środa, 3 kwietnia 2013

Pisz pan na Berdyczów!


W naszym mieście słyszymy liczne głosy niezadowolenia z powodu działalności Zespołu Ratownictwa Medycznego Nowy Szpital we Wschowie, czyli inaczej karetek pogotowia. Fakt, zdumienie to budzą one swoim wyglądem. Mocno emerytalnym.

25 września 2012 roku prezes Powiatowego Centrum Opieki Zdrowotnej w Górze, czyli szpitala, napisał w tej sprawie do platformerskiego wojewody pismo, które kończy następującym zdaniem: „Sytuacja powyższa wzbudza mój niepokój o zdrowie i życie obywateli”.

Prezes PCOZ – Stanisław Hoffmann zanim zakończył swoje pismo tym dramatycznym wyznaniem napisał do wojewody m.in.:

Szanowny Panie Wojewodo,
Mając na uwadze dobro zdrowotne obywateli powiatu górowskiego, czuję się zobligowany przedstawić Panu nieprawidłowości związane z funkcjonowaniem Zespołów Ratownictwa Medycznego Nasz Szpital z siedzibą we Wschowie (…).

W chwili obecnej pozyskałem informację o zamiarze aneksowania umowy przedłużającej dalszą działalność wschowskiego pogotowia, bez możliwości ubiegania się o kontrakt przez Powiatowe Centrum Opieki Zdrowotnej w Górze w zakresie ratownictwa medycznego na rok 2013.

Z półtorarocznej obserwacji dokonanej na podstawie własnych doświadczeń i oceny pacjentów z przykrością stwierdzam, że w realizowanych świadczeniach z zakresu ratownictwa medycznego przez Nowy Szpital we Wschowie dochodzi do wielu nieprawidłowości.

Wynikają one z niezgodnej z wymogami obsady lekarskiej w zespołach wyjazdowych S. Zadania często wykonują lekarze bez stosownych uprawnień z zakresu medycyny ratunkowej. Zdarzają się przypadki, że brak jest stosownych uprawnień i doświadczenia, co skutkuje zagrożeniem życia. Mylna ocena stanu chorego przez lekarzy zespołu S, ratowników medycznych powoduje nieuzasadnione transporty pacjentów do szpitala w Górze, który według referencji nie posiada oddziałów specjalistycznych, w tym intensywnej opieki medycznej i oddziału ratunkowego.

W takiej sytuacji niejednokrotnie tracony jest bezcenny czas a o zastosowaniu zasady „złotej godziny” w ogóle nie można mówić.”

I dalej prezes opisuje wypadek, który tak wstrząsnął nami wszystkimi:

Przykładem jest ostatni przypadek osiemnastoletniego pacjenta po wypadku komunikacyjnym, który zakończył się zgonem w Izbie Przyjęć szpitala w Górze z urazem wielonarządowym. Pacjent bezpośrednio powinien być przewieziony do szpitala posiadającego oddział ratunkowy – zgodnie z przyjętymi wytycznymi w medycynie ratunkowej.”

Dalej prezes Stanisław Hoffmann opisuje to, co też widzimy:

Wielokrotnie zdarza się, że po drogach powiatu poruszają się karetki w złym stanie technicznym, uniemożliwiające w odpowiednim czasie dotarcie do poszkodowanych. To tylko nieliczne przykłady z wielu, które świadczą o nieprawidłowościach w realizowaniu świadczeń z zakresu ratownictwa medycznego przez Nowy Szpital we Wschowie na terenie powiatu górowskiego.”

Przypominam, iż pismo tej treści wysłane zostało do wojewody Marka Skorupy 25 września 2012 r., a PCOZ w Górze do dzisiaj nie otrzymało na nie odpowiedzi. To w zakresie kompetencji wojewody leży Ratownictwo Medyczne. Okazało się, że dla prywatnej spółki, jaką jest Nowy Szpital, wojewoda ma więcej serca i wyrozumiałości, tolerancji i miłosierdzia, niż dla samorządowego szpitala. Jakież to dziwne i zastanawiające jednocześnie. Nieprawdaż?

Pozostawienie Ratownictwa Medycznego na zasadzie aneksowania przez wojewodę na kolejne lata umowy z prywatnym podmiotem starosta Piotr Wołowicz przedstawiał podczas sesji Rady Powiatu, jako danie szpitalom samorządowym czasu na przygotowanie się do kolejnego przetargu na te świadczenia.

Takie uzasadnienie, które miał wg słów starosty przedstawiać wojewoda, na kilometry śmierdzi hipokryzją. W czasach, gdy górowski szpital miał kontrakt z NFZ na Ratownictwo Medyczne zostawała mu ładna sumka na „górce”, bo ok. 0,4 do 0,5 mln zł. rocznie. Dzisiaj tych pieniędzy nie mamy. A wojewoda plecie duby smalone o czasie danym samorządowym szpitalom na przygotowanie się do konkursu. To jest tak, jakby dać człowiekowi talerz i łyżkę a nie nalać zupy mówiąc, że za dwa lata się ją do talerza naleje, bo apetyt wzrasta w miarę jedzenia! Durne to jakieś, pokrętne i chyba chory psychicznie łyknie taka argumentację.

Podczas ostatnie sesji Rady Powiatu najsłabszy pod każdym względem w historii samorządu powiatowego starosta Piotr Wołowicz opowiedział, że był u wojewody i ten zapowiedział anektowanie umów na Ratownictwo Medyczne na rok 2014 z dotychczasowymi firmami świadczącymi te usługi. Zrobił to z miłości do szpitali samorządowych, rzecz jasna.

W tej sytuacji nie dziwi obojętność platfusowego wojewody Skorupy i brak odpowiedzi na zacytowane pismo. Wszak prywatne jest zawsze cool.