piątek, 8 lutego 2013

Barter bez barteru

W sali nr 1 starostwa w Górze odbyło się wczoraj o godz. 16.00 spotkanie, którego celem było umożliwienie osobom prowadzącym w naszej gminie działalność gospodarczą nawiązanie kontaktów handlowych z partnerami spoza gminy. Głównym celem spotkania było przybliżenie idei wymiany bezgotówkowej, czyli towar za towar, usługa za usługę. Niegdyś w języku polskim dla tego typu formy handlu używano określenia „handel na sztych”.

Spotkanie zorganizowane zostało pod auspicjami burmistrz Ireny Krzyszkiewicz, która wraz ze swoim zastępcą – Andrzejem Rogalą, przewodniczący Rady Miejskiej – Jerzym Kubickim oraz sekretarzem urzędu – Tadeuszem Otto, uczestniczyła w spotkaniu.
Spotkanie rozpoczął Paweł Kaliniewski z Wrocławia, który przedstawił ideę barteru oraz potencjalne korzyści wynikające z tej formy obrotu gospodarczego. Wg mówcy spotkanie miało na celu poznanie potencjalnych kontrahentów i nawiązanie kontaktów handlowych. Paweł Kaliniewski podziękował burmistrz Irenie Krzyszkiewicz za objęcie patronatu nad spotkaniem oraz trudem włożonym w jego organizację.

Następnie głos zabrała burmistrz Irena Krzyszkiewicz, która powitała wszystkich przybyłych na spotkanie gości. Burmistrz stwierdziła, że:

„Nastał trudny czas dla gospodarki. Szczególnie na terenie naszej gminy i całego powiatu. Prowadzenie działalności gospodarczej na terenie naszej gminy nie jest łatwe w obliczu bezrobocia, które w naszym powiecie sięga 26%. Brakuje nam zakładów przemysłowych, dużych zakładów, gdzie ludzie mogliby znaleźć pracę. Dominuje handel i to zazwyczaj rodzinny. Nie mniej robimy wszystko, by przyciągnąć do nas inwestorów. Mamy podstrefę Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Zbudowaliśmy do niej drogę. Teraz jesteśmy na etapie uzbrajania tego terenu we wszystkie niezbędne media. Nie wszystko jednak możemy przeskoczyć. Przykładem niech będzie fabryka konstrukcji stalowych, która ma powstać w strefie i zatrudnić blisko 40 osób. Budowa tej fabryki napotyka ciągłe zastrzeżenia i uwagi ze strony ochrony środowiska we Wrocławiu. Inny przykład, to ustawa o zamówieniach publicznych w obecnym kształcie. W myśl jej zapisów, to cena za wykonaną inwestycję decyduje o tym, kto wygrywa przetarg. A to nie jest dobre rozwiązania, bo bardzo często odbija się na jakości wykonanej inwestycji. Mijają trzy, cztery lata i konieczne są remonty. A to kosztuje! My z ubolewaniem patrzymy, jak górowskie firmy przegrywają przetargi. Żal nam tych pieniędzy, które odpływają z naszej gminy, powiatu, ale nie możemy przecież łamać ustawy, naginać prawa, bo wiadomo jak to się skończy. Obecny jest na spotkaniu dyrektor naszego PKO, pan Michał Baworowski. Sądzę, że podpowie Państwu jak i na jakich zasadach mogą ubiegać się o kredyty przedsiębiorcy.”

Prowadzący spotkanie Paweł Kaliniewski poprosił przedstawicieli 26 firm, które uczestniczyły w spotkaniu o zaprezentowanie prowadzonej przez nie działalności. Przy okazji tej promocji firm można było dowiedzieć się kilku ciekawych rzeczy. Działająca w Górze spółka „Mixt” ma dwa młyny, prowadzi działalność od 20 lat, ale – jak podkreślił przedstawiciel firmy – „mamy obecnie bardzo ciężki okres na rynku zbytu.”

Dyrektor PKO PB – Michał Baworowski skromnie przypomniał, że reprezentuje największą instytucję finansową w Polsce i potentata w skali europejskiej. Od trzech lat oddział PKO BP w Górze jest najlepszym oddziałem w Polsce, gdyż ma największy odsetek otwartych rachunków na 1000 mieszkańców. Dyrektor Michał Baworowski przypomniał też, iż 95% przedsiębiorców uczestniczących w spotkaniu ma rachunki bankowe właśnie w prowadzonej przez niego instytucji.
Prezes „TEKOMU” poinformował natomiast, iż w kierowanej przez niego spółce zatrudnionych jest 68 osób. Przedstawiciel PSS „Społem” w Górze przebił te cyfrę informując, iż w tej firmie pracuje 97 osób. Słusznie pochwalił się również tym, iż znakomity chleb wypiekany przez PSS w Górze znajduje nabywców poza terenem naszego powiatu, co w warunkach ostrej konkurencji można uznać za duży sukces firmy prowadzonej od 1989 roku przez prezesa Władysława Stanisławskiego.

Nasza Spółdzielnia Inwalidów „Jedność” zaskoczyła mnie – i chyba wielu z obecnych – szeroka gama oferowanych przez siebie produktów. Ładny folder przedstawiciel spółdzielni rozdał uczestnikom spotkania i powiedział rzecz ciekawą. „Odzież ochronna kupują u nas firmy, które istnieją na naszym rynku od wielu lat. Firmy z tradycją.”

Robert Hołownia – przedstawiciel młodego pokolenia przedsiębiorców, który reprezentował "Parkową bis" – w uroczy i dowcipny sposób nawiązał do wystąpienia burmistrz Ireny Krzyszkiewicz odnosząc się do tego fragmentu, gdy szefowa gminy wyrażała żal z powodu wygrywania przetargów przez obce firmy.
„Nas, "Parkową bis" cieszy, że wygrywają obce firmy. Dzięki temu mieszkają w hotelu "Parkowa - bis", jedzą u nas i mamy z tego pieniądze.” Te słowa wypowiedziane zostały płynnie i z rozbrajającym uśmiechem. Bezpośrednią i szczerą wypowiedź Roberta Hołowni, reprezentującego "Parkową - bis" zebrani przyjęli ze śmiechem i uznaniem. Z boku usłyszałem komentarz: „Szczery do bólu!” oraz „Co jednych martwi innych cieszy. Samo życie.”

Przedstawiciel górowskiej „Mrówki” – kierownik sklepu Bartek Czyż zaprezentował firmę w sposób elegancki i bez zarzutu.
„Reprezentuję „Mrówkę”, której właścicielami są państwo Ewa i Krzysztof Urbaniakowie. Oferujemy Państwu ogromny wybór towarów po bardzo atrakcyjnych cenach. Jesteśmy w sieci PSB a to powoduje, że mamy ceny konkurencyjne w stosunku do naszych konkurentów. Każdy kto będzie chciał z nami handlować może liczyć na bonusy. Możemy sprowadzić każdy towar. Specjalizujemy się w materiałach budowlanych, które sprzedajemy w bardzo atrakcyjnych cenach.”

To tylko niektóre z prezentacji dokonanych przez szefów bądź przedstawicieli firm. W końcowej fazie spotkania doszło do wymiany wizytówek. Wadą spotkania był fakt, iż w sali obrad zabrakło firm spoza naszej gminy. Organizator spotkania zapewnił jednak, że jest to pierwszy krok a kolejne będą wykonane.