czwartek, 14 lutego 2013

Stan zastany i niewiadome


Jednym z zadań naszej spółki „Tekom” jest zbiórka śmieci z terenu naszej gminy. „Tekom” zajmuje się tym od 2009 roku, gdy przejął to zadanie od Administracji Lokali Mieszkalnych. W momencie przejęcia przez spółkę tego zadania podpisanych było ok.2200 umów na odbiór śmieci z różnymi podmiotami: firmy, sklepy, spółdzielnie mieszkaniowe, wspólnoty mieszkaniowe, umowy z dostawcami indywidualnymi. Ilość zawartych umów na wywóz śmieci wyraźnie wskazywała na to, że system jest mocno nieszczelny i nie obejmuje wszystkich wytwórców odpadów komunalnych.

Kierownictwo „Tekomu” postanowiło uszczelnić system. Założono, że jeżeli ktoś ma umowę na dostawę wody (a spółka zajmuje się też jej dostarczaniem do odbiorców na terenie naszej gminy), to oznacza, że zamieszkuje na terenie gminy a więc wytwarza odpady. Efektem takiego postawienia sprawy był lawinowy wzrost ilości umów na odbiór śmieci. W chwili obecnej takich umów jest ok. 4500.

Mieszkańcy naszej gminy wytwarzają rocznie ok. 5100 ton odpadów komunalnych. Jak dotąd tylko niewielka ich część jest segregowana. Obecnie segregowane są plastikowe butelki typu PET oraz szkło.

Butelki PET segregowane są ze względu na ich kolor. Po ich zbiórce ze specjalnie do tego przeznaczonych do tego kontenerów następuje ich przewóz na ulicę Poznańską. Tam dokonuje się segregacji butelek PET ze względu na ich kolor: białe i kolorowe. Opakowania pozbawiane są zakrętek i poddane prasowaniu. Pakowane są w baloty o wadze 300 do 400 kg. „Tekom” sprzedaje je następnie do firmy z Torunia. Za białe butelki PET „Tekom” otrzymuje 1,60 zł za 1 kg (1600 zł za tonę). Za kolorowe spółka otrzymuje 1 zł za kg. Mieszkańcy naszej gminy zużywają rocznie ok. 50 ton butelek typu PET.

Koszt zwiezienia butelek PET do selekcji, dokonanie selekcji pod względem koloru plastiku, sprasowanie plastiku nie pokrywa rzeczywistych kosztów tego przedsięwzięcia. Przy selekcji i prasowaniu opakowań typu PET pracują 4 osoby” – mówi prezes „Tekomu” Adam Ćwian.

Obecnie selektywnej zbiórce poddane jest również szkło różnych kolorów. Zamieniane jest ono na stłuczkę i następnie jest sprzedawane do Międzychodu. Kolorowa stłuczka szklana sprzedawana jest przez „Tekom” za 8 gr za 1 kg (80 zł za tonę) a biała po 19 gr za 1 kg (190 zł za tonę). „W tym przypadku również dokładamy do tego interesu. Zwozimy szkło, tak jak i butelki PET z całej gminy a to są duże koszty” – mówi prezes Adam Ćwian.

Od 1 stycznia 2013 roku obowiązują nowe ceny za śmieci. W roku 2012 płaciliśmy dla „Chemeko – System” za wywiezienie 1 tony na wysypisko w Rudnej Wielkiej 220,32 zł brutto (204 zł netto). Od 1 stycznia 2013 roku płacimy już 399,05 zł brutto za 1 tonę śmieci (369,49 zł netto). Wzrost ceny 1 tony narzucony przez „Chemeko - System” wyniósł więc 81%.

W roku 2012 opłata za śmieci wynosiła w naszej gminie 9,94 zł brutto od 1 osoby. Od 1 stycznia 2013 r. wynosi 12,42 zł od osoby. W naszym przypadku nastąpił więc wzrost opłaty za śmieci na poziomie 12,5%. W sytuacji, gdy „Chemeko – System” podniosło tak drastycznie opłatę za przyjmowane śmieci nam nie pozostawało nic innego, jak również to zrobić. Podam dla przykładu, iż średnio miesięczne rachunki, które otrzymywaliśmy w 2012 r. za wywóz opadów komunalnych na wysypisko do Rudnej Wielkiej wahały się w granicach 75 – 90 tys. zł. Za miesiąc styczeń „Tekom” otrzymał rachunek na kwotę 161 tys. zł. Spółka nie ma z czego dopłacać do śmieci” – uzasadnia podwyżkę prezes spółki.

Nie ma też możliwości znalezienia innego odbiorcy naszych śmieci komunalnych. Nawet gdybyśmy znaleźli takiego i obierałby on od nas ten towar po niższej cenie. Zostaliśmy wpisani do regionu północno – centralnego. A na tym terenie jedynym uprawnionym do odbioru naszych śmieci jest wysypisko w Rudnej Wielkiej. Prawnie utworzono tzw. Regionalne Instalacje Przerobu Odebranych Odpadów komunalnych. Według nowych zapisów prawa nie jest możliwe przewożenie odpadów komunalnych pomiędzy poszczególnymi regionami. To jest prawnie zabronione” – ze smutkiem stwierdza prezes „Tekomu”.

Spółka „Tekom” ma w swojej dyspozycji 5 samochodów do wywozu pojemników śmieciowych o różnych formach. Trzy z tych samochodów obsługują pojemniki o pojemności 1100 l i mniejsze. 2 samochody wywożą kontenery, których pojemność wynosi 7,8, 10 m sześciennych. Na wypadek awarii, któregoś z tych pojazdów spółka ma jeszcze samochód „Ducato.”

W przypadku samochodów zbierających odpady komunalne z pojemników 1100 l i mniejszych, ich obsługę stanowi kierowca oraz 2 osoby obsługi. Samochód wywożący kontenery obsługiwany jest tylko przez kierowcę. Jeżeli dodamy do tego 2 osoby, które są przeszkolone i zajmują się selekcją szkła i butelek PET, to okazuje się, że ok. 5100 ton wyprodukowanych rocznie przez mieszkańców gminy Góra odpadów komunalnych, obsługuje bezpośrednio 10 osób.

Zmiany jakie czekają nas od 1 lipca będą dla wielu szokujące. „Tak naprawdę nikt nie wie, jak zadziała nowy system zbiórki i selekcji odpadów komunalnych. Z „Tekomu” spadnie już obowiązek zawierania umów na odbiór śmieci. To zadanie – zgodnie z zapisami nowej ustawy – przejmie gmina. To tam trzeba będzie się udać do końca marca i zadeklarować, jakie odpady będzie odbierał od nas nowy operator. Musimy zadeklarować czy będziemy je segregowali czy też nie. Nie wiadomo zresztą kto będzie operatorem. Zgodnie z ustawą gmina rozpisze przetarg na usługi takiego operatora w zakresie odbioru i dostarczania odpadów komunalnych na wysypisko w Rudnej Wielkiej" – wyjaśnia prezes Adam Ćwian.

Dodać należy, że nowy operator, czyli podmiot odbierający odpady komunalne nie musi nazywać się „Tekom”. Ustawa nakazuje przeprowadzenie przetargu na te usługi. Czy nasz „Tekom” jest przygotowany do przystąpienie do przetargu?

Przystąpimy do przetargu, gdy zostanie ogłoszony. Poczyniliśmy już odpowiednie przygotowania aby spełniać kryteria wymagane prawem. Szykujemy miejsce, gdzie będzie znajdował się gminny punkt selektywnej zbiórki odpadów. Taki punkt planujemy przy ulicy Poznańskiej. Wykonaliśmy tam już remont pomieszczeń socjalnych. Zamontowane są natryski oraz wykonane nowe ogrzewanie c.o. Mamy tam częściowo utwardzony plac pod zbiórkę i selekcję szkła białego i kolorowego. Trwają też prace przy utwardzaniu części placu przeznaczonego dla kontenerów. Trzeba pamiętać, że od 1 lipca każdy sort, czyli rodzaj śmieci, musi mieć osobny kontener. Osobne kontenery muszą być na odpady elektrotechniczne, makulaturę, itp. Nasze samochody zostały wyposażone w GPS – y, bo tego wymaga nowe prawo. Ruch każdego z nich będzie monitorowany. Będziemy wiedzieli, gdzie o danej godzinie i minucie znajduje się samochód odbierający odpady komunalne i którędy pojedzie je zdać. Jedyna niewiadomą pozostaje rodzaj śmieci, jaki został odebrany. Z gminnego punktu selektywnej zbiorki odpadów do Rudnej Wielkiej pojadą tylko odpady komunalne zmieszane i organiczne, które tam będą kompostowane. Reszta pozostanie u operatora, który – tak jak w przypadku szkła i butelek PET – postara się o ich zbyt. Wykonaliśmy też myjnię, gdzie poddawane dezynfekcji będą pojemniki na śmieci. Rozporządzenie do „ustawy śmieciowej” nakazuje wykonywanie takich zabiegów. Na przykład pojemniki o pojemności 1100 l mają być myte raz na 2 tygodnie. Nasze nakłady w celu przystąpienia do przetargu na operatora odbierającego odpady komunalne wyniosły ok. 120 tys. zł” – mówi prezes Adam Ćwian.

Wiele niejasności budzi problem pojemników na odpady. Mieszkańcy zastanawiają się kto ma obowiązek je zapewnić. Prezes Adam Ćwian: „Zakup pojemników na śmieci należy do dostawcy odpadów komunalnych. W przypadku spółdzielni mieszkaniowych, wspólnot czy właścicieli domków jednorodzinnych, to na nich spoczywa ten obowiązek. Zakup pojemnika o 1100 l to koszt ok. 900 zł. „Tekom” ma pojemniki 110 l, które oferuje do sprzedaży po 105 zł. Cena jest atrakcyjna, bo w sklepach kosztują one od 120 – 130 zł. Pojemnik na 1 m sześciennych odpadów, to koszt w granicach ok. 4,5 tys. zł. Inną sprawą są worki. Tu stawa nakazuje nabycie i zaopatrzenie w nie mieszkańców operatorowi, który wygra przetarg. To operator musi te koszty uwzględnić przy kalkulacji ceny zaoferowanej podczas przetargu."


Wiele ciekawości i kontrowersji wzbudza sposób weryfikacji odpadów. „W przypadku domów jednorodzinnych jest to stosunkowo łatwe. Najwięcej obaw budzą duże kontenery, które stoją np. przy budynkach należących do spółdzielni mieszkaniowych. Co stanie się jeżeli w kontenerze z odpadami już wyselekcjonowanymi znajda się odpady zmieszane. Kogo obciążyć? To będzie trudne dla operatora. Proszę też pamiętać o tym, że świadomość ludzi w kwestii selekcji śmieci nie zmieni się w ciągu lipca czy roku. To jest zazwyczaj proces długotrwały. Ludzie muszą być świadomi tego, że składając w gminie deklarację na temat selekcjonowania lub braku selekcji odpadów biorą na siebie odpowiedzialność. Trzeba sobie powiedzieć szczerze, że selekcja oRzut dpadów jest zajęciem pracochłonnym i czasochłonnym. Proszę jednak zauważyć, że uchwała naszej Rady Miejskiej daje ludziom wybór. Nie chcę segregować śmieci, to płacę 24 zł od osoby miesięcznie i nic mnie więcej nie obchodzi. Solidnie segreguję śmieci, to oszczędzam, więc zostaje mi więcej pieniędzy. Mamy więc tu pełną dobrowolność i wolność w podjęciu decyzji. Nikt nie zmusza mieszkańców naszej gminy do segregowania lub nie segregowania śmieci. Decyzja, która podejmą ma wymiar ekonomiczny, ale i moralny w świecie, gdzie ekologia odgrywa tak dużą rolę” – stwierdza prezes spółki.