poniedziałek, 10 marca 2014

"Amerykanie" w Chróścinie?

Wielką popularnością cieszy się w naszym kraju chów norek amerykańskich. Podobno jest to niezły biznes i jest na niego dobra koniunktura. Nie powinno więc nikogo dziwić, że również na terenie naszej gminy planowane jest powstanie fermy chowu norek.

Poznańska firma „Danpol” złożyła w gminie wniosek o wyrażenie zgody na otwarcie takiej fermy na terenie Chróściny. Planowane jest tam wybudowanie 5 wiat, w których norki mają być hodowane. Łączna powierzchnia planowanych wiat ma wynieść 2238 m kw. lub 2290 m kw. Jest problem z dokładnym sprecyzowaniem powierzchni wiat, gdyż firma „Danpol” podaje w korespondencji z UMiG różne dane dotyczące powierzchni zabudowy wiat. W wiatach tych ma być hodowanych 15.200 sztuk norek.

Zresztą, nie jest to jedyny problem z dokumentacją. Firma zadeklarowała hodowlę norki europejskiej. Chów tego gatunku nie jest możliwy, gdyż ten gatunek w Europie objęty jest ścisłą ochroną. Hodować można jedynie norkę amerykańską, która jest ssakiem drapieżnym z rodziny łasicowatych. Norka jest ssakiem mięsożernym, który zjada drobne ssaki (piżmaki, zające, ryjówki, żaby), stawonogi (raki), ryby, ptactwo wodne, jaja ptaków.

Fermowa norka amerykańska jest większa od żyjącej w stanie dzikim. Ma od 30 do 50 cm długości a jej ogon 12 do 20 cm. Waży również więcej, bo w wydaniu fermowym ponad 2 kg.

Kolejny problem dotyczy deklarowanej powierzchni inwestycji. Firma w dokumentacji podała, że hodowla norek obejmowała będzie obszar 4992,58 m kw. W takim przypadku firma nie musi się starać o wykonanie oceny oddziaływania fermy norek na środowisko. Taka ocena wymagana jest w przypadku, gdyby ferma miała ponad 5000 m kw. Wg górowskiego Sanepidu oraz urzędników z wydziału ochrony środowiska UMiG deklarowana przez inwestora powierzchnia nie jest zgodna ze stanem faktycznym i wynosi ponad 5000 m kw.

Dodatkowo lokalizacja fermy koliduje z istnieniem na tym terenie Parku Krajobrazowego Krzywiń – Osiecko oraz obszarem objętym ochroną Natura 2000.

Istniej również obawa, iż nad okolicą będzie unosił się fetor, gdyż ferma norek wytwarza sobie właściwe zapachy. Inwestor początkowo twierdził, że nastąpi nasadzenie pasa zieleni, ale w końcu stanęło na tym, iż zbudowane zostanie ogrodzenie betonowe o wysokości od 1,8 m do 2,1 m. Trudno jednak przypuszczać, by takie ogrodzenie zatrzymało fetor produkowany w farmie.

Problem z fermą norek polega też na tym, iż planowana tam jest budowa oczyszczalni ścieków oraz budowa zakładu produkcji komponentów paszowych. Stanowisko Sanepidu jest takie, iż inwestor powinien opracować ocenę oddziaływania środowiskowego skondensowaną dla wszystkich tych inwestycji: fermy norek, oczyszczalni oraz zakłady produkcji komponentów paszowych.

Problemem jest także ucieczka norek do środowiska naturalnego. Co prawda norka amerykańska nie krzyżuje się z europejską, ale rolnicy skarżą się, iż czynią one spustoszenie wśród kur.

Istnieją przepisy, które nakładają na hodowców norki amerykańskiej pewne ograniczenia. Każdy hodowca, który ma na fermie powyżej 24.000 tys. sztuk norek ma obowiązek opracowywać raport o oddziaływaniu hodowli na środowisko. Sporządzenie takiego raportu dotyczy również hodowców, którzy mają fermę z obsadą powyżej 16.000 sztuk norek. Co ciekawe, burmistrz może ograniczyć liczbę norek na fermie w przypadku, gdy ferma graniczy z obszarem Natura 2000.

Burmistrz Irena Krzyszkiewicz nakazała firmie „Danpol” sporządzenie raportu o oddziaływaniu na środowisko fermy hodowli norek amerykańskich. Tak samo postąpiła wobec planów wybudowania oczyszczalni ścieków w Chróścinie. Firma „Danpol” w pierwszym przypadku złożyła skargę na decyzję burmistrza do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Legnicy. Postępowanie w tej sprawie trwa.

Być może jednak do budowy fermy norek amerykańskich nie dojdzie za sprawą Ministerstwa Środowiska 13 października 2013 r. wszczął procedurę wpisania norki amerykańskiej na listę zwierząt inwazyjnych. Dokonanie takiego wpisu będzie oznaczało, że norka amerykańska skreślona zostanie z listy zwierząt gospodarskich. Nie oznacza to jednak zakazu jej hodowli. Nastąpi jednak nałożenie na hodowców norki amerykańskiej nowych wymagań, które zmierzać mają do eliminacji nieprawidłowości w prowadzeniu tego typu ferm oraz – przede wszystkim – zapobieganiu przedostawaniu się tego ssaka do środowiska naturalnego, w którym czyni on straty. To będzie kosztowało właścicieli ferm niemałe pieniądze. Niektórzy być może zrezygnują.

Wg ministerstwa Rolnictwa w Polsce hoduje się obecnie ok. 4 mln norek amerykańskich. Dzięki fermom zatrudnienie znajduje ok. 60 tys. osób. W 2012 r. Polska zajęła drugie miejsce w Europie pod względem produkcji skórek z norek amerykańskich. Wyeksportowaliśmy ich ok. 10 mln sztuk. Wyprzedziła nas Dania. Wyeksportowane skórki z norek amerykańskich przysporzyły polskim hodowcom ok. 400 mln euro.