poniedziałek, 19 marca 2012

Kres złudzeń


Dzisiaj o godzinie 8,00 zebrali się radni powiatowi. Spotkanie radnych miało charakter nieformalny. Jego celem był poinformowanie radnych o sytuacji powiatu po wyroku w sprawie „Chemeko – System”, którego reperkusje stanowią śmiertelne zagrożenie dla istnienia samorządu powiatowego.

Spotkanie otworzył starosta Piotr Wołowicz, który stwierdził, że: „spotkanie ma celu przedstawienie stanowiska Zarządu na temat sytuacji w związku wyrokiem. W konsekwencji chcielibyśmy przedstawić nasze stanowisko, będzie to takie stanowisko rozbudowane , związane z przekazaniem informacji związanej z wyrokiem z powództwa „Chemeko”. W konsekwencji chcielibyśmy przedstawić naszą analizę sytuacji. To co jest niezwykle ważne, to są zagrożenie, które wiążą się z tym wyrokiem a na końcu ewentualne propozycje, które Zarząd chciałby przedłożyć radnym , które to ewentualne propozycje mogłyby nie rozwiązać całkowicie, bo to jest nierealne, ale które mogłyby spowodować, że będzie to kontrolowane. Jak wszyscy Państwo wiecie mamy już wyrok, jest zasądzona kwota na korzyść „Chemeko” z tytułu poniesionych kosztów i utraconych korzyści. Jest to prawie 5,5 mln zł, poprzednio, w I instancji było to 8,6 mln zł. Ta jest niższa, ale nie zmienia to faktu, że łączna kwota odszkodowania, jakie należy zapłacić „Chemeko”, to jest 10,5 mln zł. Jeszcze krótko, do samego wyroku. Nie mamy uzasadnienia, które pokaże zamiary sądu, nie mniej jednak sąd nie zdecydował się na rozłożenie odszkodowania na raty. Wyrok jest prawomocny i podlega wykonalności. I teraz mamy taką sytuację, że „Chemeko” jest przed decyzjami egzekucji tego odszkodowania. Oczywiście spotkaliśmy się z panem Jagiełłą po to, aby wiedzieć co dalej zamierza „Chemeko”. Piłka w grze jest po stronie „Chemeko”. To co jest w kwestii oceny, wiadomo, niezwykle subiektywnej, jednak taką ocenę pragnę przekazać, Państwo będą mieli własną ocenę tej sytuacji. Po rozmowie z panem prezesem Jagiełłą (prezes „Chemeko – System”), oczywiście nie mówimy o tym publicznie, nie mówimy w mediach, nie wynosząc poza, ale sytuacja jest bardzo trudna, by nie powiedzieć dramatyczna. Prezes Jagiełło generalnie uważa, że wyrok jest sprawiedliwy i jest to kwota mała w stosunku do oczekiwanej. Co do ewentualnych ruchów i decyzji nie zamierza niczego zwalniać i jest w trakcie zbierania wszystkich dokumentów do egzekucji, i jest, jeżeli nie będzie spłaty w formie zaproponowanej przez powiat w najbliższym możliwie trybie nadać wyrokowi sądu klauzulę wykonalności tego zobowiązania. Takie jest stanowisko „Chemeko” na dzień dzisiejszy”.

Przewodniczący Rady Edward Szendryk: „Można to przełożyć na bardziej zrozumiały język?”

Starosta Piotr Wołowicz: „Wiadomo, że jednorazowo nas na to nie stać. Prezes Jagiełło ma tego świadomość. W jednorazowej egzekucji tego się zrobić nie da. Teraz jeżeli chodzi o analizę tej sytuacji. Myśmy tak to ocenili, że z punktu widzenia funkcjonowania powiatu, w sensie jednostek organizacyjnych, starostwa, generalnie najgorsze co by się mogło stać, gdyby tu nastąpiła egzekucja przez komornika, tracimy jakakolwiek kontrolę nad tym, co dzieje się w powiecie. Mamy też analizę od strony komorniczej, jakby to wyglądało. Widomo, że komornik rozpoczyna egzekucję od najłatwiejszych form. Mam potwierdzoną informację, że nie ma odstępstw od tych form. Jeżeli pieniądze są na koncie powiatu nie ma możliwości ażeby coś nie można było zająć. Czy to są unijne czy dotacje, jeżeli coś jest na koncie to wszystko jest do zajęcia przez komornika. Dotyczy to również środków unijnych, które mogą być zablokowane przez Urząd Marszałkowski, gdy komornik powiadomi go o wszczętej egzekucji. Następne, co może zrobić komornik jest trudniejsze, ale jak najbardziej możliwe czyli zajęcie nieruchomości. Komornik może wchodzić na majątek powiatu. Tutaj oczywiście wiadomo, że mamy trochę tych nieruchomości, maja one różny charakter i niektóre z nich trudno by było komornikowi sprzedać, ale to jest kwestia oceny przez komornika, który jeżeli stwierdzi. I ostatnia rzecz – udziały w spółce, która jako własność powiatu może być sprzedana bez problemów. To może być dla komornika najłatwiejsze (mowa tu o Powiatowym Centrum opieki Zdrowotnej czyli szpitalu).

C.d.n.