niedziela, 19 lipca 2015

Kryptonim "Fajtłapa" II

Istnieje wiele niejasności dotyczących historii Polskiego Stronnictwa Ludowego działającego na terenie naszego powiatu w latach 1946 – 1947. Z dokumentów zachowanych w IPN we Wrocławiu można dowiedzieć się jak przebiegał proces likwidacji PSL na terenie naszego powiatu.

PSL była legalnie działająca partią, ale obejmującym władzę w Polsce komunistom stała się przysłowiową „solą w oku”. Partia Mikołajczyka była antykomunistyczna i głosiła hasła, które stały w sprzeczności z tum, co moskiewscy dywersanci chcieli zrobić z Polską. Toteż od początku zwalczali PSL w całym kraju a więc i na terenie naszego powiatu.
W celu poznania wewnątrzpartyjnego życia PSL Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Górze otoczył członków tej partii gęstą siecią agenturalną. Informator o ps. "Kasztelan" donosił do PUBP od połowy roku 1946. To samo dotyczy informatora o pseudonimie "Stefan". Tego z kolei ubowcy wsadzili do Stronnictwa Ludowego, którego sami byli twórcami! Stronnictwo Ludowe miało być w zamiarze komunistów przeciwwagą dla wpływów PSL na wsi. W naszym powiecie również założono Stronnictwo Ludowe, ale nie cieszyło się ono wzięciem wśród ludności i określone było przez władze administracyjne mianem: "sztabu bez członków". 
Komuniści przy pomocy aparatu represji, czyli ubowców, starali się wszędzie ograniczać wpływy PSL. Z góry szły wytyczne co należy robić, by" uniemożliwić wejście czynników reakcyjnych do tych władz" a "zapewnić dostęp czynnikom istotnie demokratycznym", czyli partiom zblokowanym z komunistami (PPS, SL). 

Poniżej skany dokumentów, które odsłaniają kulisy likwidacji PSL na terenie naszego powiatu. Dokument ten wytworzony przez Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego powstał w grudniu 1946 r. Przedstawia plan "rozłożenia i paralizacji" PSL na naszym terenie. 
W tekście "Ludowcy" zamieszczonym w "Kwartalniku Górowskim" ("Ludowcy") odnajdujemy taką oto informację:
"17 listopada 1946 r. podczas manifestacji zorganizowanej przez PPR, PPS i SL w sprawie wyborów do sejmu ustawodawczego manifestanci i bojówka PPR zdemolowali lokal PSL oraz spalili dokumentację partii. Starosta tak to zderzenie opisał: „Na wzmiankę zasługuje okoliczność, że w dniu 17-go ub. m-ca w Górze odbyło się zgromadzenie publiczne, zorganizowane przez P.P.R., P.P.S. i S.L. w sprawie wyborów do Sejmu Ustawodawczego. Podczas zgromadzenia tego zaszedł niespodziewany incydent na szkodę P.S.L.-u, sprawa ta została lokalnie załatwiona.”

W manifestacji uczestniczyło ok. 2 tys. osób, po części spoza powiatu. Odczytano rezolucję byłych peeselowców, którzy żądali rozwiązania swojej byłej partii. Zerwanie transparentów „Precz z Mikołajczykiem” i „Precz z PSL” wywołało agresję tłumu, który zdemolował siedzibę PSL a przed budynkiem spalił dokumentację.

Dzień wcześniej UB niektórych członków zarządu wzięła na całonocne przesłuchanie. W wyniku tych perswazji uciekli z Góry: prezes, jego zastępca i jeden z członków zarządu; sekretarz zarządu Z. Obertyński 20, geodeta z zawodu przez parę lat też musiał pracować poza Górą."

Proszę dokładnie przeczytać p. 1, pp a planu opracowanego przez PUBP w Górze. 

Stanowi on potwierdzenie informacji zawartej w tekście "Ludowcy", we fragmencie mówiącym o presji wywieranej przez ubowców na czołowych działaczy PSL. Efektem tej presji i rozmów w siedzibie PUBP w Górze, który mieścił się wówczas przy ul. T. Kościuszki 15, było załamanie działaczy PSL, co w efekcie doprowadziło do likwidacji tej partii. Komuniści dostali to co chcieli. Działacze PSL "rozwiązali" swoją partię z "własnej inicjatywy". I o to im chodziło. 

W archiwum IPN zachował się również raport opisujący sukces w realizacji tego planu, który sporządzono 21.03.1947 r. i przekazano do Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego we Wrocławiu. 
Powróćmy do postaci Zygmunta Obertyńskiego. W dokumencie wytworzonym przez PUBP w Górze i dołączonym do sprawozdania z likwidacji PSL odnajdujemy taką oto wzmiankę na jego temat. 
Wynika z niej, że w marcu 1947 r. Zygmunt Obertyński przebywał na terenie powiatu górowskiego i zatrudniony był jako "technik państwowy Urzędu Pomiarowego", chociaż prawidłowa nazwa powinna brzmieć: "technik Państwowego Urzędu Pomiarowego", poprzednika Głównego Urzędu Geodezji i Kartografii, który to istnieje do dnia dzisiejszego.

W "Wykazie byłej agentury Referatu Służby Bezpieczeństwa przy Komendzie Powiatowej Milicji Obywatelskiej w Górze", który sporządzony został na początku lat 60., odnajdujemy nazwisko Zygmunta Obertyńskiego. Z dokumentu wynika, że został on skreślony z listy agentów w 1955 r.