poniedziałek, 24 marca 2014

"Bananowy Uśmiech" czyli samorządowe nieporozumienie

Poniżej zaprezentowany plakat przedwyborczy dedykuję osobie, która w pełni, w pocie czoła i z bólem rąk przy głosowaniach nad każdą uchwałą najgorszego w dziejach powiatu – w mojej ocenie – Zarządu zawsze była za każdą głupotą proponowaną przez te nieszczęsne gremium.

Radny powiatowy Marek „Bananowy Uśmiech” Biernacki podczas drugiej już kadencji w Radzie Powiatu dał się poznać jako ciało obce idei samorządowej i jej wrogie.

Do annałów przejdzie jego „złota” maksyma wygłoszona w 2010 r., kiedy to na nasze nieszczęście został wybrany ponownie – niestety! – radnym powiatowym. A owa maksyma brzmiała: „Teraz to nas (wyborcy w domyśle) w dupę przez 4 lata mogą pocałować”. Proponuję, by z okazji tegorocznych listopadowych wyborów samorządowych, radnego powiatowego Marka „Bananowego Uśmiecha” Biernackiego „pocałować” i za wypowiedziane zdanie, które przytoczyłem, ale też za całokształt jego pseudo działalności samorządowej.

Przypomnieć warto, iż radny ów przez ponad 7 lat bycia radnym nigdy nie zgłosił żadnej interpelacji. Siedział cicho niczym mysz pod miotłą i posłusznie i bezkrytycznie podnosił rękę przy każdym głosowaniu. Tak się złożyło, że radny Marek „Bananowy Uśmiech” Biernacki przez ponad 7 lat nieomal zawsze był z rządzącą koalicją. Koalicje te za mądre nie były, o czym Państwu wiadomo.

Tenże radny Marek „Bananowy Uśmiech” Biernacki głosował np. za likwidacją nocnych dyżurów aptek na terenie powiatu, by swoich wyborców „uszczęśliwić” i z troski – jakżeby inaczej! – o ich zdrowie. Tenże sam radny głosował przeciw obniżeniu diet radnych twierdząc, że taka propozycja to „populizm”. A kiedy głosowano nad tzw. „programem naprawczym” dla powiatu bez mrugnięcia okiem głosował za ukatrupieniem oświaty. Szkołom zabrać można, ale Radnemu Markowi „Bananowemu Uśmiechowi” nie! Zabrać radnemu „Bananowemu Uśmiechowi” to populizm w czystej postaci.

Radny „Bananowy Uśmiech” głosował też za sprzedażą szpitala, likwidacją Powiatowego Zarządu Dróg, czyli za rzeczami, których w swoim programie wyborczym nie obiecał.

Jako wierny syn gównianej partii – Platformy, rzekomo Obywatelskiej, radny Marek „Bananowy Uśmiech” Biernacki z całych sił wspiera najbardziej nieudolnego, w mojej ocenie, starostę: Wielce Czcigodną Pomyłkę – Piotra Wołowicza. Do czego to poparcie doprowadziło Państwo już wicie. Wywalczony z takim trudem powiat ginie na naszych oczach. Nie to jest jednak ważne dla radnego Marak „Bananowego Uśmiechu” Biernackiego. 

Ważne jest to, że partyjny koleś ma fuchę i garnie szmal. Radny „Bananowy Uśmiech” też garnie szmal niezgorszy. Proszę sobie policzyć, że przez ponad 80 miesięcy bycia radnym powiatowym, łącznie wpłynęło mu na konto nieomal 70 tys. zł (nie podlegające opodatkowaniu). I co za to wyborcy dostali od radnego? Nul czyli zero!

Radny Marek „Bananowy Uśmiech” Biernacki podobno przymierza się do startowania do gminy. A gminy mi – i Państwu chyba też – żal dać partyjniakom na zmarnowanie. Toteż przestrzegam Państwa przed tym radnym, bo jakoś tak mi się na rzyganie zbiera, kiedy go sobie wyobrażam jako radnego gminnego. Powiedzmy sio samorządowej bakterii!


Ja mogę nawet poprzeć radnego Marka „Bananowego Uśmiecha” Biernackiego w wyborach, ale pod jednym warunkiem. Niech założą Komitet Wyborczy Wyborców pod nazwą „Spieprzymy czego jeszcze nie spieprzyliśmy!” I wszystko dla wyborców będzie będzie jasne.