wtorek, 4 grudnia 2012

Podobno ...

Z nudów ludziom różne rzeczy przychodzą do głowy. W skrajnych wypadkach owe urojenia trudno nazwać nawet zwidami czy też fantasmagoriami. Są to już najczystszej wody plotki a nawet ploty. Jak człowiek tak sobie pochodzi po mieście, posłucha, posiedzi tu i tam, to nieraz łeb pęka od tych opowieści dziwnej treści. By ploty te jednak nie szerzyły się z tak przerażającą prędkością należy dać należyty odpór.

W ostatnich dniach słyszałem na przykład takie rzeczy, od których mózg się lasuje.

I tak mówiono, że podobno radny „Bananowy Uśmiech”, jest tylko zwykłym inżynierem i nic ponadto. Ta bezwstydna plotka musi umrzeć śmiercią naturalną. Daję Państwu słowo honoru, że radny „Bananowy Uśmiech” jest też pełnym magistrem. Właśnie ostatnio obronił pracę magisterską z dziedziny finansów samorządowych. I proszę mi wierzyć, że jak mówię, to wiem!

Podobno też – jak klekocą złe języki – tenże sam radny ma człowieka, który nazywany jest Paziem. Paź ponoć bardzo często towarzyszy „Bananowemu Uśmiechowi”, który obwozi go swoim nie całkiem nowym samochodem. Są dwie wersje dotyczące obecności Pazia. Jedna z nich mówi, iż Paź czyta bez zrozumienia (bo Paź rozumieć nie musi) „Bananowemu Uśmiechowi” regulamin Komisji Rewizyjnej Rady Powiatu, co „Bananowy Uśmiech” bardzo nuży. Wersja druga jest bardziej okrutna. Podobno „Bananowy Uśmiech” marzy, by zostać królem a w orszaku króla paź być musi! I nie warto dociekać, po co paź, bo Jego Królewska Mość ma prawo paziem sobie nawet… nosa podetrzeć.

Podobno radna Danuta Rzepiela ma problem z koalicją. Podobno nikt jej nie rozumie. Nie rozumieją jej nawet wówczas, gdy milczy, o co ma żal. Podobno koalicjanci narzekają, że ona narzeka chociaż za milczenie dietę bierze. Moja rada, podnieść dietę radnej, bo jak się zacznie odzywać, to Rada Powiatu cyrkiem będzie stała!

Podobno szef Komisji Rewizyjnej – Piotr Iskra ma się wziąć solidnie do roboty. Tego bym nam nie życzył. Bo jak się szef Komisji Rewizyjnej weźmie do roboty, to wszelki obciach obecnej władzy zasypany zostanie na żwirowisku w Sicinach. Aby zasypać obciach platformerski na dzień dzisiejszy obecna dziura starczy, ale przed nami jeszcze dwa lata? Trzeba będzie dziurę powiększać.

Podobno radny Marek Hołtra, członek Zarządu Powiatu, poszukuje partii, która by go przyjęła w swoje szeregi. W tej sprawie, podobno, wysłał wici. Wszystkie działające na terenie powiatu górowskiego partie odpowiedziały – podobno – że i owszem, szukają, ale nie jego. Podobno w przypadku dalszych nalegań ze strony radnego Hołtry szefowie partii podjęli decyzję o samorozwiązaniu, co jest bardzo rozsądne, bo po co ma ich rozwiązywać Hołtra.

Podobno wicestarosta Paweł Niedźwiedź zwrócił się do władz „Chemeko – System”, by śmietnisko w Rudnej Wielkiej nazwać jego imieniem. A co na to burmistrz Stuczyk? Nie czuje się wyprowadzony w pole?!

Podobno do dyrektora Centrum Kształcenia Praktycznego i Ustawicznego w Górze – Krzysztofa Mielczarka bardzo przywiązał się radny Hołtra. Radny Hołtra dorabia tam sobie do śmiesznej diety (1270 zł nie podlegające opodatkowaniu) będąc jakimś niedookreślonym koordynatorem. Oczywiście, nie społecznie. Podobno widziano, jak radny – koordynator Hołtra otwierał drzwi od limuzyny pana dyrektora. I to jest słuszne! To będziemy popierali! Ze smutkiem jednak stwierdzić należy, że podobnego gestu z pana dyrektora nie zauważono. To też będziemy popierali.

Podobno też górowska PO zamierza mnie zabić. Istnieje – podobno – plan zwabienia mnie w pułapkę. Tam mam zostać zamknięty i poddany wymyślnym torturom. Podobno ma mi się czytać – przemiennie – obietnice wyborcze premiera Tuska i „Sesyjne mowy zebrane” starosty Wołowicza. Pomysł jest diabelski, bo takiej traumy mogę rzeczywiście nie przeżyć i umrzeć ze śmiechu.

C.d.n.