poniedziałek, 3 grudnia 2012

Mętność i niejasność


Kolejne fragmenty z tzw. „Protokołów” z posiedzeń Zarządu Powiatu. Poniższe fragmenty zaczerpnięte zostały z nasiadówki, która miała miejsce 15 listopada. Pierwszy fragment dotyczy niedanej próby sprzedaży szpitala, by zapłacić za śmieci, czyli wysypisko w Rudnej Wielkiej.

 Komisja Przetargowa powołana do wykonania czynności związanych z przetargiem na zbycie udziałów Spółki PCOZ w Górze przedłożyła protokół na okoliczność przedmiotowego przetargu. Do przetargu nie przystąpił żaden oferent. W związku z powyższym  rozpoczęta zostanie procedura  negocjacyjna. Starosta poinformował, iż posiadamy firmę z Poznania, która będzie świadczyć usługi doradcze, konsultacyjne oraz będzie udzielać pomocy w negocjacjach.”

Wiecie Państwo już, że pierwsza próba sprzedania szpitala nie doszła do skutku. Szpital chciano sprzedać za ponad 10 mln zł. Podczas sesji starosta Piotr Wołowicz poinformował radnych, iż jest jednak zainteresowanie nabyciem szpitala. Nie wskazał przy tym kto jest chętny a i radni nie pytali. Okazuje się też, że Zarząd Powiatu „posiada firmę z Poznania. Budzi to duże zdziwienie, bo jakoś podczas sesji starosta się na ten temat nie zająknął. W poprzednich tzw. „Protokołach” też nie odnajdziemy nawet cienia informacji na ten temat. Wygląda więc na to, iż w „posiadanie firmy z Poznania” weszliśmy na skutek jednoosobowej decyzji starosty. Proszę też zauważyć, iż tzw. „Protokół” nie zawiera nazwy firmy. Nie znamy również kwoty i warunków, na jakich ma działać ta firma. Nie wiemy nic. Dziwne, że coś stara się ukryć przed opinia publiczną i to w kwestii tak zasadniczej, jak sprzedaż szpitala za śmieci.


W 2013 roku planuje się sprzedaż części udziałów w PCOZ w Górze Sp. z o.o., gdzie obecnie Powiat Górowski jest jedynym udziałowcem. Dochody ze zbycia praw majątkowych przeznacza się w całości na zapłatę odszkodowania za uchylenie decyzji pozwolenia na budowę (śmietnisko w Rudnej Wielkiej – przypomnienie moje) w związku z wyrokiem Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu.”

A to bardzo ciekawy fragment z tzw. „Protokołu”, gdzie dowiadujemy się, iż planuje się sprzedać część udziałów naszego szpitala. I już nikt nie wie, ile tego szpitala koalicja ma zamiar sprzedać. Cały? Połowę? 1/3? W tzw. „Protokole” – tym i poprzednich - słowa o tym nie ma. Oj, kręci się coś z tymi zamiarami. Cała atmosfera wokół próby sprzedaż szpitala jest jakaś mroczna.

Powiatowy Zarząd Dróg w Górze przedłożył wniosek Sołectwa Borszyn Wielki w sprawie wykonania 300m chodnika wzdłuż drogi 1077 D w m. Borszyn Wielki. PZD w Górze nie posiada środków finansowych na realizację tego zadania i nie posiada dokumentacji technicznej na realizację tego zadania. Przewidywany koszt wykonania tego zadania, to kwota ok. 100.000 zł. Zarząd Powiatu podjął negatywną decyzję w sprawie przedmiotowego wniosku z uwagi na brak środków finansowych w budżecie powiatu górowskiego na inwestycje drogowe zarówno w bieżącym roku, jak i w przyszłym roku ,w oparciu o przyjęty projekt budżetu na 2013 rok.

A to taka ciekawostka. Starosta chwali się w „Panoramie Leszczyńskiej”, że budżet na rok 2013 się bilansuje, wszystko jest spoko a tu taka nieprzyjemność! Brakuje głupich 100 tys. zł na 300 metrów chodnika! Jaka przykrość! To chyba jest te 100 tys. zł., które opozycja chciała zaoszczędzić na wynagrodzeniu starosty i dietach radnych, ale zwyciężył egoizm koalicjantów, troska o grubość własnego portfela. W ten sposób miłość własna koalicjantów spowodowała, że nie ma żadnych szans Borszyna Wielkiego doczekali się upragnionego kawałka chodnika. Sądzę, że „odwdzięczą” się Platformie, rzekomo Obywatelskiej, przy najbliższych wyborach.

Kolejny fragment z tzw. „Protokołu” dotyczy wniosku burmistrz Ireny Krzyszkiewicz.

Burmistrz Góry zwróciła się z prośbą o nieodpłatne przejęcie ul. Dworcowej na odcinku od ul. Podwale do ul. Poznańskiej. Droga ta jest drogą powiatową, stąd wniosek o przekazanie. Brak jest uzasadnienia wniosku. W przedmiotowej sprawie opinię wydał PZD w Górze. Członkowie Zarządu  podjęli decyzję o ewentualnym przekazaniu ulicy Dworcowej, ale bez dzielenia jej na odcinki. Możliwe byłoby przekazanie całej ulicy Dworcowej, czyli od skrzyżowania z ulicą Podwale do granic administracyjnych miasta.

Rzeczywiście, ten fragment drogi powiatowej przedstawia wiele do życzenia. Powiatowy Zarząd Dróg nie ma kasy na zadbanie o ten odcinek. W fatalnym stanie są chodniki i sama droga. Szpecą miasto. Burmistrz kasę ma i może ten nieładny stan rzeczy zmienić. Równocześnie ulży w ten sposób powiatowi, którego władzom najbardziej leży na sercu i głowie sprzedanie szpitala za śmieci. Ale tu burmistrz napotkała opór, bo Zarząd pragnąłby pozbyć się całej ulicy i mieć ją z głowy. Fajnie kombinują! Wynagrodzenia i diety te same a roboty mniej! Każdy by tak chciał. No, ale nie każdy jest z Platformy, rzekomo Obywatelskiej (na szczęście!) i nie każdy z Państwa jest w koalicji, czyli przy konfiturach.