poniedziałek, 26 marca 2012

Kres złudzeń III


Dalszy ciąg dyskusji z nieformalnego posiedzenia radnych powiatowych w sprawie sposobu spłaty należności dla „Chemeko – System”.

Radny Grzegorz Aleksander Trojanek: „Powiem szczerze, że dla radnych tej kadencji, którzy nie mieli, że tak powiem w cudzysłowie z tą sprawą nic wspólnego przykre jest to, że w gruncie rzeczy jesteśmy w takiej sytuacji, że na nas spada to odium tej całej sprawy sprzed 10 lat. Ale niestety, tak jest w Polsce czy też w systemie, że top tak długo trwa, niemniej kiedyś ten wynik przychodzi. Jest to o tyle jeszcze bardziej przykre, że wiadomo, iż powiat jest zakładem pracy dla wielu ludzi. W momencie kiedy dojdzie do takiej sytuacji, niemożliwej do zrealizowania, bo nie można zlikwidować powiatu. Powiat jest w systemie administracyjnym i w tym systemie musi być aż nie rozwiążą wszystkich powiatów. Komisarz nic nie zmieni a nawet odwrotnie, bo rzeczywiście może doprowadzić do takich komplikacji wielkich, chociażby kadrowych. Z drugiej strony też musimy utrzymywać oświatę, bo to jest jedno z zadań zleconych powiatu, które musi zrealizować. Więc rzeczywiście mi jest przykro z tego powodu, że na swój sposób jesteśmy grabarzami naszego powiatu. Tak to trzeba powiedzieć. Wiadomo, że te 10,5 mln, to nie jest wszystko. Są jeszcze kredyty, które trzeba spłacić. Więc ta wizja jest bardzo, bardzo czarna. Ja jeszcze dopowiem, że jak komisarz przyjdzie, i te środki zostaną zablokowane, przekazane et cetera, to może się zdarzyć, że ludzie którzy przyjdą po swoje pieniądze, po swoje pensje, to będzie źle. Niw widzę możliwości by Chemeko się wycofało. Dobrze, że panowie prowadzicie z nim rozmowy (prezesem Jagiełłą). Trzeba będzie poszukać jakiegoś sposobu, by przynajmniej w części, w sposób możliwie łagodny te pieniądze panu Jagielle oddać. Przewodniczący ma tutaj rację mówiąc, że są osoby, które stoją sobie teraz z boczku, a które powinny też ponieść jakieś konsekwencje. Ale do tego chyba nie dojdzie”.

Radny Zbigniew Józefiak: „Wiadomo, że z pustego nawet Salomon nie naleje, jest to taka oczywistość, że nie ma sensu tej maksymy powtarzać. Jest pewne, że trzeba będzie to spłacać Wszyscy, jak tutaj siedzimy, z pełną świadomością wiemy o tym. Wiedzieliśmy o tym, że tak się stanie startując do wyborów. Więc nie traćmy czasu na roztrząsanie, że na nas spada. Jest po prostu taka sytuacja, jaka jest. W tej propozycji wstępnej, którą Zarząd przedkładał są dwie zasadnicze sprawy. A mianowicie, nie słyszę żadnego zdania na temat roszczeń regresowych. A to jest wyjście naprzeciw tej sprawy, o której pan Przewodniczący powiedział: szukania winnych. A trzeba ich szukać. Nikt moim zdaniem nie zwalnia nas z tego obowiązku i win indywidualnych osób, które w latach 2000 i późniejszych wykazały taką rażącą niekompetencję są jeszcze instytucje. Burmistrz Wąsosza, od niego to się zaczęło, i trzeba sięgnąć do tego przy rozmowach, już może nie z partnerem w tej chwili a powodem jakim jest Chemeko – System. To jest argument, którego należy zacząć używać. Nie można udawać, że się nic nie stało. W tym czasie, kiedy plan zagospodarowania gminy Wąsosz przewidywał lokalizację składowiska właśnie w Rudnej Wielkiej. I też nie potrafię się zgodzić z radnym Stanisławskim, że Chemeko dostało w prezencie od powiatu wysypisko. To jest nieprawdą dlatego, że przeznaczenie w planie zagospodarowania w sposób ewidentny czy też nakazuje wydanie pozytywnych postanowień, co do decyzji o inwestycji. Można dyskutować, ale nie jest to przedmiotem dochodzeń Rady Powiatu, dlaczego Chemeko – System kupując nieruchomość wydało kwotę ok. 45.000 zł., w momencie kiedy jej wartość po roku wzrosła do 450.000 tysięcy. To są pytania, na które niech sobie odpowiadają mieszkańcy i radni Wąsosza. Natomiast skutki, jakie to spowodowało w tej chwili zaczynają kwitnąć. Przykre jest, że jest to kwiat spleśniały, ale nie ma odwrotu od dochodzenia do tej prawdy. Aby przeprowadzić tego typu działania jak dochodzenie roszczeń regresowych a na ten temat wypowiadają się prawnicy, bo to nie jest tylko moje subiektywne zdanie, mogę to podeprzeć opiniami prawnymi. Tę rzecz trzeba uruchomić i uważam, że należy ją rozważyć. Ale są pewne okoliczności organizacyjne wewnętrzne, uwarunkowania, to w Starostwie. One wymagają pewnego uporządkowania. Chodzi mi o to, że w składzie Zarządu Powiatu mamy dwie osoby, które powinny być wyłączone z tego postępowania. Myślę tutaj o wicestaroście Pawle Niedźwiedziu i o członku Zarządu panu Piotrze Firście. A to z tego tytułu, że pan Paweł Niedźwiedź w owym czasie brał udział w opracowywaniu decyzji o wyłączeniu a pan Piotr First jest pracownikiem podlegającym burmistrzowi pracownikiem. Więc aby uzyskać efektywny kierunek działania należałoby doprowadzić do tego typu uporządkowana spraw administracyjnych. Szukać należy tej asekuracji finansowej w możliwości odzyskania pewnych kwot, trudno mi w tej chwili oszacować ich wielkość, ale mam wrażenie, że niemałych.”
Rady Władysław Stanisławski: „Ja tak ad vocem do wypowiedzi przedmówcy. Ja tu mówiłem o prezencie w takim sensie, że można było nie wydać decyzji na poszerzenie obszaru, na którym miałaby być realizowana ta inwestycja. Znam na tyle szczegóły, że Chemeko – System nie zapłacił złamanego grosza dla Budoprojektu Głogów. Pieniądze za wykonanie do nich nie wpłynęły a tym samym nie uiścił żadnych zobowiązań dla podwykonawców. Tyle tylko, że pochodzili oni najczęściej z terenu powiatu górowskiego i nie otrzymali oni za swoją pracę żadnych pieniędzy. I dziwnym zbiegiem okoliczności nikt nie dochodził swoich roszczeń. I jeżeli biegły, a zapoznawałem się z różnymi opiniami pisze, że to, iż ktoś zrobił obwałowania na 11 ha czy też 10 z drobnym haczkiem, to obwałowanie wysypiska straciło na uroku tylko dlatego, że korzystano tylko z hektara osiemdziesiąt, bo na taki obszar wydano decyzję w pozwoleniu na budowę i jeżeli biegły pisze, że nie trzeba wówczas utwardzać tego gruntu, stabilizować, to chodzi tu tylko o koszty. Mówiąc o prezencie miałem na myśli tylko decyzje administracyjne.”

Radny Zbigniew Józefiak: „Jasna sprawa. Za mało czasu, by wchodzić w te wszystkie detale. Pamiętać musimy, że gmina Wąsosz jako udziałowiec spółki, która czerpała zyski z tego wysypiska zarobiła takie pieniądze, które mogłaby zaoferować za ten pasztet, który tutaj próbujemy tutaj jakoś poukładać.”

Przewodniczący Rady – Edward Szendryk: „Chcę powiedzieć o tym, co powiedział pan Józefiak. Gmina Wąsosz zarobiła. Jeżeli gmina czerpała takie dochody, to w czym tkwiła przyczyna, że burmistrz Stuczyk powiatowi nie odsprzedał udziałów? A dlaczego zbył udziały na rzecz Chemeko – System? O ile wiem była informacja sprzed roku, że burmistrz Stuczyk zbył swoje udziały. Może gdybyśmy mieli te udziały, to dzisiaj finansowo byłoby w porządku. Moglibyśmy zapłacić i 20 mln. Chciałbym wiedzieć o tym i wszyscy radni pewnie też. Burmistrz Stuczyk uszczuplił przez to budżet tej gminy a my jesteśmy bankrutem.”

Starosta Piotr Wołowicz: „W dzisiejszej sytuacji ani skarga kasacyjna, ani regres, nie zmienia sytuacji. My dzisiaj naprawdę nie mamy wiele czasu żeby rozwiązać tą sytuację, która jest dzisiaj a potem każde inne sprawy można podjąć i wyjść z tematem. My dzisiaj rozważamy konkretną sytuację, która nie może być rozwiązana w żadnej innej formie. My się skupmy nad tą sytuacją. Wszystkie inne opcje są ważne. Jakby uzupełniając wątek szpitala, bo to budzi najwięcej emocji z różnych powodów. Problem szpitala jest taki, że nasza ocena funkcjonowania szpitala jest jak gdyby budowana na potrzeby mieszkańców powiatu, na tym całym wysiłku przez lata był podejmowany, po to by ten szpital mógł funkcjonować. I ta ocena jest oczywiście bardzo subiektywna i ona jest podyktowana tym wysiłkiem, tą troską, która była wkładana i ewentualnie emocjami. Co do szpitala trzeba też mieć pełną informację, bo jak Państwo wiecie dzisiaj, przekazaliśmy tylko i wyłącznie mienie ruchome i ten kapitał zakładowy spółki, który był podnoszony do pół miliona złotych. Natomiast budynki w dalszym ciągu są własnością powiatu Ważne inwestycje są w ten sposób ciągle obowiązkiem powiatu. Są opinie czy też zalecenia straży pożarnej, co do dostosowania tego obiektu do przepisów p.poż., które są odkładane. Dzisiaj w tym roku nie, i tak przez 10 lat. Dzisiaj komendant powiatowy ma zalecenia od komendanta wojewódzkiego. Tego nie da się przedłużyć, bo w tym roku musi wydać postanowienie o tym bądź innych zastępczych formach, które będą kosztochłonne, niezwykle kosztochłonne, by ten szpital mógł funkcjonować i spełniać podstawowe warunki przeciwpożarowe. Nie wspominając już o sanitarnych. I biorąc pod uwagę tę analizę z punktu widzenia, jako województwa, analizę naszego szpitala, przy zabezpieczeniu wszelkich potrzeb zdrowotnych, potrzeb dojazdu do punktów, gdzie ta pomoc jest natychmiastowa i innych czynników, które decydują o analizie służby zdrowia na terenie powiatu, to szpital w Górze jest w tym sensie najmniej wśród szpitali powiatowych sens do bytu w tej formie, jaka ma dzisiaj. Można rozważać jego istnienie w sensie zapewnienia tej podstawowej opieki ewentualnie specjalistycznych działań, które będą miały ekonomiczne uzasadnienie w formie opieki długoterminowej i tak dalej. Natomiast z punktu widzenia dalszego funkcjonowania na zasadzie 4 czy 5 oddziałów nasz szpital na dłuższą metę nie ma racji bytu. I to nie jest kwestia jakiegoś rozwiązania ustawowego, że ktoś go zlikwiduje, tylko z punktu widzenia ekonomicznego. Kontrakty NFZ będzie tak ograniczał, że funkcjonowanie tego szpitala stanie się wątpliwe z ekonomicznego punktu widzenia. Dla tegoż też biorąc pod uwagę szpital jako majątek, to w tym roku jest najlepszy moment na zbycie udziałów w tym szpitalu. Ewentualnie, gdyby było zainteresowanie i ta wartość osiągnięta byłaby wyższa, to ten rok pozwoli na osiągnięcie w miarę satysfakcjonującej kwoty. A co do formy zbycia, zabezpieczenia, by szpital mógł funkcjonować, to jest kwestia otwarta i do dyskusji. Tak to zostało przez nas ocenione i oczywiście ostateczna decyzja należy do Rady. Tylko, że żebyśmy się nie spotkali z taką sytuacją, że my będziemy mówili o konkretnych propozycjach a one będą negowane. Bo to nas nie posunie w ogóle a tak jak powiedziałem dziś czas gra na korzyść Chemeko.”

C.d.n .