czwartek, 29 marca 2012

Handełe, handełe!

Pierwszorzędnym tematem rozważań wśród radnych powiatowych stał się temat sposobu, w jaki powiat może uregulować zasądzone wyrokiem sądu odszkodowanie w wysokości 10,5 mln zł. Najczęściej rzucanym hasłem jest sprzedaż mienia będącego własnością powiatu. Dziwi mnie lekkość i łatwość oraz brak jakiejkolwiek precyzji przy omawianiu tych spraw.

Podczas nieformalnego spotkania radnych powiatowych, które odbyło się 19 marca żaden z radnych nie spytał o łączną wartość nieruchomości, które Zarząd tak pospiesznie pragnie sprzedawać. Jedyną liczbą, jaka padła podczas tego spotkania, to oczekiwanie Zarządu, iż ze sprzedaży naszej szpitalnej spółki uzyska ok. 5,5 mln zł. I to jedyny konkret podany radnym do stołu.

A trzeba Państwu wiedzieć, iż łączna wartość nieruchomości wchodzących w skład mienia powiatu na dzień 31.12.2011 r. wyniosła 22.718.740 zł. Podkreślić należy, iż jest to wartość nie rynkowa a szacunkowa, która służy do określenia wartości księgowej.

Co prawda cyfra jest imponująca i każdy z Państwa chciałby zapewne być posiadaczem n nieruchomości o takiej wartości, ale sprawia ona takie wrażenie tylko na pierwszy rzut oka. Przypatrzmy się powiatowym nieruchomościom.

Najwyżej wyceniona została hala „Arkadia”. Wraz z gruntem warta jest ona (teoretycznie!) – 5.537.274 zł. Teoretyczna wartość tego obiektu stanowi więc aż 24% łącznej wartości szacunkowej nieruchomości będących w posiadaniu powiatu.

Kolejny „klejnot w koronie”, ale mniej cenny, to nieruchomość, w której znajduje się Zespół Szkół w Górze. Jego wartość wraz z działką, to 3.956.121 zł. Stanowi to ok. 17% wartości całego nieruchomego mienia powiatu.

Trzeci „na pudle” jest szpital, którego budynki wciąż są własnością powiatu. Szacowana wartość tej nieruchomości – 3.463.449 zł, co daje ponad 15% udział w całej puli nieruchomości.

Pierwsza trójka „sreber powiatowych” zajmuje wśród całej puli należących do powiatu nieruchomości 57% ich wartości ogólnej.

Kolejne miejsca w rankingu wartości zajmują: Liceum Ogólnokształcące (wraz z działką oszacowane na 2.116.133 zł), Dom Pomocy Społecznej we Wronińcu wyceniony na 2.220. 850 zł (wraz z gruntami) oraz siedziba Powiatowego Zarządu Dróg wraz z drogami powiatowymi, co wycenione zostało łącznie na 2.050.582 zł. Ostatnią wartościową nieruchomością wśród „powiatowych sreber” jest Specjalny Ośrodek Szkolno – Wychowawczy w Wąsoszu wyceniony w całości na 1.217.524 zł. I to już koniec nieruchomości należących do powiatu, które mają znaczenie w perspektywie zaspokojenia roszczeń „Chemeko – System” wobec powiatu.

Wszystkie wyżej wymienione nieruchomości są łącznie warte są (teoretycznie!) – 20.561.933 zł. Różnica pomiędzy całkowitą wartością nieruchomości będących własnością naszego powiatu a nieruchomościami opisanymi Państwu wynosi 2.156.807 zł. W tej kwocie najcenniejszy jest „pałacyk” przy Podwalu 24, którego wartość szacowana jest na 605.227 zł. Reszta to drobnica, o której szkoda pisać.

Teraz mają już Państwo jasność co można zbyć. Teoretycznie wystawić na sprzedać można wszystko, ale tylko teoretycznie.

A teraz przypatrzmy się problemowi sprzedaży naszej spółki szpitalnej. Jej orientacyjna wartość wynosi wraz z wszystkimi gruntami (1,0251 ha o wartości 59.559 zł) oraz budynków szpitalnych i towarzyszących im budowli technicznych (wartość 3.403.890 zł) łącznie – 3.463.449 zł.

A teraz rzecz najdziwniejsza, która powinna zasługiwać na miano ekonomicznego super – cudu. Kończyłem właśnie tego posta i stanąłem na cyfrze 3.463.449 zł. Zastanawiałem się właśnie nad puentą i zgrabnym zakończeniem, kiedy otrzymałem informację, że starosta Piotr Wołowicz udzielił wywiadu radiu „elka”. Porzuciłem więc na czas jakiś myśli o puencie i odsłuchałem wywiadu paltformerskiego starosty. Jakież było moje zdziwienie, gdy usłyszałem, iż budynki szpitalne wraz z działkami warte są prawie 8 mln zł! Sądząc, iż się przesłyszałem cofnąłem nagranie raz jeszcze i okazało się, iż to nie było omam.

Niezwłocznie więc zacząłem dochodzić źródeł owej kwoty rzuconej przez platformerskiego starostę Piotra Wołowicza. W materiałach na piątkową sesję znalazłem źródło tej informacji.

Cud!

28 marca 2012 roku pojawił się w starostwie dokument: „Operat określenia szacunkowej wartości rynkowej prawa własności nieruchomości gruntowych dz. nr 1036/15 i nr 1028/3 o łącznej powierzchni 0,8834 ha z budynkami i budowlami, położonymi w obrębie 1 w Górze. Właścicielem nieruchomości jest powiat górowski.”

Operat dotyczy wyceny dwóch działek zabudowanych, na których znajdują się budynki szpitala. Mamy w operacie opis działek i – co najważniejsze – podaną: „szacunkową wartość rynkową powyższych nieruchomości gruntowych z budynkami, budowlami i drzewostanem na kwotę 7.879.593 zł, w tym wartość działek gruntów 606.020 zł”.

Oniemiałem! Sprawdziłem na jaki dzień sporządzono ten operat i ujrzałem datę – 23.03.2012 r. Operat sporządził rzeczoznawca majątkowy z Lubina.

Przyznacie Państwo, że to spora sensacja, by nie rzec cud ekonomiczny nie notowany gdzie indziej w świecie. Oto bowiem od 31 grudnia 2011 roku do 23 marca 2012 roku wartość budynków wzrosła z kwoty 3.403.890 zł do 7.273.573 zł, czyli o 3.869.683 zł! Daje to wzrost o 126%.

Muszą Państwo przyznać, że cud jest ewidentny. Tak samo z działkami Nie dość, że ich powierzchnia skurczyła się z 1,0251 ha do 0,8834 ha, to jednak „szacunkowa wartość rynkowa” poszybowała do kwoty 606.029 zł. Poprzednie 1,0251 ha szacowane było na 59.559 zł. Wynika z tego, że w okresie od 31 grudnia 2011 do 23 marca 2012 roku, czyli w ciągu niespełna 3 miesięcy działki podrożały o 546.461 zł, i to pomimo tego, że ich areał uległ pomniejszeniu.

Zaiste, powiadam Państwu, że mamy do czynienia z cudem ekonomicznym na skalę światową. To może świadczyć o tym, że budynki i grunty będące własnością powiatu mają ogromną i większości jeszcze niedoszacowaną wartość. Jeżeli przyjąć, że pozostałe nieruchomości są równie niedoszacowane pod względem ich rzeczywistej wartości, a przykład szpitala świadczy o tym najlepiej, to śmiało możemy założyć, że wartość nieruchomości będących w posiadaniu powiatu wynosi nie 22 mln z hakiem, ale minimum – skromnie licząc – ponad 44 mln zł.

Przyznam się Państwu, iż fakt, że nasz powiat jest takim potentatem pod względem posiadania tak wartościowych nieruchomości wielce mnie ucieszył. Nie bardzo jednak mogłem pojąć, jak to mogło się stać. Zwróciłem się do znajomego ekonomisty, który wyjaśnił mi to w kilku, przystępnych zdaniach. Rzekł on:

„Musisz pan pamiętać, że ziemia i budynki, wszelkie ruchomości i nieruchomości, przyroda ożywiona i nieożywiona, fauna i flora nabierają wartości w chwili, gdy rządzą nią ludzie PO. Gdy ich mądry i przenikliwy wzrok zwróci w kierunku tych dóbr nabierają one błyskawicznie wartości. I dlatego, aby nie przeholować ze wzrostem wartości dóbr, tak rzadko i z tak dużą niechęcią zarządzają oni nimi.”