należą się również wszystkim górowianom, którzy w trakcie kampanii a szczególnie licznie po ogłoszeniu mojego wyboru, gratulowali mi i życzyli wszystkiego najlepszego.

Wyrazy podziękowania składam również sponsorom mojej kampanii wyborczej, którzy wsparli mnie datkami na cele kampanii.


Raz jeszcze wszystkim dziękuje.