piątek, 13 grudnia 2013

Machiawelli z PSL - u

Ostatnimi czasy bardzo wzrosła rola i znaczenie przewodniczącego Rady Powiatu w Górze – Edwarda Szendryka. Przypomnę Państwu, że od kilku miesięcy przewodniczącym Rady Powiatu interesują się ogólnopolskie środki masowego przekazu. Szanowny koalicjant górowskich „platfusów” będący członkiem wielce szanownej w tylnych partiach ciała partii o nazwie Polskie Stronnictwo Ludowe, gościł na antenie ogólnopolskich stacji TV. Pisze też o nim prasa lokalna: „Głos Wielkopolski”, „Panorama Leszczyńska”.

Wzrost znaczenia i sława przewodniczącego Rady Powiatu jest w pełni zasłużony. Albowiem zasłużył on sobie na wiekopomna sławę indywidualnie i osobiści. W „Panoramie Leszczyńskiej” tą osobliwą postacią zajął się sam Robert Lewandowski, który w 8ubiegłym tygodniu wysmażył felieton „Doktor Jeckyll z Góry”.

W felietonie owym Robert Lewandowski pochylił się nad absolutnie nadprzeciętną osobą przewodniczącego naszej Rady Powiatu – Edwarda Szendryka. Możemy nr 48 „PL” przeczytać:

„Zarzuty znacznie poważniejszego kalibru, bo zagrożone karą do 8 lat wolności, usłyszy wkrótce Przewodniczący Rady Powiatu w Górze Edward Sz. (PSL)”. (…). Nie przeszkadza to Edwardowi Sz. odgrywania przed kolegami radnymi z Góry osoby niewinnej czy wręcz pokrzywdzonej. Podczas marcowej sesji Rady Powiatu, odpowiadając jednemu z radnych (Zbigniewowi Józefiakowi), twierdził, iż nie jest prowadzone przeciwko niemu żadne dochodzenie, natomiast w październiku zmienił front i wyjaśnił, iż nie ma przeciwko niemu aktu oskarżenie. Oznajmił też, iż nie wie, dlaczego został zawieszony  w wykonywaniu zawodu, i że jest z tego tytułu zagrożony finansowo. Żalił się też radnym, że jego 36 lat pracy zostało zniweczone i że uważa się za bardzo skrzywdzonego. Zastanawiam się, jak w takim razie muszą się czuć molestowane przez niego młode kobiety?”

Robert Lewandowski stawia kropkę nad „i” pisząc:

„Jednak najbardziej szokujące było stwierdzenie przewodniczącego rady, iż śledztwo prowadzone przez gnieźnieńską prokuraturę to jego prywatna sprawa i nie ma ona nic wspólnego z jego działalnością społeczną. Hm, mamy chyba do czynienia z nowym przypadkiem dr. Jackylla i pana Hayd’a”.

Tę historię pomińmy nie rozwijajmy. Dlaczego? Przewodniczący zasłużył się ostatnia dla społeczności lokalnej. Poniżej dwa dowody.

Oficjalny komunikat o odwołaniu sesji Rady Powiatu ze strony starostwa powiatowego. Proszę przyjrzeć się prawej górnej stronie. Widzimy tam brak daty.


Dowód nr 2.

Oryginalna wersja pisma odwołującego sesję Rady Powiatu. W prawym górnym rogu data.






I tu wyraża się cały geniusz przewodniczącego Edwarda Szendryka! On już 10 grudnia wiedział, że sesja, która miała odbyć się 12 grudnia się nie odbędzie! Ależ rządzącym koalicjantom Świnę podłożył! Top nawet nie jest Świna, ale bawół ogromniasty!

Oto godny następca Machiawellego! Koalicja tu sobie kombinuje a nasz Machiawelii już dwa dni przed sesją ją odwołuje. Boska, godna żmii robota! Pełen szacunek.

Kiwnął ich Przewodniczący koncertowo. A na stronie – oficjalnej starostwa – pismo bez daty publice wciskają. Oj, durne one są te platfusy. Durnowate do kwadratu. Żeby tak próbować oszukać ludzi, wyborców?! To chamstwo rzadko spotykane! Ale tak właśnie oni nas szanują. Od wyborczego święta. Wyrżniemy ich wyborczo już za rok. Przy urnach wyborczych potykać się będziemy o ścięte, puste głąby.