poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Platformerski "Wedel"


Dzisiaj okazało się, że jest 4 potencjalnych chętnych do nabycia górowskiego szpitala. Do firm: „Ventriculus” z Leszna, Polskie Centrum Zdrowia z Wrocławia oraz SP ZOZ w Głogowie dołączył „Nasz Szpital” ze Szczecina. O godzinie 13.00 w gabinecie najbardziej nieudolnego starosty w historii samorządu powiatowego – Piotra Wołowicza otworzono koperty z ofertami.

9 grudnia 2010 roku, gdy na nasze nieszczęście, starostą został Piotr Wołowicz złożył on podczas sesji taka oto deklarację w sprawie szpitala:

przede wszystkim jasno i precyzyjnie o tym informować przede wszystkim Radę i wszystkich zainteresowanych o tym co się dzieje i to w jakiej jesteśmy sytuacji, co może się wydarzyć i co się wydarzy ewentualnie co robimy żeby pewne rzeczy się nie wydarzyły, to jest rzecz podstawowa i myślę że będzie rzutowała na przyszłość sytuację finansową i społeczną Powiatu Górowskiego, zapewnienie podstawowego bezpieczeństwa dla mieszkańców naszego Powiatu,”

Wiem, że czytanie i słuchanie starosty Wołowicz jest męczarnią dla Państwa, ale trzeba to ścierpieć i wytrzymać dla dobra sprawy. Oto 9 grudnia 2010 roku nowo wybrany starosta zapowiada transparentność wszystkich poczynań wobec szpitala. 8 marca 2012 roku zapomina o tej swojej obietnicy.

Tak było dzisiaj, gdy podczas posiedzenia Komisji Rolnictwa i Gospodarki Nieruchomościami radny Zbigniew Józefiak oraz Jan Bondzior poprosili obecną podczas posiedzenia panią sekretarz – Elżbietę Kwiatkowską o zasięgnięcia informacji na temat oferentów i oferowanych przez nich kwot za szpital. Pani sekretarz udała się do gabinetu starosty i powróciła z listą oferentów, ale bez kwot, która napaleni na nasz szpital chcą za nie zaoferować. Następnie pani sekretarz poinformowała, iż radni nie otrzymają tej informacji, bo może ona być przydatna w dalszych negocjacjach. Ponadto sympatyczna pani sekretarz powiedziała radnym, iż dane te nie mogą być ujawnione, bo konkurencja może się zbyt szybko dowiedzieć.

Każdy z obecnych w sali wiedział, że pani sekretarz sama tej głupiej argumentacji nie wymyśliła a jedynie te bzdury po kimś cytuje. Sekretarz Elżbieta Kwiatkowska jest zbyt inteligentna, by podawać komukolwiek taka intelektualną sieczkę.

I tak w praktyce wygląda platformerska transparentność oraz wyborcze obietnice. Są one mniej warte niż papier, na którym je spisano.

Gdy chadzam na rozstrzygnięcia przetargów do gminy, to wiem, że dowiem się kto wystartował w przetargu oraz ile zaoferował. Przetargi są publiczne, każdy może wejść i wszystkiego się dowiedzieć. Tę dziką historię nazwano „zaproszeniem do rokowań”. Jak zwał, tak zwał. Finałem i tak ma być sprzedaż szpitala za śmieci. Tak to gówno owija się w złotko i krzyczy: „Wedel!”